Kraków w czasach zarazy – 99. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2022 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

99. spotkanie z blogiem „Kraków w czasach zarazy”. Dziś o kompromitacjach, ale i o UE i podsumowań ciąg dalszy. Najpierw spis treści spraw ogólnopolskich:

  • Koniec Lex-konfident i umieramy dalej.
  • Polski nieład i głupie tłumaczenia.
  • Mamy „sukces” – zamiast 25 mln Euro zapłacimy 138 mln Euro.
  • Francja obecnie „zarządza” naszą Unią Europejską.
  • Kiedyś wschodnie partnerstwo, dziś w ogonie regionu.

I spis spraw krakowskich:

  • Próba odkręcania działań antysmogowych.
  • O Igrzyskach Europejskich ciąg dalszy.
  • Wstępne podsumowanie krakowskiego samorządowego mieszkalnictwa w 2021 r.

 

I pełna wersja ogólnopolska:

1. Ogromną kompromitacją (choć niektórzy mówią, że fortelem) zakończyła się próba uchwalenia jedynej proponowanej przez władzę PiS ustawy ws działań covidowych. Przez jednych nazywana Lex-konfident, przez innych Lex-Kaczyński, ustawa zawierająca kuriozalne sposoby rozwiązywania spraw covidowych została gremialnie odrzucona, także przez część rządzących. Nie skorzystano z dobrych europejskich wzorów, jak konieczność okazywania paszportu covidowego, co w wielu krajach znacząco zwiększyło liczbę zaszczepionych, nie skorzystano z dobrych wzorców, jak konieczność zaszczepiania się określonych grup zawodowych. Słyszymy z Danii i z Anglii, że tam zamierzają skończyć rygory i otworzyć biznes, szkoły, instytucje publiczne. Ale tam jest prawie 90% mieszkańców zaszczepionych, a w Polsce lekko ponad 50%. Tam jest też dużo zachorowań, jak w Polsce, ale jest o wiele, wiele mniej zgonów. To efekt o wiele większego poziomu zaszczepienia. W Polsce nie podjęto poważnych działań w celu zwiększenia liczby zaszczepionych, bo bano się antyszczepionkowców, także w szeregach władzy. I mamy o wiele więcej zgonów, mamy o wiele mniej zaszczepionych, ale nie mamy protestów antyszczepionkowców i nie mamy utraty większości rządzącej. Tylko czy takie wielkie straty, takie wielkie tragedie rodzinne i narodowe są właściwą ceną utrzymania nieskutecznej władzy w tych czasach największej próby?

2. Władza PiS coraz szerzej przyznaje się do porażki (niektórzy mówią, że do poślizgu) w zakresie wielkich reform podatkowych, tzw. Polskiego Ładu. Reformy podatków są potrzebne, ale musza być dobrze przygotowane i sprawdzone na wiele płaszczyznach. Te reformy zostały źle przygotowane, nie sprawdzone i w efekcie są wielką kompromitacją. A miały być dźwignią uruchamiającą wielki sukces władzy. Na dodatek mamy wielką inflację. Choć duża inflacja jest w całej Europie, to jednak w Polsce jest jedna z największych, dwa razy większa niż średnia europejska. A więc coś się u nas dodatkowo złego dzieje w porównaniu z pandemicznymi skutkami w Europie, że jest dwa razy gorzej. To coś to kompletnie nieodpowiedzialna polityka Narodowego Banku Polskiego, który nie podjął zawczasu działań hamujących inflację. Także w zakresie gazu wprowadzono ceny bieżące zamiast kroczących, które jednak jakoś stabilizowały wzrost cen gazu. W sprawie cen energii wzięto od polskich firm od 2015 roku ponad 50 miliardów zł i zamiast na nowoczesną transformację energetyki wykorzystano te środki nieodpowiedzialnie. I mamy, co mamy: jedną z największych w Europie inflacji, jedne z największych w Europie wzrosty cen gazu i energii.

3. Wreszcie załatwiono sprawę Turowa i protestu Czechów w zakresie działania kopalni Turów. Pierwotnie Czechom chodziło o wybudowanie wodociągu i osłon wodnych, mających kosztować około 50 mln Euro. Finalnie strona polska zapłaci 45 mln Euro na inwestycje, ale jeszcze 69 mln Euro kary. Kary, której by nie było, gdybyśmy się szybko dogadali. Jeżeli to jest sukces, to Boże broń nas od takich sukcesów. A gdyby to stało się w samorządzie to byłaby wielka afera. 

4. Od stycznia do czerwca 2022 roku Unią Europejską „zarządza” Republika Francuska. Mottem tej prezydencji jest „Odbudowa, siła i poczucie przynależności”. Jesteśmy i będziemy w Unii Europejskiej, jesteśmy i będziemy Unią Europejską! Coraz głośniej słychać o potrzebie wprowadzenia w Polsce Euro, co znacząco obniżyłoby inflację i zabezpieczyło dochody Polaków, polskich firm i polskich budżetów. 

5. Kiedyś, jeszcze kilka, kilkanaście lat temu kiedy za wschodnimi granicami Rzeczpospolitej coś się działo, to Polska, polski rząd i polski prezydent byli europejskimi liderami, tworzącymi tam politykę, pomagającymi innym narodom i liderom. Tak było z prezydentem Kwaśniewskim i rewolucją pomarańczową, tak było z prezydentem Kaczyńskim i konfliktem gruzińskim, tak było z prezydentem Komorowskim i Majdanem. Było partnerstwo wschodnie, były konsultacje i polscy politycy byli na Europę i świat rzecznikami wschodnich krajów. A jak jest dziś?

I sprawy krakowskie:

1. Obserwujemy próbę „odkręcania” działań antysmogowych, które w Krakowie, po likwidacji prawie 40 tys. palenisk, przyniosły bardzo pozytywne rezultaty. Podobną politykę, rozciągniętą na nieco dłużej, chciał wdrożyć Sejmik dla całej Małopolski. Tam nie chodziło o likwidację pieców węglowych, tylko o wprowadzenie wszędzie palenisk ekologicznych. Obecne trudności w zakresie wzrostu cen gazu i w ogóle energii próbuje się wykorzystać do zablokowania działań antysmogowych formułując główne zastrzeżenie, że ludzi na to przy takich podwyżkach nie stać. Takie cofnięcie zmian byłoby dramatem, wręcz tragedią dla naszego regionu. Dlatego ze wszech miar słuszne są protesty i twarde stanowiska w celu utrzymania dotychczasowych zasad. Głównym realnym problemem jest wzrost cen paliw ekologicznych. Kluczowym rozwiązaniem program osłonowy, na który wiele gmin nie stać. Ale przecież gdyby szybko udało się wdrożyć Krakowski Zespół Metropolitalny na zasadach, które pierwotnie były w takiej ustawie, to Kraków i kilkanaście gmin wianuszka miałyby dodatkowo ponad 300 mln zł. I to mogłoby być główne źródło finansowania zarówno wymiany pieców, jak i metropolitalnego programu osłonowego. A jeśli by do tego jeszcze dodać Kartę Krakowską dla mieszkańców metropolii, pod warunkiem zastosowania ekologicznego ogrzewania, to bardzo szybko problem by się rozwiązał. 

2. Słychać kolejne sygnały w sprawie Igrzysk Europejskich, szczególnie w zakresie finansowania pośredniego i bezpośredniego. Wygląda na to, że te Igrzyska mogą być dla Krakowa, ale i dla Małopolski poważnym wsparciem finansowym, o czym pisałem w osobnym tekście. I o to wielu przede wszystkim chodzi. Oczywiście, narzekacze krytykują, że dopiero Igrzyska mogą uruchomić dodatkowe środki, ale tak jest zawsze i wszędzie, że jeżeli są takie wielkie wydarzenia to i państwowe środki się znajdują. Obecnie ruszają Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, finansowane państwowo.

Teoretyzując, gdyby w 2014 mieszkańcy zadecydowali o Igrzyskach w Krakowie, gdyby (co realnie mało prawdopodobne) Komitet Olimpijski wybrał na miejsce ZIO 2022 Kraków – jestem pewien, że mielibyśmy w Północną Obwodnicę Krakowa zrealizowaną i otwartą, mielibyśmy zmodernizowanych wiele obiektów sportowych w Krakowie i w Małopolsce, zrealizowana już by była droga szybkiego ruchu do Zakopanego i w pełni zrealizowana modernizacja tras kolejowych, w tym do Zakopanego, może zrealizowany byłby łącznik tras kolejowych na Piekiełku, byłyby zmodernizowane (a może i nowo wybudowane) obiekty mieszkalne jako wioska olimpijska, a po olimpiadzie te nowe mieszkania zmniejszyłyby lukę czynszową w Krakowie. Oczywiście byłby ogromny wysiłek miasta i mieszkańców, zupełnie inaczej wyglądałby budżet Krakowa i zasilany byłby znaczącymi dotacjami na przygotowanie i przeprowadzenie olimpiady.

Czy to wszystko by się stało? Raczej tak, bo żadna władza państwowa nie mogłaby sobie pozwolić na kompromitację. Ale w 2014 nie zdecydowaliśmy się na podjęcie wyzwania w zakresie Igrzysk Olimpijskich i tych wszystkich możliwości nie mogliśmy sprawdzić. Dziś, w 2022 roku, 8 lat później mamy szansę zrobić coś o wiele, wiele mniejszego. Mamy szansę dostać też o wiele, wiele mniejsze środki na samorządowe potrzeby, ale i tak to się opłaci. Dziś netto dostaniemy ponad pół miliarda złotych i dodatkowo inwestycje państwowe na kolejne wielkie pieniądze. Jakie to by były środki, gdyby była Olimpiada?

3. Wygląda na to, że po kilku latach intensywnych działań, po uruchomieniu sporych inwestycji mieszkaniowych, po wprowadzeniu nowych zasad i standardów remontów pustostanów osiągnęliśmy stan, w którym mieszkania socjalne będzie można w Krakowie dostawać (oczywiście, ci którzy spełniają warunki) w ciągu roku czy niewiele więcej niż roku. Obecnie na mieszkanie socjalne czeka 349 rodzin, a już 124 rodziny, zgłaszające swoje potrzeby w 2021,  dostały mieszkania. To ogromny sukces. Ale są też inne. Będę o tym pisał i mówił, bo to rzeczywiście ważna, choć mało dostrzegalna sprawa. Przed nami jednak też nowe wyzwania w zakresie mieszkalnictwa i o tym też będzie mowa. 

Polecane na stronie

  • Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa w Krakowie [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2021 rok [ więcej ]
  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >