Kraków w nowych czasach – tydzień 110.
Ostatnia aktualizacja: 15.06.2026 r.
„Kraków w nowych czasach” po raz 110., a w sumie po raz 411. Dziś trochę więcej o Krakowie. Zaczynamy skrótem spraw ponadkrakowskich:
- Pokój z Iranem?
- Amerykańskie zmiany.
- Polsko-ukraińskie problemy.
- Parlamentarno-prezydenckie dziwności.
- Husarskie skrzydła nad Rzeczpospolitą.
- Polskie odchodzenie od ekologii czy może coś o wiele niebezpieczniejszego?
Skrót spraw krakowskich:
- Monika Piątkowska kandydatką Koalicji.
- Czekanie na sąd, czekanie na wybory.
- Oczekiwania i możliwości.
- Specjalista o oddłużeniu Krakowa, o oddłużeniu też kandydaci i profani.
- 120 lat Cracovii.
- Święto Krakowa, otwarty magistrat.
- Dni Nowej Huty.

I szerzej sprawy ponad krakowskie:
1. Pokój z Iranem? Podobno na dniach ma być podpisany układ amerykańsko-irański odblokowujący cieśninę Ormuz. Dzieje się to pod wielkim naciskiem Chin i krajów arabskich. Jeżeli się tak zdarzy, to będzie ich sukces, ale i sukces prezydenta Trumpa. Jeżeli się nie zdarzy, będzie to kolejna kompromitacja amerykańskiej polityki. Oby się zdarzyło.
2. Amerykańskie zmiany. Prezydent Trump przygotowuje się do jesiennych wyborów połówkowych i dezorganizuje sobie amerykański parlament. Najpierw próbuje zmieniać dotychczasowe zasady wyborcze, potem w republikańskich prawyborach zaczął eliminować dobrych, ale mniej zależnych od niego, senatorów. W efekcie rośnie parlamentarny opór przeciwko prezydentowi, co w połączeniu z brakiem sukcesów gospodarczych i politycznych bardzo osłabi prezydenta. Ale sobie zrobili bałagan!
3. Polsko-ukraińskie problemy. Niestety, błąd prezydenta Żeleńskiego zostaje wykorzystywany bardzo szeroko w Polsce do antyukraińskich działań, a z drugiej strony Polska jest wypychana ze ścisłej współpracy w sprawach Ukrainy. I w ten sposób tracimy cały potencjał, który wypracowaliśmy pomagając Ukrańcom i w Polsce, i w świecie. To byłaby wielka porażka Rzeczpospolitej. Może czas na reset, „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”?
4. Parlamentarno-prezydenckie dziwności. Rząd po raz trzeci proponuje ustawę w sprawie kryptowalut i po raz trzeci prezydent wetuje. Taka sobie zabawa, a straty rosną. Wygląda na to, że nawet w tak ważnej i niebezpiecznej sprawie zgody politycznej nie będzie. Rzeczywiście, ten prezydent jest bardziej konfrontacyjny niż poprzedni. Ale chyba to było wiadome…
5. Husarskie skrzydła nad Rzeczpospolitą. Także nad Krakowem przeleciały trzy przejęte przez polską armię amerykańskie myśliwce F35. To bardzo dobry pomysł, aby tak publicznie pokazać siłę polskiego oręża, pokazać najnowsze supernowoczesne uzbrojenie, pokazać, że jesteśmy z Amerykanami w ścisłym sojuszu, pokazać też, że pamiętamy o bohaterach, którzy w służbie oddali życie. Bardzo dobry pomysł i wykonanie. Duma!
6. Polskie odchodzenie od ekologii czy może coś o wiele niebezpieczniejszego? W sondażu Wirtualna Polska zapytała, czy należy złagodzić cele klimatyczne dla Polski nawet za cenę dużo mniejszych funduszy z UE. I wynik jest niesamowity: 68% Polaków woli złagodzenie nawet za koszt znaczącego zmniejszenia funduszy UE, a tylko 23% jest za utrzymaniem celów klimatycznych. To jest wynik jednoznaczny, ale i wiele mówiący. Polacy są gotowi w swojej większości rezygnować z największych korzyści z przynależności do UE dla innych celów. Dziwna i dużo mówiąca wiadomość.
I sprawy krakowskie szerzej:
1. Monika Piątkowska kandydatką Koalicji. I stało się, jak się miało stać. Koalicja Obywatelska wraz z PSL wybrała i ogłosiła w Warszawie ustami premiera i wicepremiera kandydatkę na prezydenta – panią senator z Krakowa – Monikę Piątkowską.
I zaczął się wielki hejt, że spoza Krakowa (urodzona w Zakopanem, studiująca w Krakowie, pracująca w UMK), że ogłoszona w Warszawie (a jest senatorką, więc była w pracy w Warszawie), że źle odbierana przez elektorat (a wygrała miażdżąco uzupełniające wybory senatorskie), że źle odbierana przez aparat (a Platforma bardzo mocno włączyła się w kampanię senatorską), że mało waleczna (a wielu, w tym mnie, zaimponowała jej waleczność w wyborach uzupełniających czy przy okazji dyskusji o S7). Ataki idą z prawicy (PiS, Konfederacja) i z Lewicy (Partia Razem), i ze strony „proreferendalnej”.
Podobny atak idzie też na p. poseł Darię Gosek-Popiołek. Z tych samych kierunków. Ale się porobiło. Wygląda na to, że kandydaci będą obiecywać nierealne sprawy i ostro atakować swoich konkurentów. Naprawdę się porobiło !
2. Czekanie na sąd, czekanie na wybory. Czekamy na rozstrzygnięcia sądowe w temacie naruszania ciszy referendalnej, bardzo znacznego naruszania. Ale niezależnie jakie będzie rozstrzygnięcie sądowe, będzie pewnie jeszcze odwołanie apelacyjne, więc czasu jeszcze trochę minie. A równolegle pojawiają się nowe nazwiska kolejnych kandydatów. Jeszcze wybory nie zostały ogłoszone, a już jest kilkunastu kandydatów, z tego wielka większość nie mająca żadnych szans i żadnego pojęcia o zarządzaniu, zarządzaniu czymkolwiek, a co dopiero zarządzaniu miastem. A to oznacza, że nic nie wiadomo. Ale się porobiło…
3. Oczekiwania i możliwości. Potencjalni kandydaci obiecują i mówią co zrobią – z jednej strony brak albo znaczące zmniejszenie Strefy Czystego Transportu, obniżenie cen biletów transportu publicznego, obniżanie podatków i opłat, zwalnianie pracowników komunalnych, zwiększanie terenów zielonych, a zmniejszanie mieszkaniowych. A z drugiej strony oddłużanie miasta, nowe wielkie projekty inwestycyjne, nowe wydatki na mieszkalnictwo, nowe wydatki na serwis mieszkańców, lepszy transport i w ogóle więcej wydatków na obsługę mieszkańców, szkoły, żłobki, przedszkola, tereny zielone, tańsze śmieci, woda, ciepło.
Jak to zrealizować, kiedy zmniejszane będą dochody miasta, a zwiększane wydatki, przy jednoczesnym zmniejszaniu długu? Matematycznie na to nie ma możliwości, ale pewnie wszyscy liczą na dochody z ustawy metropolitalnej, opłaty turystycznej czy specustawy w sprawie metra. Tylko, że bez rządowego zaangażowania tego nie będzie. Tak więc albo kandydaci nie wiedzą, co mówią, nie liczą i uznają sprawy finansowe za drugorzędne albo świadomie finansowo konfabulują. Źle to rokuje na przyszłość. Bez pieniędzy taka dyskusja to utopia i czcze obietnice.
4. Specjalista o oddłużeniu Krakowa, o oddłużeniu też kandydaci i profani. W krakowskim Radiu wywiad (dostępny tutaj) z ekonomistą o zadłużeniu i oddłużeniu Krakowa. Profesjonalny głos kogoś, kto wie, co mówi, nie polityk, nie dziennikarz, tylko ekonomista.
Jakże to inny merytorycznie głos w porównaniu do właśnie histerycznych głosów polityków i dziennikarzy. Ich postulat niestety przebił się do powszechnej świadomości, ale oznacza, że aby oddłużyć Kraków (ale i każdy inny samorząd czy Państwo), trzebaby radykalnie zmniejszyć inwestycje, co oznaczałoby totalny zastój. Trudno bowiem finansować inwestycje na bieżąco tylko z nadwyżki operacyjnej, a niektórzy nawet postulowali włączanie do długu samorządu także zadłużenia spółek komunalnych.
Totalny inwestycyjny zastój to także szybki odpływ inwestorów komercyjnych i mieszkańców, a to oznacza zmniejszanie się dochodów miasta. I taka jest alternatywa zadłużania – totalny zastój. Warto o tym wiedzieć wybierając kandydata na prezydenta, warto go o to zapytać. Jeżeli mówi, że nie będzie zadłużał, to z czego sfinansuje inwestycje? A może nie będzie inwestycji, to wtedy wiadomo, co się będzie działo.
5. 120 lat Cracovii. 120 lat KS Cracovia, jednego z najstarszych klubów sportowych Rzeczpospolitej, klubu wielkich tradycji i przyszłości. „Cracovia i jej barwy dwie / Cracovio po prostu kocham Cię / Cracovio cóż bardziej polskie jest / Niż twoja czerwień i biel”. PS. Dostałem medal 120-lecia Cracovii, pewnie mój śp. ojciec w niebie też się cieszy! Cracovia Pany!
6. Święto Krakowa, otwarty magistrat. Jak co roku święto Krakowa i Dni Otwarte Magistratu, w tym roku w dziwnej sytuacji, ale radośnie i merytorycznie. Przy Magistracie stoiska spółek komunalnych, w tym Krakowskiego Holdingu Komunalnego, największej firmy komunalnej w Polsce.
7. Dni Nowej Huty. Jak zawsze o tej porze Dni Nowej Huty, prawie najmłodszej dzielnicy Krakowa. Nowa Huta to specyfika kulturowa i cywilizacyjna Krakowa, to lokalny patriotyzm i przywiązanie, wręcz duma z tego miejsca na ziemi. Dni Nowej Huty to potwierdzają. Brawo Nowa Huta !




