Kraków w nowych czasach – tydzień 112.
Ostatnia aktualizacja: 29.06.2026 r.
„Kraków w nowych czasach” po raz 112., a w sumie po raz 413. Zaczynamy od skrótu spraw ponadkrakowskich:
- Teraz pod znakiem zwrotu najważniejszych polskich odznaczeń.
- Ukraina w natarciu, Rosja w potrzasku.
- A Amerykanie się zakiwali?
- Szpitalne awantury, nożownicy i wariactwo.
- Populizm zjada własne dzieci.
I sprawy krakowskie w skrócie:
- Spalarnia ma 10 lat, kwitnie i się rozwija, i nie tylko.
- Awantura o doradztwo, a może to po prostu dobra inwestycja?
- Prezydent Kracik na Hrad.
- Kiedy wybory?

Szerzej sprawy ponadkrakowskie:
1. Teraz pod znakiem zwrotu najważniejszych polskich odznaczeń. Po dziwnym ruchu prezydenta Zełeńskiego, ripoście polskiej prawicy i nie tylko, odebraniu przez prezydenta Nawrockiego prezydentowi Zełeńskiemu najwyższego polskiego odznaczenia mamy, co mamy: wzmożenie patriotyczne znacznej części Polaków, poczucie dumy, że zrobiono dobrze – to z jednej strony. A z drugiej? Katastrofalny spadek znaczenia poważnych polskich odznaczeń, zdziwienie w Europie, zatroskanie i strach mieszkających w Polsce Ukraińców, coraz szybsze omijanie Polski przy odbudowie Ukrainy. Bilans jest niestety dość prosty. Jaka przyszłość? Nijaka, bo nikogo w Polsce nie stać na legendarne „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.
2. Ukraina w natarciu, Rosja w potrzasku. Ukraińcy wykorzystują swoją inteligencję, zagrożenie, możliwości i stają się europejską potęgą militarną, szczególnie w zakresie nowoczesnych technik walki. I te nowoczesne techniki powodują coraz większe zamieszanie wśród Rosjan, wycofywanie się z Krymu, ataki na rosyjskie zakłady strategiczne, nawet w największych miastach Rosji. Słowem Rosja w potrzasku i coś się musi stać. I się stanie, zobaczycie…
3. A Amerykanie się zakiwali? Podobno podpisali i się zobowiązali, tylko każdy mówi co innego, a sytuacja może jest lepsza, ale dalej niejasna. I tak największe mocarstwo świata rozmienia się na drobne i staje się nieskuteczne. W imię czego? Porozumienia z Izraelem w celu eliminacji Iranu? Gdzie wywiad, także elektroniczny, najlepszy wywiad na świecie? Co się dzieje z Ameryką, z US Army i US Air Force? To tak ma wyglądać? Jak to mówił Popiołek w filmie „Dom” – „koniec świata”…
4. Szpitalne awantury, nożownicy i wariactwo. Najpierw młody lekarz z zarobkami astronomicznymi, potem oskarżanie go przez jego szpitalnego przeciwnika, który przez prokuraturą nic nie potwierdził i nic nie powiedział, potem sprawdzania w wielu szpitalach, ale i coraz częstsze ataki na personel medyczny. I polityczne ataki na władzę samorządową, w Warszawie i nie tylko, że to ich wina, że sobie nie radzą. A kto sobie radzi w tych czasach? I znów nikogo w Polsce chyba nie stać, aby powiedzieć w tej materii prawdę…
5. Populizm zjada własne dzieci. Kiedy przed 10 laty w referendum Brytyjczycy przegłosowywali Brexit, autorzy tego pomysłu obiecywali Wielką Brytanię dużo lepszą, sprawniejszą, nowocześniejszą i lepszą do życia. Życie pokazało, jak jest. A są problemy z zaopatrzeniem, z realizacją usług, z lepszą czy czasami w ogóle z pracą. Jest tak dobrze, że część wyborców zmienia zdanie i znów chce do Unii. Ale są wybory i są tacy, co mówią, że dopiero teraz, po całkowitym zerwaniu kontaktów, będzie lepiej. I co ciekawe, dawne jastrzębie są już „zjadane” za potulność, a rosną nowe orły i sokoły, a może kruki czy gawrony. I tak rewolucja populizmu zjada swoje dzieci. I w Polsce będzie tak samo. Dzisiejszych populistów zjedzą więksi populiści od nich.
I sprawy krakowskie w pełni:
1. Spalarnia ma 10 lat, kwitnie i się rozwija, i nie tylko. Krakowska Ekospalarnia, zwana formalnie Zakładem Termicznego Przekształcania Odpadów, ma 10 lat i nadal jest jednym z najlepszych tego typu zakładów w Europie. Z tej okazji zorganizowaliśmy konferencję spalarników, ciepłowników, energetyków. Z jednej strony dyskutujemy o przyszłości, perspektywach i zmianach, z drugiej o barierach, stojących przed takimi instalacjami (ale i samorządami) i sposobach ich eliminowania.
Mówiliśmy o wielkim programie odtwarzania technicznego Ekospalarni, aby przez kolejne lata działała i to w jak najlepszej kondycji technicznej. Mówiliśmy o koniecznych inwestycjach dostosowujących spalarnie do wyzwań przyszłości, czyli spadku zapotrzebowania na ciepło, a wzrostu na energię elektryczną, mówiliśmy o spadku ilości odpadów do spalania, a wzroście kaloryczności odpadów, mówiliśmy o konieczności działania w innych obszarach. Mówiliśmy też o możliwym wprowadzeniu opłat za CO2 i ekonomicznych skutkach tego, ale i o alternatywach. To wymaga odwagi i rozwagi, innowacyjności i dużych pieniędzy, ale efektem może i powinno być bezpieczeństwo i maksymalna samowystarczalność Krakowa na następne 20 lat.
2. Awantura o doradztwo, a może to po prostu dobra inwestycja? W tym tygodniu 5 zapytań medialnych, 4 wizyty parlamentarzystów i dziennikarzy. I wszyscy pytają o umowy z warszawską firmą, która ma nam przybliżyć możliwość uznawania ciepła spalarniowego za odpadowe, uznania żużli jako efekt recyclingu i umożliwić udział w tzw. rejestrowym klastrze energetycznym. Strasznie trudne i merytoryczne, ale ważne dla spalarni, dla KHK, dla Krakowa i innych samorządów.
Traktujemy te działania jako średnioterminową dobrą inwestycję, zarówno dającą efekty bieżące, jak i dostęp do dotacyjnych środków inwestycyjnych. Inwestujemy czas i pieniądze, a mamy szansę na bieżący roczny uzysk wielokrotnie (kilkanaście lub kilkadziesiąt razy) większy niż te nakłady. Mamy szansę na dostęp do znacznych dotacyjnych środków inwestycyjnych, mamy szansę na efekty społeczne, ekologiczne i proklimatyczne, wzmocnienie odporności lokalnej społeczności. To po prostu dobra inwestycja w przyszłość. Tylko czy w dobie hejtu i populizmu ktoś to będzie chciał zrozumieć…
3. Prezydent Kracik na Hrad? Czas przed referendalny to czas uspokajania nastrojów i wstrzymywania trudnych decyzji. Ale życie nie znosi próżni i wymaga decyzji. Szybkiej, dobrej, dobrze przekazanej, ale czasem kontrowersyjnej i trudnej, bo w coś lub kogoś uderzającej. I prezydent Kracik to robi, jak zawsze szybko, jak zawsze zdecydowanie, jak zawsze zrozumiale tłumacząc powody. Jedni to akceptują, drudzy protestują, ale wiadomo przynajmniej, jaka jest decyzja. Jeszcze będziemy wspominać, jeszcze będziemy żałować…
4. Kiedy wybory? Referendum odbyło się 24 maja, potem odwołanie, potem sąd, potem drugie odwołanie i sąd odwoławczy. Przecież wiadomo było, że tak może być. Pewnie gdyby było w druga stronę, to też wszelkie możliwości byłyby wykorzystywane. Przy okazji jak słyszę, jak niektórzy, głównie młodzi, dezawuują osobę Edka Nowaka, to chcę im powiedzieć, że właśnie także Edkowi zawdzięczają to, że tak mogą sobie gadać, że mogą robić co chcą, a nie muszą żyć w szarej smutnej rzeczywistości beznadziei, z której wyprowadzili nas właśnie tacy ludzie jak Edek Nowak. Dlatego szacun dla niego niezależnie od poglądów, bo to jest współczesny bohater Rzeczpospolitej.




