Kraków w czasach zarazy – 96. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2022 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

96. raz bloga – Kraków w czasach zarazy. Dziś jak zawsze, ale trochę dziwnie. Najpierw najważniejsze w sprawach ogólnopolskich:

  • Fala pandemii wzbiera, rada medyczna rezygnuje, antyszczepionkowcy brylują.
  • Polski ład i chaosu ciąg dalszy.
  • Podsłuchy i przejmowanie telefonów.
  • Nie może być amerykańska telewizja, ale mogą być rosyjskie stacje.
  • W opozycji może jakoś wspólnie?

I w Krakowie najważniejsze w skrócie:

  • Musimy się liczyć, że będzie ciężko, ale jesteśmy przygotowani.
  • Igrzyska i pieniądze – „Kraków wart jest mszy”.
  • Dorożki zostają i dlaczego.
  • Jednak odwołanie i wielkie zmiany.
  • Pierwsze podsumowania 2021 – dobre wieści.


 

I wersja pełna, ogólnopolska:

1. Niestety fala pandemii wzbiera, idzie Omikron – na pewno jest bardziej zaraźliwy i choć może lżejszy, to swoje negatywne „żniwo” zbierze. A władza nie zamierza wprowadzać nawet bardzo słabych restrykcji. Wygląda na to, że dla obecnej władzy państwowej ważniejsza jest polityka i większość parlamentarna niż restrykcje i ratowanie ludzi. Dziwne to i dramatyczne. Życie ludzkie naprzeciw polityki. Właśnie brak realizacji zaleceń Rady Medycznej przy premierze rządu RP stał się powodem dramatycznej decyzji rezygnacji większości członków Rady. Wygląda, że władza się sama ochroni, ale już z ludem jest dużo, dużo gorzej. Wygląda na to, że antyszczepionkowcy są dla władzy ważniejsi niż ludzie chorzy. A komunikaty przekazywane wszystkim przez Rządowe Centrum wskazują, że skala zachorowań może być ogromna i może to zdestabilizować funkcjonowanie społeczeństwa. Dziwne to i przerażające…

2. Polski ład się wdraża i komplikuje. Ustawy są zmieniane rozporządzeniami, które za chwilę znowu będą zmieniane. Księgowi i spece od podatków „rwą włosy z głów”, pracownicy urzędów skarbowych nie bardzo potrafią i nawet nie chcą tłumaczyć nowych przepisów, bo sami ich nie rozumieją. Ogólny chaos i frustracja. Ale oto jest, polski ład. 

3. Informacje o podsłuchach wchodzą w coraz ciekawsze rejestry. Pan wicepremier Kaczyński powiedział w wywiadzie w jednej z prawicowych gazet, że Polska ma Pegasusa, ale polityków nie podsłuchują. Postawiło to wielu prawicowych polityków i komentatorów, kwestionujących istnienie tego systemu w Polsce, w głupiej sytuacji. Pegasus jest, a wiele wskazuje, że politycy mogą być podsłuchiwani. Władza rządowa nie chce w tej sprawie komisji specjalnej, ale taka komisja prędzej czy później będzie. I będzie wysoce ciekawie. 

4. Wiele kontrowersji w ostatnim czasie spowodowała próba zablokowania przez rząd w Polsce amerykańskiej telewizji Discovery będącej właścicielem TVN. Głównym argumentem było, że formalnym właścicielem była europejska spółka, dopiero której właścicielem byli Amerykanie. A teraz, aby doprowadzić do końca fuzję Orlenu i Lotosu (dotychczas właścicielem głównym był Skarb Państwa) tenże Skarb Państwa sprzedaje część Lotosu Arabii Saudyjskiej, a część (stacje benzynowe w Polsce) węgierskiemu koncernowi, którego dużym udziałowcem jest rosyjska spółka. Wygląda, że polska władza źle widzi w Polsce Amerykanów, a dobrze firmę z dużym rosyjskim udziałem w strategicznym biznesie. Czego nie rozumiecie?

5. W opozycji ciekawie, Lider PO dąży do wspólnej parlamentarnej listy, bo przeliczanie mandatów wg metody d’Hondta zdecydowanie preferuje największych. Razem PO, PL2050 i PSL mają więcej niż PiS, a razem z Lewicą dużo, dużo więcej. Nawet jeśli część ludzi zrezygnuje i tak będzie więcej niż PiS, a to da dodatkowe mandaty. Z drugiej strony liderzy pozostałej opozycji proponują debatę programową. Osobiście uważam, że oczywiście bardzo ważne jest pokazanie co będzie „po władzy PIS”, jakie działania polityczne, gospodarcze i społeczne zostaną podjęte i co na tym zyskają Polacy. Dlatego pewnie takie „kongresy programowe opozycji” są wskazane i konieczne. Ale może wcześniej powołać taką „Radę koordynacyjną opozycji”, właśnie po to, aby koordynować działania polityczne i programowe, ale także po to, aby pokazać, że opozycja na tym poziomie wspólnie działa. Jeżeli nie jest to możliwe na poziomie ogólnopolskim, to może na poziomie Małopolski czy Krakowa? Damy dobry przykład dla innych i pokażemy mieszkańcom, że wiele można wspólnie. To pomysł Edka Nowaka, dobry i perspektywiczny.

I sprawy krakowskie:

1. Kraków przygotowuje się do wielkiej fali zachorowań. Takie pandemiczne tsunami może spowodować, jak pisze Rządowe Centrum, że będzie wyłączonych nawet 30% pracowników chorych, na kwarantannie czy z innych powodów. Musimy ustawić i tak ustawiamy zmiany i dyżury, aby tak wielkie wyłączenia nie spowodowały braku funkcjonowania miejskich służb i urzędów. 

2. Na ostatniej sesji odbyło się głosowanie obywatelskiego projektu uchwały ws. zrezygnowania z organizacji w Krakowie Igrzysk Europejskich. Rada większością odrzuciła ten projekt. Powody były oczywiste. Kraków podpisując umowę o współorganizację igrzysk będzie musiał wydać na organizację około 100 mln zł. Jednocześnie na przygotowanie Miasta do Igrzysk mamy dostać znaczne pieniądze na inwestycje infrastrukturalne i sportowe w Krakowie. Lista już jest, jeśli policzyć wszystko to jest ponad 600 mln zł. Tak czy inaczej jest to dużo, dużo więcej niż wydamy na organizację. Te pieniądze w stosunku do już zaplanowanych inwestycji „podmienią” już zaangażowane środki i pozwolą na zaangażowanie w inne projekty. I to jest główny powód udziału Krakowa w tym projekcie. Mamy dzięki temu o wiele więcej pieniędzy niż wydajemy i to w trudnym dla samorządów okresie. A przecież też jest korzyść w postaci jakiejś ilości zagranicznych turystów, którzy tu przyjadą i zostawią swoje pieniądze w krakowskich firmach. I jest jeszcze korzyść promocyjna. W dość spokojnym okresie będzie dużo o Krakowie w mediach polskich, ale i zagranicznych, szczególnie tam, gdzie są to eliminacje olimpijskie czy mistrzostwa Europy. Tak więc mamy dodatkowe pieniądze na krakowskie inwestycje, mamy większe pieniądze dla krakowskich firm, mamy duży impuls promocyjny, który w przyszłości może przynieść dodatkowe efekty. I to jest główny powód udziału Krakowa w tym projekcie.  

3. Dorożki zostają w Krakowie. Tak zdecydowała większość Rady Miasta. Główne powody są następujące. Po pierwsze udowodniono, że krakowskie dorożkarskie konie są pod wielką, bardzo szczegółową kontrolą i ochroną specjalistów weterynarzy. I ta kontrola wskazuje, że koniom nic złego się nie dzieje. Po drugie krakowscy przedsiębiorcy zajmujący się dorożkami bardzo dbają o konie, o wizerunek, o bezpieczeństwo. Po trzecie Miasto Kraków stosuje bardzo restrykcyjne zasady monitorowania i kontroli, a także reagowania na wypadki, na szczęście stosunkowo nieliczne. Po czwarte dorożkarze to krakowscy przedsiębiorcy, o których Miasto powinno dbać. Po piąte krakowskie dorożki to wizerunek miasta, to ponad 150-letnia tradycja, to symboliczna „zaczarowana dorożka”, a nawet Park Zaczarowanej Dorożki. Spór o dorożki to spór o to, czy zwierzęta, w tym wypadku konie, mogą być angażowane do pracy. W opinii wnioskodawców – ciężkiej pracy, a w opinii specjalistów weterynarzy, dorożkarzy i zdecydowanej większości radnych nie tylko mogą, ale w Krakowie robi się to z poszanowaniem ich zdrowia i życia. Tak zdecydowano.

4. Przewodniczący Rady Miasta Dominik Jaśkowiec został odwołany i mimo, że jestem przez wielu pytany o moją ocenę tego, to pozwolę sobie z tym się wstrzymać na jakiś czas. O uspokojenie nastrojów i emocji proszą Prezydent Miasta, ale i szefowie Platformy w Krakowie i Małopolsce, również Przewodniczący PO Donald Tusk traktuje to jako incydent i ja się do tego stosuję. Co więcej, uważam, że publiczne podnoszenie emocji, przedstawianie emocjonalnych i nieprawdziwych stanowisk jest szkodliwe. Przyjdzie czas na analizę, na ocenę działań, na podsumowanie efektów, a także na formułowanie kolejnych kroków. Mniej emocji, nerwów, fałszywych informacji, a więcej racjonalności, spokoju, merytorycznego podejścia. Tak powinno być, a reszta to nieodpowiedzialne zachowania. 

5. Mamy pierwsze podsumowanie poprzedniego roku i okazuje się, że mimo mniejszych zaangażowanych nakładów finansowych z budżetu miasta niż w 2020 r., udało się przygotować do zasiedlenia dla krakowskich rodzin oczekujących na mieszkanie aż 349 pustostanów, a więc więcej niż rok wcześniej. Zdecydowanie mniej nakładów na pustostany z miejskiej kasy, przy jednocześnie większej liczbie pustostanów przygotowanych do zasiedlenia, to nie cud, tylko racjonalne podejście. Mamy środki z rządowego programu Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie remontujemy pustostanów wielkich, drogich w remoncie i zabytkowych bo takie są bardzo mało potrzebne. Mamy wypracowane standardy remontów, w tym pustostanów wymagających jedynie odświeżenia. Dajemy też możliwość remontu we własnym zakresie przez przyszłych najemców, co bardzo przyśpiesza wprowadzenie się do pustostanu. Razem to wszystko pozwala oddać więcej pustostanów przy mniejszych nakładach. Brawo dla krakowskiego Zarządu Budynków Komunalnych.

Polecane na stronie

  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2020 rok [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >