Kraków w czasach zarazy – 90. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2021 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

90. raz bloga „Kraków w czasach zarazy” i ja – po przejściu COVIDa. Po podwójnym zaszczepieniu przeszedłem to jak średnie przeziębienie. Jestem żywym dowodem, że szczepienie pomaga. A dziś kilka spraw ważnych i bieżących. Będziemy mówić o następujących sprawach ogólnopolskich:

  • Pandemia rośnie, ludzie umierają, a władza nie robi, co należy.
  • Migranci i tak wrócą i trzeba się na to przygotować.
  • Europa się zmienia i będą to dwie różne Europy. A gdzie Polska?
  • Casus Mejza.

I sprawy krakowskie:

  • Sesja i dziwne zachowania.
  • „Dłużej klasztora niż przeora”, czyli o Komisji Cracoviae Merenti.
  • W imieniu mieszkańców…
  • Rankingi i rankingi.

 

I teraz szczegółowo w sprawach ogólnopolskich:

1. Pandemia rośnie, a Polska ma najwięcej zmarłych na COVID. Powody bezpośrednie są proste: mamy mniej szczepień niż inni i nie mamy sposobów eliminowania zakażeń przez restrykcje. Ale dlaczego tak jest, że codziennie umiera odpowiednik zabitych w 5-6 rozbitych tupolewach? Jeżeli nie eliminujemy przekazywania zakażeń, jeżeli nie wprowadzamy restrykcji, szczególnie dla niezaszczepionych – ponosimy koszty, właśnie zakażeń, właśnie śmierci, szczególnie tych niezaszczepionych. A co robi Państwo? Nie wprowadza restrykcji dla niezaszczepionych. Polska jest chyba jedynym europejskim krajem, który nie wykorzystuje paszportu Covidowego. Polska władza państwowa boi się antyszczepionkowców, boi się tak, że woli ponosić odpowiedzialność za nadmiarowe zgony niż poddać się restrykcjom i tłumaczeniu antyszczepionkowcom, że to jest konieczne. W sytuacji, kiedy władza państwowa ucieka od odpowiedzialności – żądania wprowadzenia restrykcji przedstawiają prezydenci miast metropolitalnych. 

2. Na granicy zmniejsza się ilość konfliktów i usiłowań przekroczenia granicy. Wygląda na to, że przyniosły efekty działania polityczne Angeli Merkel i Emmanuela Macrona. Tylko politycznie można takie konflikty rozwiązać. Ale chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że w sytuacji wielkich różnic społecznych i ekonomicznych między północą i południem, w sytuacji wielkich zmian klimatycznych i ekologicznych, sprawą czasu jest wielka migracja ludów. I trzeba się na to przygotować, że parę, paręnaście a może parędziesiąt milionów ludzi z Afryki i Azji będzie chciało wejść do Europy, wejść także do Polski. 

3. Widać, że Europa się zmienia. Zmieniają się Niemcy i na pewno będą przyspieszać ekonomicznie i społecznie. Zmienia się Francja i też pewnie cywilizacyjnie przyspieszy. Zmienia się Wielka Brytania przed którą wielkie koszty Brexitu. Zmieniają się kraje skandynawskie, kraje Beneluksu, zmienia się Austria, Włochy, Hiszpania, Portugalia. A Polska? A Polska wraz z Węgrami wchodzi w alians z politykami skrajnymi z Francji, Włoch, Hiszpanii i Niemiec. Ci politycy chcą rozpadu Unii Europejskiej, chcą sojuszu z Rosją Putina. A wśród nich jest Polska reprezentowana przez PiS. Do czego to doprowadzi?

4. Głośno słychać o 30-letnim pośle, który będąc radnym wojewódzkim obiecywał wyleczenie za wielkie pieniądze dzieciom z nieuleczalnymi chorobami. Wyobrażacie sobie, że jakiś radny PO korzysta z okazji że jest radnym Sejmiku z władzą PO i prowadzi dziwne szkolenia za prawie milion złotych? Wyobrażacie sobie posła PO, o którym dowiadujemy się, że prowadził działalność obiecującym biednym rodzicom, że za duże pieniądze wyleczy ich dzieci? Wyobrażacie sobie posła PO, który nie składa w terminie oświadczenia majątkowego, a jak już składa to niezgodnie z zasadami? Co zrobiłyby media? Co zrobiłaby jego partia, która usunęła osoby, które jadły ośmiorniczki i nie umiały się zachować, która wycofała osoby, które miały niewłaściwie sporządzone oświadczenia majątkowe? A Panu Posłowi Mejzie wolno i nic go nie rusza…

I sprawy krakowskie:

1. Odbyła się sesja RMK, na której poza budżetem było kilka kontrowersyjnych spraw. Jedną z nich była sprawa upamiętnienia zamordowanych w obozie KL Plaszow. Na poziomie pierwszym był widoczny konflikt między chcącymi upamiętnić tych zamordowanych w sposób wcześniej pokazany, a nieprzyjmowany przez część aktywistów i mieszkańców. Z tego co pamiętam, dyskusja w tej sprawie trwa kilka lat i co jakiś czas powraca w różny sposób. Myślę, że biorąc pod uwagę, że zamordowanymi byli mieszkańcy Krakowa – to powinni oni być upamiętnieni w sposób godny i do przyjęcia przez osoby reprezentujące zamordowanych. Był też inny poziom dyskusji, że przecież potrzebne są tereny zielone i one powinny pozostać. Zostało to skomentowane przez władze miasta jednoznacznie. I trzeci poziom, to pytania, czy wręcz żądania w kierunku w ogóle rezygnacji z tej formuły.

Każdy ma prawo do swojego zdania, ale Rada Miasta Krakowa to nie Sejm RP, tutaj zawsze było kulturalnie i merytorycznie. Wygląda, że ten czas się kończy, że dobry obyczaj (bo nie obowiązek ustawowy) Rady Miasta Krakowa jest niewłaściwie wykorzystywany. Sam jako ówczesny Przewodniczący Rady Miasta dbałem o ten dobry obyczaj, obecny jedynie w RMK, ale teraz widać, że jest to wykorzystywane w niewłaściwym kierunku. Coś z tym trzeba zrobić….

2. Jednym z ważnych punktów był projekt uchwały o odwołaniu z Kapituły Medalu Cracoviae Merenti ks Abp Marka Jędraszewskiego. Argumentów było kilka. Po pierwsze według wnioskodawców ksiądz Arcybiskup zajmując się osobami LGBT atakował także mieszkańców Krakowa i nie powinien być członkiem tak ważnego gremium. Po drugie według pokazywanej opinii Kościół Katolicki w ogóle nie powinien być w Kapitule reprezentowany, bo jest rozdzielność władzy i religii. Po trzecie według opinii części Kościół Katolicki w ogóle był niegodny, aby w czymś takim uczestniczyć.

Odpowiedź na te zarzuty była oczywista. Po pierwsze reprezentantem w Kapitule jest aktualny Arcybiskup Archidiecezji, niezależnie od poglądów i postawy. Arcybiskup reprezentuje istotną grupę mieszkańców Krakowa i dlatego jest obecny w Kapitule. Po drugie rozdzielność władzy państwowej i religijnej dotyczy polityki, a Medal Cracoviae Merenti jest działaniem nie politycznym a obywatelskim. Proszę przyglądnąć się liście laureatów, reprezentujących różne postawy religijne bądź agnostyczne, różne postawy polityczne i ideologiczne, różne postawy społeczne i polityczne. I po trzecie Krakowski Kościół Katolicki to nie tylko Abp Marek Jędraszewski, to jego wielcy poprzednicy, to ponad tysiąc lat historii, to wielkie wspaniałe obiekty kultury materialnej i duchowej, to działalność patriotyczna, wychowawcza, edukacyjna, wspomagająca biednych. I są też oczywiście błędy, wynaturzenia, rzeczy niegodne i straszne. Jednak obecność przedstawiciela Kościoła Katolickiego w Kapitule Medalu jest oddaniem szacunku wobec tej grupy społecznej, tej tradycji, tych pozytywnych wartości, które mimo błędów i wynaturzeń niesie Krakowski Kościół. I dlatego też tak zdecydowała Rada Miasta Krakowa. 

3. Przy okazji tych kilku dyskusji pojawia się często występowanie w imieniu mieszkańców, też często w imieniu wszystkich mieszkańców. Często kilkaset, czy kilka tysięcy podpisów ma zaświadczać o mówieniu w imieniu mieszkańców. Co ma o tym powiedzieć Prezydent Miasta Krakowa, który w 2. turze wybierany jest przez prawie 200 tysięcy mieszkańców? Co mają powiedzieć radni, którzy pojedynczo są wybierani przez kilka, czy kilkanaście tysięcy mieszkańców? Jest pomysł referendum. Miałem okazję uczestniczyć w ostatnim miejskim referendum. I muszę powiedzieć, że ze względu na stosunkowo małą i niewyczerpującą dyskusję referendum to było nieefektywne. I teraz też tak może być, choć niewątpliwie to atrakcyjna forma reprezentacji. Myślę, że bardziej efektywne – tańsze, a przynoszące szybsze informacje – są głębokie badania opinii mieszkańców. 

4. Są rankingi i rankingi. W ostatnim czasie pojawiło się sporo rankingów. W większości z nich Kraków był na dobrych lub bardzo dobrych  pozycjach. Tak było w wielkim rankingu Rzeczpospolitej, gdzie zajęliśmy 3. miejsce za Gdańskiem i Gliwicami. Tak było w rankingu Wspólnoty, gdzie zajęliśmy 2-3 miejsce. Tak jest w wielu branżowych rankingach, gdzie zajmujemy bardzo często „miejsce na pudle”, czyli 1-3. Z dużym zaskoczeniem przyjąłem jednak ranking, pokazany przez jedną z gazet koncernu Orlen, pokazujący, że Kraków praktycznie we wszystkich obszarach zajmował ostatnie miejsce. Nie lekceważę tego, trzeba się temu dokładnie przyjrzeć. Trzeba sprawdzić te kryteria i poprawność rankingu i realną pozycję naszego miasta.

Mam jednak dwie zasadnicze wątpliwości. Pierwsza to: ostatecznie o atrakcyjności danego miasta decydują „nogami” mieszkańcy, decydujący się tam zamieszkać, bo praca, bo mieszkanie, bo szkoły, bo bezpieczeństwo, bo rekreacja, bo perspektywy. Kraków jest tutaj zdecydowanym liderem (lub zajmuje 2. miejsce po Warszawie). Tak jest przy demografii, przy migracji, przy nowych podatnikach, przy przyjeżdżających tutaj cudzoziemcach, gdzie z roku na rok mamy bardzo pozytywne wyniki. Tak decydują mieszkańcy, obecni i przyszli, i chyba wiedzą co robią. I wątpliwość druga: tenże dziennik koncernu Orlen nie pokazywał nigdy tych dużych branżowych rankingów, gdzie Kraków był na dobrych czy bardzo dobrych miejscach. A pokazał ten jeden, w którym jest inaczej. To jest dziwne i rodzi pytanie o wiarygodność dla takich informacji. 

Polecane na stronie

  • Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa w Krakowie [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2021 rok [ więcej ]
  • Krakowskie Przyspieszenie Mieszkaniowe 2021 [ więcej ]
  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >