Kraków w nowych czasach – tydzień 91.
Ostatnia aktualizacja: 02.02.2026 r.
„Kraków w nowych czasach” po raz 91., a w sumie po raz 392. Dziś przede wszystkim o manipulacji, czyli pokazywaniu czegoś jako zupełnie innego niż w rzeczywistości. To taka post prawda, która prędzej czy później kończy się katastrofą, także dla tego, kto takie manipulacje przeprowadza. Ostrzegam i przestrzegam przed każdą manipulacją. Zaczynamy od skrótu spraw ponadkrakowskich:
- Światowa manipulacja, czyli jak najbogatsi przejęli narrację opuszczonych i obiecują, że wrócą dobre czasy.
- Amerykańska manipulacja, czyli Ukraino posuń się.
- Umowa Mercosur, czyli manipulacja polityczna i gospodarcza.
- Manipulacja po polsku, czyli obiecujemy, a nie mamy planu, jak to zrobić.
- Czym to się może skończyć, czyli skutki polskiej manipulacji.
- Post scriptum, czyli akta Epsteina.
I skrót spraw krakowskich:
- Referendum w Krakowie, czyli manipulacja przegranych
- Referendum sprawą ogólnopolską, czyli manipulacja polsko-polska?
- Impet, ale i udawanie, czyli jak to wygląda.
- Prezydent i strategie, ale pomijane, bo merytoryczne.
- Ostrzegam i przestrzegam.

I szerzej o sprawach ponad krakowskich:
1. Światowa manipulacja, czyli jak najbogatsi przejęli narrację opuszczonych i obiecują, że wrócą dobre czasy. Od dawna byli w różnych środowiskach i nacjach ludzie opuszczeni, nierozumiejący zmian i przez te zmiany dotknięci. I od dawna było to wykorzystywane, najczęściej przez bogatych, do sterowania, wręcz manipulowania tymi opuszczonymi, których było coraz więcej.
Pisało o tym wielu filozofów i politologów, realizowało wielu polityków. Prędzej czy później okazywało się, że ci obiecujący pomoc opuszczonym nie są w stanie ich zaspokoić i albo byli odrzucani albo uciekali się w ostre nastroje, wręcz wojny, aby uciec do przodu. Mimo wielu analiz i złych doświadczeń ta manipulacja jest dalej obecna, a wręcz się mocno rozwija. Tak chyba musi być.
2. Amerykańska manipulacja, czyli Ukraino posuń się. Coraz bardziej widać w jakim kierunku idzie uzgadnianie działań na Ukrainie. Amerykanie dogadali się z Rosjanami na ich, Rosjan, warunkach i chcą z Rosjanami robić biznesy. Europa poparła Ukrainę i przejęła finansowanie działań wojennych i gospodarczych Ukrainy, ale Amerykanie dalej starają się zmusić do dogadania na swoich warunkach, czyli do oddania Rosjanom Donbasu. Społeczeństwo amerykańskie jest w zdecydowanej większości za Ukrainą.
W Stanach narastają problemy społeczne, ale i ekonomiczne. To może skończyć się dużą przegraną Trumpa i Republikanów w wyborach połówkowych i zatrzymaniem działań Trumpa. Już Republikanie przegrywają w swoim mateczniku, czyli w Teksasie. W Rosji narastają problemy gospodarcze i bez pomocy Chińczyków gospodarka rosyjska byłaby zniszczona. Ale te amerykańskie władze takie ruchy uczyniły. Zobaczmy co z tego wyniknie!
3. Umowa Mercosur, czyli manipulacja polityczna i gospodarcza. Wielka awantura o umowę o preferencjach dla handlu z Ameryką Południową. Ale tę umowę negocjowano i ustalano za rządów PiS, wtedy też byliśmy zapewniani o korzyściach i pozytywach tej umowy. A jak się zmieniła w Polsce władza, jak zaczęły się protesty, to zapewniająca nas kiedyś o pozytywach władza (a teraz opozycja) mówi, że to źle, bardzo źle. Jak PO dogaduje zablokowanie z niektórymi europejskimi krajami, to źle, jak PiS nie potrafi dogadać tego z Włochami, to dobrze. Jedna wielka manipulacja.
4. Manipulacja po polsku, czyli obiecujemy, a nie mamy planu, jak to zrobić. Wielu obiecuje, szczególnie w sprawach ekonomicznych, że będzie lepiej, mniej podatków, więcej wydatków. Ale jak zapytać, jak chcą to zrobić, to albo nie odpowiadają na pytania, albo zmieniają temat, albo opowiadają dyrdymały. I dziennikarze to „łykają”, „łykają” to obywatele. A potem okazuje się, że nie ma efektów, ale obywatele zapominają, dziennikarze zapominają i jakoś to idzie.
5. Czym to się może skończyć, czyli skutki polskiej manipulacji. Nieprzygotowane lub nierealizowalne obietnice skutkują prędzej czy później odejściem wyborców, zniechęconych i zniesmaczonych. Teraz to widać z odejściem, znacznym odejściem wyborców od Polski 2050, ale i od PiS. Ci pierwsi odchodzą do Koalicji, ale i do Konfederacji, albo w ogóle się zniechęcają, ci drudzy przechodzą do Konfederacji, ale i do Konfederacji Korony Polskiej, bo obietnice obu Konfederacji wydają się być bardziej interesujące. Ale za jakiś czas ci wyborcy odejdą do kogoś innego, kogoś kto im znowu coś obieca. I do tego prowadzi manipulacja z nierealnymi, ale i nierealizowalnymi obietnicami.
6. Post scriptum, czyli akta Epsteina. Trochę nocą przeczytałem i naprawdę się przeraziłem. Przeraziłem się tym, czym i w jaki sposób zajmowali się najważniejsi ludzie Ameryki (i nie tylko). Wykorzystywanie nieletnich dzieci, nastoletnich, obsceniczne działania z nimi, stosunki z dziećmi, wręcz gwałty – to straszne rzeczy. Jeżeli to nie przebudzi Ameryki i świata, to to skończy się strasznie. Obym się mylił…
I szerzej sprawy krakowskie, ostatnio zdominowane przez próbę referendum:
1. Referendum w Krakowie, czyli manipulacja przegranych. Przewidywałem i stało się, mamy zbieranie podpisów za referendum o odwołaniu prezydenta Miszalskiego i Rady Miasta. Pomyliłem się o kilka dni, ale nie pomyliłem się, że będzie mówione o obywatelskim komitecie, który poprą partie polityczne. Ale zbiórka podpisów jest oficjalnym zadaniem komercyjnym, finansowanym przez Łukasza Gibałę, który z tym się nie kryje.
I wszystko jest głęboko polityczne. Partie zbierające podpisy to PiS, Konfederacja, Konfederacja Brauna, Ruch Narodowy, ale i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały, który, nie chwaląc się, stoi za tym wszystkim. Także partie polityczne jak wzmiankowane Konfederacje, PiS i ruchy narodowe stoją za tym. Udawane jest niepolityczne działanie, ale realnie jest to polityczny ruch przegranych w 2024 roku w wyborach prezydenckich i do Rady Miasta. To udawanie to jedna wielka manipulacja, niby obywatelskie, ale realnie polityczne i to bardzo głęboko.
2. Referendum sprawą ogólnopolską, czyli manipulacja polsko-polska. Jak popatrzeć na fora społecznościowe to widać wielkie wzmożenie i lokalne, krakowskie, i ogólnopolskie. Nagle do spraw krakowskich włączają się członkowie PiS ale i obydwu Konfederacji z całej Polski, włączają się europarlamentarzyści z innych regionów, dziennikarze prawicowi z całej Polski, już, w ciągu 2 dni, wiedzący, że to jest wielkie ogólnopolskie poruszenie.
Po pierwsze nie należy tego lekceważyć. Po drugie też prosimy Platformersów, Lewicę czy PSL z całej Polski o włączenie się. Po trzecie nie mówcie ludzie od Gibały, że jest to obywatelskie poruszenie, to zdecydowanie polityczna wojna polsko polska i to Krakowianie zdecydują, czy godzą się na to, aby Krakowem rządziły PIS, Konfederacje Brauna i Bosaka, ruchy narodowe i ich zakładnik Łukasz Gibała. Krakusi zdecydują i myślę, że decyzja będzie oczywista. Nie damy się manipulacji, że niby obywatelsko, ale rządzić Krakowem będą te partie i ich zakładnik. Tak się nie stanie. Ale działać trzeba.
3. Impet, ale i udawanie, czyli jak to wygląda? W mediach, i tych społecznościowych, i tych papierowo-elektronicznych, wielki impet, tysiące podpisów, prawie wszystkie zebrane, wszyscy popierają, czyli kolejna manipulacja, bo jednak za te podpisy płacą, a ile ich realnie jest, pokaże liczenie Komisji Wyborczej.
Jakikolwiek opór, krytyka jest wyśmiewana i pokazywana jako opór kolesi. A ja i wielu innych mamy skany obrzydliwych ataków na nas, na prezydenta, na jakąkolwiek krytykę. Połowa atakujących to trolle, z kilkoma obserwującymi, ale i są rzeczywiste posty, obrzydliwe, atakujące, poniżające, wyzywające. Myślę, że pokażemy je i zobaczymy, co na to wielcy prawicowi dziennikarze.
Czy większym atakiem jest życzenie komuś bankructwa czy zwyzywanie od najgorszych, insynuowanie niestworzonych rzeczy, stosowanie kalumnii i niepotwierdzonych oskarżeń? Mam takich kilku atakujących już namierzonych, z prawdziwym imieniem i nazwiskiem, czekam tylko, aby się wychylili. Doprowadzimy do procesu i upublicznimy tłumaczenie się tych spoconych, przerażonych konsekwencjami młodych ludzi, którzy myśleli, że są anonimowi. A anonimowi nie są i to się okaże.
Ale także po stronie atakowanych powinniśmy się powstrzymać od agresywnych ataków, bo „kto mieczem wojuje od miecza ginie”. Wystarczy, że oni poniosą konsekwencje swych złych działań, a ci po naszej stronie niech się powstrzymają, naprawdę nie warto. Widać przygotowanie tego pierwszego etapu ze strony obozu skrajności lewicowo-prawicowych, widać spójne komunikaty i przygotowane informacje, jak to jest dobrze. A ważne jest, jak się kończy, a nie jak zaczyna. Nie lekceważmy, ale nie dajmy się ponieść tej propagandzie „sukcesu”. Ważniejszy na tym etapie będzie styl, a to jest słabe, bardzo słabe.
4. Prezydent i strategie, ale pomijane, bo merytoryczne. Jednym z głównych kierunków ataków na prezydenta jest to, że nie ma strategii, że nie są rozwiązywane główne problemy, że nie widać w jakim kierunku idzie Miasto Kraków pod zarządem Prezydenta Miszalskiego.
Nieważne, że budżet jest coraz lepszy, że jest nadwyżka operacyjna, że inwestycje są najwyższe od lat, bo kogo to interesuje. Nie interesuje też praktycznie nikogo działanie prezydenta w celu stworzenia strumienia wielkich środków z opłaty turystycznej. Praktycznie nie interesuje nikogo z opozycji działanie w celu powołania związku metropolitalnego i dodatkowych znacznych środków z PIT. Nikogo nie interesują już obecne większe dochody z PIT, CIT i podatków. Wielkie środki z KPO też nikogo z opozycji nie ruszają.Przecież brak działań w zakresie finansowym to tylko pretekst, nawet nie udawany, że poważny.
Wielkie strategiczne inwestycje to m.in. metro i tutaj też nikogo z opozycji nie rusza, że rusza zespół projektowy, że przygotowywany jest przetarg na dokumentację, że Prezydent ma obietnicę wicepremiera, a pewnie wkrótce innych ważnych i najważniejszych, o udziale Państwa w finansowaniu krakowskiego metra, a teraz stara się o udział UE w finansowaniu tego projektu. Niby wszyscy są za metrem, ale jak coś się zaczyna, próbują torpedować, bo chyba zdają sobie sprawę, że jakby się udało, a są duże argumenty za – to wtedy już nigdy nie wygrają. Więc atakują, choć może to przynieść zamrożenie, jak nie zablokowanie tych starań.
Niestety, tak to teraz jest, że politycy, przegrani w Krakowie politycy, bojąc się zrealizowania przez prezydenta obietnic, wolą to zablokować i zablokować Kraków. Ale kto sieje wiatr, zbiera burzę i oni też tę burzę zbiorą.
5. Ostrzegam i przestrzegam. Parę tygodni temu ostrzegałem i przestrzegałem przed powtórzeniem sytuacji z Gdańska, gdzie atakowany politycznie prezydent został publicznie zamordowany. Setki troli próbowały udowodnić na moim profilu, że białe to czarne, ale ludzie pamiętają, jak było.
Teraz jeszcze raz przestrzegam i ostrzegam, jeżeli coś się stanie, to będzie wina tej atmosfery, tych ataków, tej agresji, która została wywołana. Także wszelkie inne negatywne konsekwencje, ludzkie i instytucjonalne, będą skutkiem tych działań. I to nie zostanie zapomniane. Kraków przeżywał różne zawirowania i zawsze wychodził z nich zwycięsko wzmocniony, ale też wyciągał konsekwencje wobec sprawców tych zawirowań. Konsekwencje także w postaci infamii milczenia, żeby wspomnieć agresywnych atakujących prezydenta Dietla, Leo, czy późniejszych.
Ostrzegam i przestrzegam, Kraków może wiele stracić na tym poruszeniu, jakie teraz jest organizowane i Kraków tego nie zapomni. I nie chodzi o samo podpisywanie czy zbieranie podpisów, nie chodzi o próbę odwołania, tylko o formę tych działań, agresję, obrzydliwe, nieprawdziwe oskarżenia, działanie za wszelką cenę. Tę cenę zapłacą także ci w ten sposób atakujący, prędzej czy później zapłacą i to dużą, dużo wyższą niż sobie wyobrażają, cenę. Kraków pamięta i będzie pamiętał o tej agresji, o tych obrzydlistwach, nieprawdziwych oskarżeniach. Kraków pamięta i będzie pamiętał. I prędzej czy później Kraków wystawi za te bezeceństwa rachunek, ciężki rachunek. Przestrzegam i ostrzegam !




