Kraków w czasach zarazy i wojny – 104. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2022 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

104. raz bloga „Kraków w czasach zarazy”, ale i 4. tydzień wojny na Ukrainie. To z jednej strony bezwzględny konflikt zbrojny, a z drugiej wielkie bohaterstwo obrońców, ale i ludzi świata, wspierających obrońców. Sprawy ogólnopolskie to także geopolityka, w skrócie:

  • Wojna na Ukrainie, geopolityka, czy nam coś grozi?
  • Co by było gdyby… Gdyby rządził Trump, Le Pen, Salvini i im podobni.
  • Polskie plusy i minusy.
  • Czekamy na ważne działania rządowe.

Sprawy krakowskie w skrócie:

  • Kraków z ponad 20% mieszkańców z Ukrainy jest na skraju możliwości.
  • Pomoc ludzi, organizacji, samorządów, innych miast.
  • Wszyscy się uczymy pomocy, organizacji i dobrej woli.
  • Trzeba myśleć o przyszłości, czyli pomoc społeczna, edukacja, mieszkania i wzajemne zrozumienie.

 

I sprawy ogólnopolskie w szerszym kontekście:

1. Kolejny tydzień wojny na Ukrainie. Wojska rosyjskie słabo dają sobie radę – bardzo słabe morale wojska, słabość logistyczna, błędy w planowaniu i ogromne ofiary wojskowe. Ale i atakowanie celów cywilnych, atakowanie bronią zakazaną, mordowanie cywili i dzieci. Z drugiej strony ukraińskie wojska są dobrze przygotowane, zmotywowane walczą o Ojczyznę. Jednak po stronie pierwszej jest masa wojska, masa ludzi, masa uzbrojenia. I taka masa, mimo ofiar, błędów i dramatów, miażdży ukraiński świat. Co będzie dalej? To zależy, czy Ukraińcom uda się dłużej wytrzymać. Jeżeli tak – zaczną się jakieś zmiany w Rosji, jakieś zmiany na wierzchołkach władzy, zaczną się rozmowy pokojowe i „wielka wojna” zostanie zatrzymana. Jeżeli Ukraińcom nie uda się obronić władz i Rosjanie wprowadzą władze marionetkowe – zacznie się walka partyzancka, która będzie wymagała zaplecza. A naturalnym zapleczem dla walki w Ukrainie może stać się Polska. Na dziś USA, ale i NATO pilnują się, aby nie być formalnie stroną walk. Ale jeżeli ziści się wariant niekorzystny to Polska stanie się realnie krajem przyfrontowym, z wszystkimi tego konsekwencjami.

2. Mamy wojenny, najtrudniejszy od 2. wojny światowej czas w Polsce, w Europie, w świecie. Mamy czas, w którym stery najważniejszych państw świata są w rękach prezydenta Bidena, prezydenta Macrona czy w rękach premiera Scholza czy premiera Johnsona. Ich podejście, nawet Niemców, jest prawie jednoznaczne. Ale co by było, gdyby prezydentem USA był Donald Trump, przyjaciel Rosjan, chcący de facto zlikwidować pakt wojskowy NATO. Co by było, gdyby we Francji zamiast Prezydenta Macrona była pani Le Pen, finansowana pośrednio przez Rosjan, chcąca wyprowadzić Francję z NATO. Co by było, gdyby we Włoszech rządził Salvini, przyjaciel Putina. Czy wtedy Europa doprowadziłaby do sankcji, do pomocy w zakresie uzbrojenia, do wspólnej polityki? Tak się jakoś składa, że ci, którym blisko jest do Rosjan, byli zaproszeni przez obecne władze PiS do wspólnych działań politycznych w Europie. 

3. Czas wojny w Ukrainie to czas pewnych zmian w Polsce, zmian forsowanych przez obecne władze państwowe, prowadzone przez PiS. Niewątpliwie plusem sytuacji i tych działań jest częściowe osłabienie politycznych działań konfrontacyjnych, co było widać choćby w przemówieniu prezydenta Dudy. Niewątpliwym plusem była szersza inicjatywa w zakresie reprezentowanie spraw Ukrainy w Europie. Niewątpliwym plusem, ale dość późnym, było wreszcie ustalenie zasad obsługi uchodźców czy zasad finansowania. Także wspólne ustalenia z organizacjami transportowymi, aby przewozić uchodźców do Europy. Ale widać też poważne minusy. Po pierwsze wykorzystywanie sytuacji do forsowania swoich działań politycznych, jak choćby próba wprowadzenia bezkarności polityków czy forsowanie działań wokół Neo-KRS. Wielkim minusem jest niestosowanie się do wyroków trybunałów europejskich czy wręcz uznawanie za niezgodne z polską Konstytucją unijnego prawa. Wielkim minusem jest permanentne niespełnianie warunków do otrzymania środków z UE w ramach tzw Krajowego Programu Odbudowy. I błąd bieżący to kompletnie źle rozegrana sprawa przekazania samolotów dla Ukraińców. Turcy przekazali drony, a my działaliśmy głośno, ale nieskutecznie. 

4. Czekamy na konieczne zmiany w zakresie obsługi uchodźców, jak choćby włączenie organizacji rządowych (np. Wojska Obrony Terytorialnej) w obsługę uchodźców. Wiele się o tym mówi, wszędzie pracują harcerze, organizacje pozarządowe, samorządy, zwykli ludzie i są na skraju zmęczenia. A przecież mamy służby wręcz dedykowane do takich nadzwyczajnych działań, jak choćby właśnie Wojska Obrony Terytorialnej.

I sprawy lokalne, krakowskie:

1. W Krakowie już prawie 20% stałych i tymczasowych mieszkańców to Ukraińcy. Obok 70-100 tysięcy już mieszkających i pracujących Ukraińców będących emigracją zarobkową, mocno działającą i wpływającą także na bogactwo Krakowa mamy 90-110 tysięcy tymczasowych mieszkańców, będących uchodźcami, szukającymi spokoju. Już więcej się nie da. Ale i z obecną sytuacją musimy sobie poradzić. To ponad 20% mieszkańców Krakowa, nowych mieszkańców.

2. Mamy w Krakowie wielką pomoc ludzi dobrej woli. Zwykli ludzie, aktywiści, mieszkańcy, organizacje pozarządowe, harcerze, samorząd różnych szczebli pracują jak mogą. Jedni organizują dary, pomoc finansową i rzeczową. Inni pomagają obsługiwać bezpośrednio, w punktach obsługi czy przyjęcia Ukraińców. Jeszcze inni organizują pomoc bezpośrednio dla Ukrainy, ukraińskich miast i samorządów. Mamy też poważną pomoc miast partnerskich i organizacji z Europy, dających z jednej strony dary, ale też przyjmujących docelowo uchodźców. To wielka braterska współpraca Europy.

3. Nikt nie jest przygotowany do takiej skali, tak wielkiej pomocy. Działa przede wszystkim dobra wola i chęć udzielania pomocy. I nie zawsze wszystko wychodzi, czasem szwankuje organizacja, współdziałanie, organizacja. Wszyscy zdają sobie z tego sprawę, wszyscy starają się działać lepiej. Niektórzy nie wytrzymują tego i ostro krytykują. Krytyka zawsze jest wskazana, bo powoduje przyglądnięcie się działaniom, ale nie powinna być ośmieszająca, szczególnie w takich czasach w takich sytuacjach, kiedy działa każdy, kto może i jak może. 

4. Na dziś główna pomoc to przyjmowanie uchodźców, ich karmienie, organizowanie im bieżącej pomocy. Ale już niedługo musimy być przygotowani na stałą obsługę uchodźców. To miejsca do mieszkania, do pracy, to pomoc społeczna dla uchodźców, pomoc medyczna, to przygotowywanie dla nich miejsc w szkołach, żłobkach czy przedszkolach. To wszystko wymaga zmian prawnych, ale i przygotowania społecznego. Realnym i widocznym niebezpieczeństwem jest reakcja społeczna części dotychczasowych mieszkańców Krakowa na udostępnianie tych usług uchodźcom. Już widać negatywne reakcje społeczne na sygnał Polskiego Funduszu Rozwoju o udostępnieniu prawie 500 mieszkań z programu Mieszkanie Plus na Klinach. Myślę, że tutaj trzeba wymyślić sposób informowania Polaków w tej sprawie. 

Polecane na stronie

  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2020 rok [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >