Kraków w czasach zarazy i wojny – 129. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2022 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

129. tydzień Krakowa w czasach zarazy i 29. tydzień Polskim i świata w czasach wojny. Dziś trochę edukacji ekonomicznej i historycznej, bo wielu się to przyda. Najpierw skrót spraw ogólnopolskich:

  • Reparacje jak odzyskiwanie wraku, a w przeszłości sprawa była niestety załatwiona.
  • Możemy mieć ogromne środki z UE, ale nie chcemy? Kto nie chce?
  • Pandemia wraca, ale spokojnie.
  • Wojenne problemy na Ukrainie. Czeka nas długa wojna.
  • Podsumowanie przeglądu polityk mieszkaniowych w Europie.

I sprawy krakowskie:

  • Dyskusje o krakowskim transporcie publicznym, a mega trendy skrzeczą i pokazują co pokazują.
  • Czy Kraków wyprzedaje swoje mienie? Mity a rzeczywistość. Tylko kogo obchodzi rzeczywistość?
  • Ekonomia samorządu to poważna sprawa. Jak się dyskutuje to trzeba to wiedzieć, cokolwiek wiedzieć.

 

I sprawy ogólnopolskie nieco szerzej:

1. Reparacje jak odzyskiwanie wraku, a w przeszłości sprawa była niestety załatwiona. Polska władza państwowa pokazała wyliczone i oczekiwane od Niemców reparacje wojenne za II wojnę światową. II wojna światowa to wielka wina Niemców, wina za wymordowanie kilku milionów Polaków, zniszczenie fizyczne i gospodarcze Rzeczpospolitej. To prawda. Ale prawdą też jest, że władze RP w 1953 roku zgodziły się na rezygnację z bezpośrednich reparacji od Niemiec (mieli nam dać Rosjanie), a także przejęły, w zamian za ziemie wschodnie, jako odszkodowanie ziemie odzyskane. Potwierdził to podpisany w 1970 roku układ o normalizacji z ówczesną NRF, a także podpisany w 2004 roku kolejny układ z Niemcami. Na Ukrainie wojna, Rosjanie mordują i grożą całej Europie i w takiej sytuacji rząd RP żąda od Niemców reparacji. Jest tak, jak z wrakiem samolotu ze Smoleńska – dużo krzyczenia, mało działania, kompletny brak efektów. Tylko krzyk na potrzeby wewnętrzne. Zobaczymy…

2. Możemy mieć ogromne środki z UE, ale nie chcemy? Kto nie chce? Mamy szansę na kilkaset miliardów z Unii Europejskiej na Krajowy Program Odbudowy. Środki, na które czekają miliony Polaków, setki tysięcy przedsiębiorców, tysiące samorządów. A władze Rzeczpospolitej nie chcą spełnić ogólnoeuropejskich warunków. Trochę jak polskie władze po II wojnie światowej, kiedy same ówczesne polskie władze zrezygnowały ze środków Planu Marshalla, czym na kilkadziesiąt lat ustawiły negatywnie Polskę wobec zachodniej Europy. Teraz też tak się zapowiada. A to jest gospodarczy sabotaż. 

3. Pandemia wraca, ale spokojnie. Widać powolny wzrost zachorowań, ale na szczęście w zdecydowanej większości zachorowania są spokojne, lekkie. Musimy być jednak przygotowani na jesienną falę zachorowań. Sposób na to to zaszczepienie się kolejną dawką, higieniczny tryb życia, a przede wszystkim przygotowanie służby zdrowia. Wiemy, że kraje zachodnie mają ogromny program przygotowań. A jak jest w Polsce?

4. Wojenne problemy na Ukrainie – czeka nas długa wojna. Podjęta przez Ukraińców ofensywa szybko się zaczęła ale i szybko ugrzęzła. Czy Ukraińcom uda się do końca zrealizować zamierzenia? Oby. Ale trzeba się liczyć z tym, że wojna na Ukrainie ugrzęźnie na miesiące, a może na lata. A to oznacza czas wojenny dla całej Ukrainy, brak wystarczających dochodów, zagrożenie życia dla obywateli. Trudny czas dla Ukrainy, dla Europy, dla świata. Także trudny czas dla Rosji. I to jest szansa…

5. Podsumowanie przeglądu polityk mieszkaniowych w Europie. Przez ostatnie parę miesięcy pokazywałem stan i przeszłość polityk mieszkaniowych w Europie. Pokazałem doświadczenia austriackie, niemieckie, skandynawskie, angielskie, hiszpańskie i fracuskie.

Główne wspólne sprawy to ogromne zaangażowanie finansów państwowych, często współfinansowane przez samorządy różnych szczebli, bo to właśnie samorządy prowadzą finalnie tę politykę. W większości fundusze publiczne współdziałają z prywatnymi, ogólnie popularna jest instytucja tzw. mieszkań subsydiowanych. Stanowią one od 40 nawet do 60% oferty mieszkań.

Mieszkania „publiczne” praktycznie wszędzie lokowane są w mniej atrakcyjnych rejonach miast, także z tego powodu, że koszty życia w centrach i miejscach atrakcyjnych są za wysokie dla osób o niskich dochodach. Pokazałem efekty, pozytywne efekty tych działań w Europie, pokazałem też skutki negatywne. Pokazałem też szeroko obecne w Europie fundusze inwestujące w bardziej atrakcyjne lokalizacje i bardziej atrakcyjne nieruchomości.

Dziękuję fachowcom od mieszkalnictwa z krakowskiego Uniwersytetu Ekonomicznego i kilku innych uczelni za wiedzę, wskazówki, informację i współpracę. Przy mieszkalnictwie, jak przy wielu poważnych sprawach nie wystarczy polityczne wzmożenie – potrzebna jest wiedza i kompetencje, a tego mocno brakuje. 

I sprawy krakowskie:

1. Odbyła się dyskusja miejska o sytuacji krakowskiej komunikacji publicznej. Powodem były sygnały o konieczności ograniczenia części kursów, ale i inne sprawy. Dyskusja lekko rozczarowała. Było wiele spraw szczegółowych, ale nie poruszono kilku spraw głównych. Problemy komunikacji publicznych dotyczą nie tylko Krakowa. Spadek dochodów z biletów, ogromny wzrost kosztów serwisu i coraz większy nacisk na płace widać było najpierw w Bydgoszczy, potem w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Białymstoku, Rzeszowie, Lublinie ale i w mniejszych miastach jak Kołobrzeg, Toruń czy inne miasta powiatowe, a teraz ponownie na śląsku.

Widać że główny problem jest ogólnopolski. Ten problem to „nożyce ekonomiczne” coraz bardziej rozwierające się między wydatkami bieżącymi i potencjalnymi a dochodami, które to dochody są o wiele niższe niż wydatki. A w niedalekiej przyszłości będzie jeszcze gorzej. I to jest główny, realny problem.

Rozwiązania są bardzo ograniczone i jednoznaczne, a na pewno wymagające odważnych decyzji. I te decyzje będą musiały być tak czy inaczej podjęte. Często szybkie podjęcie trudnych decyzji jest o wiele lepsze niż zwlekanie i szukanie nierealnych rozwiązań. Czas na poważne, odpowiedzialne i realne rozwiązania. 

2. Część ludzi krakowskiej sceny politycznej próbuje pokazać, że Miasto Kraków niepotrzebnie przez lata sprzedawało mienie, w zasadzie tylko po to, aby „łatać” budżet. Taka pojawiła się teza, mocno nagłaśniana. Parę dni temu pokazałem fakty.

W zakresie mieszkań przez ostatnie dwie kadencje sprzedano komercyjnie 233 mieszkania za nieco ponad 100 mln zł. Jednocześnie w tych samych latach wybudowano 626 nowych mieszkań i wyremontowano ponad 2400 pustostanów, co razem dało do dyspozycji mieszkańców ponad 3100 mieszkań i wydano na to ponad 190 mln zł. Więc zdecydowanie więcej wydano na mieszkania na potrzeby socjalne niż sprzedano mieszkań.

Podobnie było z gruntami. Sprzedano przez te lata ponad 19 ha gruntów, a kupiono tylko na zieleń ponad 22 ha, a w sumie na zieleń i drogi ponad 250 ha. Ze sprzedaży uzyskano nieco ponad 200 mln zł, a wydano w tym samym czasie ponad 600 mln zł.

Tak więc zarzut o łataniu budżetu jako głównym celu sprzedaży mienia trzeba potraktować jako mit. Fakty są takie, że o wiele więcej wydajemy na mieszkania i grunty, niż sprzedajemy mieszkań i gruntów.

W zakresie lokali socjalnych przede wszystkim (95%) potrzebujemy lokale małe, 1-2 pokojowe, maksymalnie 40-45 mkw. A mamy dużo, dużo ponad 5% lokali większych, powyżej tych 45 mkw. Dlatego chcemy robić „transformację mienia” czyli sprzedawać mienie niepotrzebne, drogie w remoncie i eksploatacji i remontach, zabytkowe, ostatnie we wspólnotach. Sprzedawać i organizować (poprzez remonty pustostanów, ale i nowe budownictwo) mieszkania mniejsze, do 45 mkw, 1-2 pokojowe.

Tłumaczymy to, ale racje społeczne i ekonomiczne nie zyskują zrozumienia. Uruchomiliśmy program „Mieszkanie za remont” w którym preferujemy duże rodziny, ale i tak zapotrzebowanie na duże mieszkania będzie mniejsze niż liczba dużych mieszkań. 

3. Często odbywają się dyskusje  o sprawach samorządowych. W temacie transformacji mienia niektórzy używają argumentów, że trzeba „przerzucić” na rozwój mieszkalnictwa środki z innych jednostek, które wydają środki na niepotrzebne wg dyskutantów cele.

Jako samorząd mamy obowiązek poruszania się tylko i jedynie w zakresie prawa. Samorządowe finanse są tak ustawione, że jeżeli jakaś jednostka ma odrębną osobowość prawną i finansową, to nie jest bezpośrednio w budżecie i nie można dowolnie przenosić środków. Dotyczy to zarówno spółek, które mają swoje wypracowywane dochody i wydatki mogące być wydatkowane tylko na cele wskazane w finansowych i prawnych zapisach spółki, ale i dotyczy to wszelkich posiadających osobne niż budżet miasta usytuowanie.

Szczerze mówiąc taka wiedza to jeden z kanonów ekonomii finansów publicznych i aż wstyd o tym wspominać. Wstyd tym co się wypowiadają, a nie bardzo wiedzą jak jest naprawdę i formalnie. Przez grzeczność nie podaję szczegółów, bo nie chcę kompromitować rozmówców, ale proszę o nieco wiedzy. Podobnie proszę o nieco wiedzy osoby, prosto porównujące dochody i wydatki budżetowe w danych obszarach budżetowych. To są wydatki (i dochody) nie tylko związane z bieżącym funkcjonowaniem danego obszaru, ale i wszelkie inne dochody (i wydatki) związane planem kont z danym obszarem.

Taka jest ekonomia finansów publicznych i jeżeli mamy o tej ekonomii rozmawiać, to musimy mówić tym samym, związanym z przepisami i planem kont, językiem. Nie można poważnie dyskutować o poważnych sprawach nie znając formalnych i ekonomicznych praw i uwarunkowań. To znaczy można, ale efektem takiej dyskusji będzie niemożliwa do zrealizowania utopia. A przecież nie o to chodzi…

Polecane na stronie

  • Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa w Krakowie [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2021 rok [ więcej ]
  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >