Sfinansowano ze środków Komitetu Wyborczego Wyborców Koalicji Obywatelskiej

Kraków w nowych czasach – tydzień 108.

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2026 r.

„Kraków w nowych czasach” po raz 108. (to od początku prezydentury Miszalskiego), a w sumie po raz 409. Jak zawsze zaczynamy od skrótu spraw ponadkrakowskich:

  1. Amerykanie w Polsce, czy nie? Jak to jest w końcu?
  2. Ukraiński totalny błąd.
  3. Rosyjskie przygotowania?
  4. Polskie pokrzykiwanie.
  5. Lepiej, ale gorzej.
  6. SAFE wchodzi w życie.

I sprawy krakowskie w skrócie:

  1. Poreferendalny stan zaskoczenia.
  2. Powody – analizę trzeba przeprowadzić.
  3. Oryginalne zaskoczenia.
  4. Być zwyciężonym i nie ulec – to zwycięstwo.
  5. Święto Miasta Krakowa.

 

Szerzej sprawy pozakrakowskie:

1. Amerykanie w Polsce, czy nie? Jak to jest w końcu? Najpierw mówią, że w Europie będzie mniej amerykańskich żołnierzy, potem amerykańska armia mówi, że 5 tys. żołnierzy nie dojedzie do Polski, potem Prezydent USA mówi, że w Polsce będzie ich nawet więcej. Jak więc w końcu jest? Czy największe mocarstwo świata może tak działać? Jak widać może, ale za chwilę skonfrontuje się z kolejnym wielkim mocarstwem i z tym chaosem nie wiadomo co będzie. Czas chaosu!

2. Ukraiński totalny błąd. Prezydent Zełeński nazwał jedną z jednostek armii ukraińskiej imieniem bohaterów UPA. Nam, Polakom, UPA kojarzy się z „łunami w Bieszczadach”, mordami na Wołyniu, brutalnym mordowaniem nawet najmłodszych Polaków. Kiedyś, po wojnie i okupacji, mieliśmy ostre relacje z Niemcami. Było nawet „Nigdy Niemiec Polakowi bratem”, ale udało się pogodzić, bo Niemcy przyznali się do wielkich błędów i przeprosili. Symboliczny był list polskiego Episkopatu do niemieckiego: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. I w tym stylu powinna być rozwiązana ta kwestia. Teraz Ukraińcy i Polacy mają tego samego wroga. Ale i Polacy, i Ukraińcy muszą wykazać delikatność i empatię, bo wróg jest gdzie indziej. Czas wielkiego nieporozumienia i braku empatii Ukraińców. A u nas?

3. Rosyjskie przygotowania? Zbombardowane budynki w Rumunii, zniszczone domy w Mołdawii (rozmawiającej o jakiejś unii z będącą w UE Rumunią), rozwalony turecki statek na Morzu Czarnym. Chaos, bałagan? Na pewno. Ale i testowanie odporności Unii i NATO. Pewnie będzie tak dalej.

4. Polskie pokrzykiwanie, ale i poreferendalne konsekwencje. Krakowskie referendum uruchomiło różne dziwne działania. Ruchy we Wrocławiu, w Poznaniu, w Bochni, w Gliwicach i jeszcze nie wiadomo gdzie, ale wszędzie tam, gdzie można zmienić wynik wyborów samorządowych. Ale niektórzy już rozumieją sedno i Pan Mentzen z Konfederacji podał główny wyróżnik krakowskiego referendum – ogromne środki finansowe zaangażowane na potrzeby referendum. Jeżeli partie takie jak PiS czy Konfederacja razem zebrały kilkanaście tysięcy podpisów, to kto zebrał resztę i w jaki sposób? I tu Pan Mentzen ma słuszną rację, bez wielkich pieniędzy tego zwycięstwa by nie było.

5. Lepiej, ale gorzej. Wyniki ekonomiczne w Polsce – wzrost PKB jest znaczny. Ale coraz więcej środowisk krzyczy, często bardzo słusznie, o większe środki budżetowe. Ostatnio to środowisko naukowo-uczelniane upomina się o większe środki. Ale takich spraw jest o wiele więcej. Czyli jest lepiej, ale nie ma pieniędzy na samorząd, na inne sprawy. Powód? Zbrojenia. Jeżeli na zbrojenia i armię wydajemy prawie 5% budżetu, to niestety gdzieś musi brakować. Niestety.

6. SAFE wchodzi w życie. Unijny program dozbrajania i budowy systemów produkcji broni i uzbrojenia finansowany tanim europejskim kredytem. Już zakontraktowano ponad 100 MLD zł na polski przemysł zbrojeniowy. To superważne, bo daje bezpieczeństwo, ale i ważne gospodarczo, bo te 100 MLD to wielka gospodarcza dźwignia i wielka szansa dla polskiego przemysłu. I kolejne ważne – nowa polska specjalizacja – silna armia i silny przemysł zbrojeniowy. Jedno odstrasza, a drugie daje nowy wymiar gospodarczy dla Polski. Ważne.

I szerzej sprawy krakowskie:

1. Poreferendalny stan zaskoczenia. Jedni się spodziewali, drudzy nie. Zaskoczenie jednak było i Prezydent Miszalski zakończył działania. Szkoda, bo to był dobry prezydent: metro, lokalne inwestycje, inne podejście do inwestycji, ławeczka dialogu, zmiany organizacyjne i wiele, wiele innych. Ale został odwołany. Czas na następny etap. Osobiście podziękowałem Panu Prezydentowi Miszalskiemu za jego służbę dla Krakowa. Jeszcze raz dziękuję. Polityka to niewdzięczna służba. Niestety.

2. Powody – analizę trzeba przeprowadzić. Jedni mówią, że głównymi powodami była SCT, zadłużenie i kolesiostwo. Sam byłem nazywany kolesiem, a od 30 lat pracowałem w zarządach spółek prywatnych, zagranicznych i giełdowych, wygrałem konkurs w firmie, którą przed laty wymyśliłem i przedstawiłem bardzo atrakcyjny, ale trudny program. Ale byłem kolesiem. Bo zdjęcie z Miszalskim, bo członkostwo w PO, bo współpraca z Majchrowskim, bo „grubas”, bo bankowiec. Tak więc takie to kolesiostwo, ale uzasadnienie jest. Inni mówią, że kluczowe były pieniądze i determinacja Gibały, ale i własne błędy, szczególnie w zakresie komunikowania. Także widzą sprawę wpływu naruszeń ciszy wyborczej na zmiany frekwencji. Na pewno taka analiza musi być przeprowadzona i będzie. I powinny być wyciągnięte wszelkie wnioski.

3. Oryginalne zaskoczenia. W Krakowie chce kandydować p. Schreiber – celebrytka, p. Banaś – dawny szef NIK, pani z Bezpartyjnych Samorządowców, p. Owca z Razem, ktoś z Nowej Lewicy, pewnie ktoś z Polski 2050, nieznana osoba z Konfederacji Korony Polskiej, ktoś bardziej znany z Konfederacji. Z PiS pewnie pójdzie p. Drewnicki, bo tak jak kiedyś napisałem, wydaje mi się, że jest uzgodnienie przedreferendalne, że podmioty referendalne nie wystawią nikogo, kto mógłby zagrozić p. Gibale. Tak mi się wydaje, a czas pokaże, czy mam rację.

4. „Być zwyciężonym i nie ulec – to zwycięstwo”. To hasło Marszałka Piłsudskiego zostało powtórzone przez przegranego prezydenta Miszalskiego. „Porażka fizyczna nie jest końcem, jeśli nie poddajemy się mentalnie. Prawdziwą wygraną jest zachowanie swoich zasad i gotowość do dalszej walki”. To dobre hasło przewodnie dla Aleksandra Miszalskiego. Ale jest też druga część tej sentencji Marszałka: „Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”. Za Wikipedią: „Sukces potrafi uśpić czujność. Pycha, samozadowolenie i brak dalszego rozwoju prowadzą do stagnacji i ostatecznej porażki. Sentencja ta uczy, że życie to proces ciągłej determinacji – prawdziwy charakter hartuje się w trudach, a nie w momentach chwilowego triumfu”. Przewidujące…

5. Święto Miasta Krakowa. Kolejne, 769. święto Krakowa, w 769. rocznicę przyjęcia praw miejskich (na prawie magdeburskim zresztą) i totalną zmianę funkcjonowania Krakowa. Miasta istniejącego w czasach archeologicznych, siedzibę arcybiskupstwa, jednego z ważnych miast Europy. Dużo będzie się działo, choć będzie też dziwnie. Bardzo dziwnie, bo w takiej dziwnej sytuacji.

Polecane na stronie

Mój program wyborczy [ więcej ]

Projekty strategiczne:

Sprawozdanie Zastępcy Prezydenta Krakowa z kadencji 2018-2024:

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >