Wybory Prezydenckie – analiza gorąca, ale nie emocjonalna

No i stało się. Przegrana Trzaskowskiego, choć niewielka, ale jednak. Prawie 0,5 mln osób więcej zagłosowało na obecnego prezydenta RP. Była ogromna mobilizacja, ale okazało się, że z obu stron. Okazało się, że nie ma automatycznego przepływu elektoratów. Okazało się, że część elektoratu Hołowni to rozczarowani PiS-em wyborcy, którzy w ostateczności pozostali po tamtej stronie. Okazało się, że część elektoratu Biedronia ma bliżej do PiS, bo podobają się im działania socjalne. Okazało się, że elektorat Bosaka podzielił się praktycznie 50-50. I to wszystko dało wynik, który wielu zaskoczył.

Analizy trzeba robić na podstawie analitycznych danych, na spokojnie. Teraz na gorąco moja krótka analiza.

Najważniejsze to wynik. Oczywisty, więc Prezydentowi należą się gratulacje, ale i oczekiwania, że zmniejszy poziom agresji i napięcia w naszej polskiej wspólnocie. Wspólnota została podzielona prawie pół na pół i rozdarcie jest ogromne. W nadchodzących trudnych czasach, zmianach ekonomicznych i geopolitycznych to rozdarcie jest złe. Jako podzieleni nie będziemy wspólnie walczyć o to samo. A przecież są rzeczy ważniejsze niż bieżący spór: bezpieczeństwo Państwa i obywateli, przygotowanie na zmiany światowe, i te polityczne, i te ekonomiczne, i te klimatyczne, i te ekologiczne. To powinno łączyć, a chyba dalej tak nie będzie. Wynik jednak jest najważniejszy.

Co było powodem takich decyzji wyborców? Przecież po stronie Rafała Trzaskowskiego i jego elektoratu była maksymalna mobilizacja. Przecież udało się w ciągu tygodnia zdobyć grubo ponad milion głosów. Przecież była ogromna mobilizacja elektoratu, wieszanie banerów, roznoszenie ulotek. Była ogromna mobilizacja przy organizacji mężów zaufania. To ogromne atuty tej kampanii. Ale sporo zabrakło.

Czego zabrakło w kampanii? Po pierwsze nie wystarczył anty-PiS. Potrzebny był program pozytywny, pokazujący główne propozycje, strategiczne i zrozumiałe dla wszystkich. Trochę tego było, ale za mało. Ta kampania to koniec anty-PiS. Musi być własna narracja, własna wizja Polski i miejsca w polityce. Musi być zrozumiała wizja dla każdego. Po drugie zabrakło szerszego dojścia do elektoratu bez udziału, a nawet przy anty-udziale TVP. Internet, sieci, relacje muszą dotrzeć wszędzie, także do małych miejscowości. Tu można powiedzieć, że chyba brak udziału w debacie w Końskich to był błąd. Po trzecie uwzględnienie „tych nie naszych” i respekt, szacunek dla nich. Tak pewnie jest tam, gdzie mimo odmienności wygrywał Trzaskowski, vide gmina Cisna. Jak szanujesz obcych, jak z nimi rozmawiasz to jest jakaś szansa na głosy. Tego zabrakło. Zabrakło po naszej stronie.

Oczywiście była ogromna kampania medialna w TVP, pełna kłamstw i pomówień. Była ostra kampania w internecie, było ostro w audycjach tv i radia, ale kluczowe wg mnie były nasze błędy (mało narracji pozytywnej, nieskuteczne dojście do części elektoratu, w tym brak udziału w debacie, zbyt małe  otwarcie na „obcych”). Błędów do naprawy trzeba szukać u siebie.

Co dalej, co na przyszłość? Musimy się liczyć z tym, że takie zwycięstwo wywoła u zwycięzców poczucie siły i chęć zrealizowania wszystkiego co im pasuje. Musimy się liczyć z ostrym atakiem, zmieniającym rynek medialny w Polsce, w tym spolonizowanie zagranicznych mediów. Musimy się liczyć z atakiem na samorządy, w tym na samorządy metropolii. Sytuacja kryzysowa spowoduje, że finanse samorządów mocno się połamią. Musimy się liczyć z kolejnym obciążaniem samorządów wydatkami. Musimy się liczyć z kryzysem, brakiem środków i szukaniem przez władze państwowe nowych źródeł finansowania transferów socjalnych. Można się więc liczyć z uderzeniem finansowym w część przedsiębiorców i klasę średnią. Trzeba się liczyć z rozszerzającym się działaniem wymiaru sprawiedliwości. Trzeba się liczyć z działaniami populistycznymi w różnych dziedzinach. To wyzwania trudne, czasami wręcz mordercze.

Ale jest też jasna strona tej sytuacji. Prawie 10 mln osób wybrało inną niż wygrana opcję. Tego tłumu nie da się zlekceważyć, pominąć, nie liczyć się z nim. Mamy tysiące ludzi szczególnie zaangażowanych w działania, będących mężami zaufania, wieszającymi u siebie banery, pomagającymi przy ulotkach, zbierających podpisy. To można w miarę zorganizować, zaangażować w bieżące działania. Mamy kilku nowych liderów, ludzi różnych poglądów i historii, ale zainteresowanych zmianą. Mamy wreszcie, paradoksalnie, kryzys, który jest wielkim zagrożeniem, ale i szansą. Szansą na nowe pomysły, działania, nowe podejścia i oczekiwania ludzi. Do tego potrzeba także ludzi myślących perspektywicznie, ideowo, merytorycznie.

Mamy specyficzną strukturę demograficzną elektoratu, gdzie na Rafała Trzaskowskiego głosowali w 80% ludzie młodzi, wprost przeciwnie na Andrzeja Dudę. Czas i demografia  działa przeciwko obecnej władzy. To też pokazuje perspektywę i nieuniknioną przyszłość. Także zewnętrze Polski będzie oczekiwało porozumiewania się między rozbitym na pół społeczeństwem. A od pomocy finansowej UE bardzo dużo będzie zależało. Można wręcz powiedzieć, że od tego będzie zależała ekonomiczna pomyślność Polski.

Mimo przegranej, paradoksalnie, jestem optymistą. Czeka nas trudny czas, i politycznie, i gospodarczo, i społecznie. Ale to od nas, naszej pomysłowości, ale i strategicznego myślenia zależy zmiana sytuacji. Wierzę, że zmiana jest nieunikniona i nastąpi dość szybko. Będzie jednak wymagała ogromnego wysiłku, wielkiej wizji i wielkich liderów. I oby się tak stało…

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u