Kraków w czasach zarazy i wojny – 127. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2022 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

Kolejne 127. wydanie Krakowa w czasach zarazy i 27. świata w czasie wojny. Dziękuję swoim czytelnikom i dziś jak zawsze przedstawiam podsumowanie ogólnopolskie i krakowskie. Najpierw skróty spraw ogólnopolskich:

  • Wojna na Ukrainie – nikt nie jest bezpieczny.
  • Katastrofa ekologiczna – próba odwracania kijem Odry.
  • Polska ekonomia i brak „planu Marshalla”.
  • Epidemia w tle.

Sprawy krakowskie:

  • 46 mieszkań i wielkie halo, 400 mieszkań i nic się nie dzieje.
  • Czy wysokie stopy kredytów „zabiją” program budowy mieszkań o umiarkowanym czynszu?
  • Sprzedaż w sklepach alkoholu w nocy – prawo czy prawo do spokoju.

 

I wersja pełna, najpierw ogólnopolska:

1. Wojna na Ukrainie – nikt nie jest bezpieczny. Wygląda, że Ukraińcy znaleźli sposób na Rosjan, bombardują i niszczą cele wojskowe w obszarach dotychczas dla Rosjan bezpiecznych. Rosjanie są zaskoczeni, zdziwieni, a ich wojska pozbawiane zaopatrzenia i rezerw. Coś mi się widzi, że Ukraińcy zaczną także interesować się szczególnie tymi rosyjskimi żołnierzami, którzy na Ukrainie zrobili wiele złego: mordowanie jeńców i cywili, gwałcenie, ranienie, grabieże. Ukraiński wywiad podaje szczegóły dotyczące tych żołnierzy i mam przeczucie, że wzorem wywiadu izraelskiego  znajdzie się sposób i na tych żołnierzy rosyjskich. Co innego zabijać w walce, co innego mordować jeńców, cywili, gwałcić, ranić, kastrować. A w tym tygodniu Święto Niepodległości Ukrainy, pierwsze i, miejmy nadzieję, jedyne w czasach wojny. Życzymy Ukrainie pokoju i spokoju w wolnej, niepodległej Ukrainie i we wspólnej, bezpiecznej i dostatniej Europie. 

2. Katastrofa ekologiczna – próba odwracania kijem Odry. Kiedy paręnaście dni temu okazało się, że Odrą płyną martwe ryby panicznie szukano powodu. W wyniku błędnego tłumaczenia wyszło, że może to być rtęć, potem że związki rtęci, a potem że jakieś inne przyczyny. A równolegle władza państwowa usiłowała udowodnić, że w tej wodzie można się kąpać. Potem okazało się, że to nie rtęć i media prawicowe i rządowe urządziły wielki hejt nie widząc, że największym problemem jest, że służby państwowe nie zareagowały w ogóle we właściwym czasie. Co prawda wyrzucono dwóch oficjeli, ale wojewodów i ministrów nie ruszono. To wszystko pokazało, że Polskie Państwo jest bardzo słabe i źle zarządzane.

I drugi najważniejszy problem: co się właściwie stało? Teraz forsowano, że powodem są „złote algi”, ale one rozwijają się w stojącej słonej wodzie, a w Odrze jest woda słodka i płynąca, a to by oznaczało, że rozwinęły się one w stojącej słonej wodzie z jakiś zrzutów przemysłowych. Forsuje się teraz i taką wersję, że śnięte ryby to problem nie tylko na Odrze, ale w wielu innych miejscach w Polsce i w Europie. Może i tak, ale nie w takich ilościach i nigdzie tak złej reakcji służb państwowych nie było. Niektórzy widzą w tej katastrofie „rękę” Niemców, ale to by odznaczało, że zanieczyszczenia z niemieckiej strony musiały by iść pod prąd, co jest fizycznie niemożliwe, acz jak widać politycznie realne. Kompletny blamaż Państwa.

3. Polska ekonomia i brak „planu Marshalla”. Brak środków Krajowego Programu Odbudowy spowodowany nierealizowaniem zobowiązań Polskiego Państwa w zakresie praworządności i ekologii powoduje, że polska gospodarka „nurkuje” i wchodzi w recesję. Okazało się, że za II kwartał br. wyniki gospodarcze w Polsce są najgorsze w Europie. Za chwilę czeka nas recesja, a to oznacza skokowy wzrost bezrobocia, inflację, spadek aktywności gospodarczej, realnie dużo mniejsze dochody ludności i narastający kryzys. Ratunek jeszcze jest i jest nim spełnienie wymagać Krajowego Programu Odbudowy i pozyskanie ogromnych środków UE. Mając je znacząco polepszamy kursy walut, zmniejszamy inflację i przygotowujemy perspektywę dla polskich przedsiębiorców, samorządów, mieszkańców. Niestety nie mamy środków z KPO, a w zamian dostajemy ogromny spadek wskaźników ekonomicznych i „za drzwiami” wielką inflację, recesję, bezrobocie i drożyznę. 

4. Epidemia w tle. Na razie nie widać znaczącego wzrostu zachorowań, ale jest wzrost pełzający. Coraz więcej osób dwu- i trzykrotnie zaszczepionych choruje. Zdecydowana większość choruje lekko, ale zdarzają się przypadki ciężkie, wręcz śmiertelne. Teraz czas na 4. dawkę szczepionki i na wiarę, że władza państwowa przygotowała siebie i nas na kolejną falę. Obyśmy się w tym nie przeliczyli. 

Sprawy krakowskie:

1. 46 mieszkań i wielkie halo, 400 mieszkań i nic się nie dzieje. W zeszłym tygodniu oddano do użytkowania kolejny budynek miejski z mieszkaniami na najem socjalny. W Krakowie od 2008 roku jako priorytet przyjęliśmy zabezpieczanie mieszkań na najem socjalny, nie tylko ze względu na konstytucyjny obowiązek, ale też z przekonania, że ci ludzie (bezdomni, bez tytułów prawnych do jakiejkolwiek nieruchomości mieszkalnej, ludzie z bardzo niskimi dochodami albo ludzie z sądowym wyrokiem z prawem do lokalu socjalnego) są grupą społeczną w najtrudniejszej sytuacji.

Dlatego w tej kadencji wybudowaliśmy prawie 600 nowych lokali socjalnych (na Ruczaju ul. Przyzby, w Nowej Hucie ul. Wańkowicza/Smorawińskiego), a także wyremontowaliśmy ponad 1000 pustostanów. Tak więc w tej kadencji około 1600 rodzin otrzymało już mieszkanie socjalne, a na takowe w połowie lipca czekało jedynie 227 rodzin. Obecnie robimy kolejną listę i dajemy kolejną szansę na mieszkania socjalne kolejnym rodzinom. Co roku remontujemy 350-400 mieszkań.

Mamy wielkie medialne poruszenie dotyczące 46 mieszkań, a w sprawach głównych, tych właśnie 350-400 mieszkań remontowanych, mało się mówi, mało pisze, a niektórzy wieczni opozycjoniści wręcz to lekceważą. A to jest główny obowiązek gminy i może dlatego, że Kraków tak to robi (już 1600 mieszkań socjalnych przekazano, do końca kadencji będzie łącznie oddanych około 2500 takich mieszkań), to szuka się innych pól polityki mieszkaniowej. Wszyscy jednak widzą, że w zakresie mieszkań socjalnych Kraków ma sytuację więcej niż dobrą i może się brać za inne mieszkaniowe sprawy. 

2. Czy wysokie stopy kredytów „zabiją” program budowy mieszkań o umiarkowanym czynszu? Takim innym obszarem polityki mieszkaniowej są sprawy mieszkań o umiarkowanym czynszu. Sporo już o tym pisałem, ale cały czas sytuacja się zmienia. Obecną zmianą, mającą skutek w postaci znaczącego zmniejszenia zainteresowania budową mieszkań o umiarkowanym czynszu, są wzrastające stopy procentowe kredytów, w tym kredytów finansujących budowę tych mieszkań. Wzrost ceny kredytów przekłada się na wzrost kosztów.

I tu podstawowe pytanie: kto ma zapłacić te wyższe koszty? Jeżeli Państwo to z jakich pieniędzy i na jakiej podstawie prawnej. Jeżeli samorząd to z jakich pieniędzy i czyim kosztem? I czy jest właściwe znaczące angażowanie znacznych środków w potrzeby kilkudziesięciu / stu kilkudziesięciu rodzin kosztem wydatków dla większej liczby mieszkańców? Jeżeli wyższe koszty ma zapłacić mieszkaniec, spłacający większym czynszem większe stopy, to czy mieszkaniec jest to w stanie zrobić? Ten dylemat pojawia się wszędzie tam, gdzie zaczęto budować takie mieszkania, ale i tam gdzie się takie budowy planuje. Także w Krakowie stoimy przed takim dylematem i zapytamy o to zainteresowanych mieszkańców. Dopiero wtedy, mając wiedzę ilu orientacyjnie mieszkańców zdając sobie sprawę z realiów udźwignie takie warunki rozpoczniemy proces tworzenia programu budowy mieszkań o umiarkowanym czynszu. 

3. Sprzedaż w sklepach alkoholu w nocy – prawo czy prawo do spokoju. Kraków nie ma przyjętych ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach w godzinach nocnych. Co prawda Rada Miasta przyjęła takie ograniczenie w I Dzielnicy, ale na wniosek Rady Dzielnicy, a WSA uchwałę unieważnił. Co prawda funkcjonował w Krakowie program odpowiedzialnej sprzedaży alkoholu i samoograniczenie w sprzedaży alkoholu w godzinach 0.00-5.30, ale program w czasie pandemii został zakończony. Pokazał jednak, że wokół punktów, które w nocy były zamknięte, zmniejszyły się interwencje policji i straży miejskiej, a także sygnalizowane przez ludność uciążliwości.

Co prawda przez Polskę przewija się fala wprowadzania ograniczeń w tym zakresie, ale w Krakowie chcemy to zrobić inaczej. Chcemy zapytać mieszkańców (i tylko mieszkańców), czy są zainteresowani takim ograniczeniem. Jeżeli tak, to czy uważają, że ograniczenia powinny dotyczyć całego Krakowa, czy tylko ich dzielnicy. I jeżeli tak, to czy wolą, aby ograniczenie godzin sprzedaży było w godzinach 22.00-6.00 czy 0.00-5.30? Być może zapytamy też, czy uważają oni, że w Krakowie powinno być dopuszczone picie alkoholu w niektórych miejscach publicznych, np. na Wiślanych Wałach. Sporo się o tym mówi, wielu przedstawia swoje stanowiska w imieniu ogółu mieszkańców, więc chcemy ten ogół zapytać. Zobaczymy co realnie myślą mieszkańcy Krakowa.

Polecane na stronie

  • Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa w Krakowie [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2021 rok [ więcej ]
  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >