Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2021 r.

Materiał na konferencję programową: ”Polska – samorząd i bezpieczeństwo”. Debata druga – „Więcej zadań, więcej pieniędzy”.

Niestety nie mogę być na planowanej na 10 grudnia konferencji Instytutu Obywatelskiego i Sekretariatu Samorządowego Platformy Obywatelskiej. Proszę więc przyjąć ten pisemny głos Samorządowca z Krakowa jako indywidualne refleksje, wynikające z kilkuletnich przemyśleń, współpracy z krakowskimi naukowcami, zajmującymi się tymi sprawami i wieloletnią osobistą praktyką.

Chcę zająć się drugą częścią tytułu – Więcej pieniędzy. Mam w tym niejaką praktykę, współorganizując przed laty jedyną w Polsce Podatkową grupę kapitałową – Krakowski Holding Komunalny, która w ciągu 25 lat funkcjonowania dała ponad 200 mln zł oszczędności, organizując coroczną akcję pozyskiwania podatników PIT i wzrost w ciągu kilku lat o prawie 100 tys nowych podatników, organizując okresowo monitoring podatku CIT, co też daje niezłe oszczędności, wreszcie współpracując z naukowcami z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie w zakresie podatku od nieruchomości. Robiłem także okresowo porównania budżetów miast metropolitalnych Polski i Europy. 

Z tych działań, z tych analiz, także prowadzonych przez naukowców z różnych ośrodków naukowych wynika kilka wniosków. Po pierwsze źródła finansowania samorządów w Europie są o wiele bardziej zdecentralizowane niż w Polsce. A to jeden z głównych elementów bezpieczeństwa finansów samorządów. I ta decentralizacja, także finansów, powinna w Polsce być politycznym priorytetem zmian. Po drugie znaczna część naszych podatków, w tym w szczególności podatek od nieruchomości jest anachroniczny i nie ma, poza fiskalnym, żadnego wpływu na rozwojowe działania samorządów. Po trzecie są w Europie samorządy „posiłkujące się” udziałem w podatku VAT, wyliczanym na terenie danego samorządu. Po czwarte w większości nowoczesnych samorządów są bardzo jasno określone standardy praktycznie wszystkich usług publicznych, prowadzonych przez samorząd ale, co ważniejsze, są także te standardy wycenione. Po piąte ważnym elementem decentralizacji samorządów jest rozwijająca się nowoczesna infrastruktura finansowa: banki samorządowe, kasy samorządowe, samorządowe fundusze finansowe  i ubezpieczeniowe. To właśnie ta infrastruktura finansowa jest ważnym elementem funkcjonowania samorządów w Niemczech, Austrii, Francji, Hiszpanii, Włoch i wielu innych krajach. 

Na to wszystko nakłada się obraz dzisiejszy (i najbliższej przyszłości) finansów polskich samorządów, mocno uderzonych spadkiem dochodów, głównie w zakresie PIT w związku z Polskim Ładem, ale i jeszcze mocniej uderzanych ogromnym wzrostem kosztów funkcjonowania, w szczególności w sprawach niezależnych od samorządów (energii, wydatków inwestycyjnych, płac i pochodnych). Ten spadek możliwości finansowych samorządów ma aspekt merytoryczny, społeczny i polityczny. Merytorycznie oznacza konieczność zmniejszenia wydatków na szereg, także ważnych dla mieszkańców dziedzin funkcjonowania, w tym inwestycji. Społecznie oznacza przewidywane protesty grup społecznych, dotkniętych redukcją finansowania. Politycznie oznacza ostry atak na władze samorządowe, które nie umieją poradzić sobie z problemami. Świetnie pokazuje to opracowanie Panów Wadima Tyszkiewicza, Krzysztofa Kwiatkowskiego i Marka Wójcika: „Finanse samorządów terytorialnych po pandemii. Od kryzysu do rozwoju”.  

Taki mamy stan obecny problemu „więcej pieniędzy”. Nie tylko nie mamy więcej pieniędzy, ale będziemy mieli mniej i musimy, jako samorządowcy, z tym sobie poradzić. Ewidentnie widać także „wzbierającą falę” centralizacji, która w coraz większych obszarach przejmuje zadania realizowane dotychczas przez samorządy, odbierając finanse i organizację. Tak więc rozwiązanie problemu „więcej pieniędzy” musi uwzględniać działania doraźne, bieżące oraz działania perspektywiczne i strategiczne. 

Działania doraźne, to pokazywanie, co dziś, teraz, w sytuacji bieżących niedoborów i problemów powinno być robione, jak rekompensowane powinny być uszczerbki na dochodach samorządów. Bardzo dobra, acz niewykorzystana medialnie i politycznie, była akcja Senatu z projektem ustawy określającej nowe udziały poszczególnych szczebli samorządu w podziale podatku PIT. Merytorycznie bardzo dobre, niestety zniknęło gdzieś w medialnym chaosie. Bardzo dobrym i medialnie wykorzystanym działaniem były działania korporacji samorządowych, pokazujące skutki finansowe Nowego Ładu dla mieszkańców i samorządów #wObronieMieszkańców. Te działania, z racji bardzo szerokiej kampanii doszły do prawie wszystkich samorządów, a poprzez media społecznościowe do wielu mieszkańców. Te działania doraźne to pokazywanie, przy poszczególnych mało trafionych wydatkach państwowych, co można za te nie trafione wydatki w samorządach zrealizować, ile szkół, kilometrów dróg, nowych autobusów czy szpitali. To jest działanie pokazujące mieszkańcom, skąd wzięły się problemy ekonomiczne danych samorządów, ale i ich problemy społeczne i polityczne.

Potrzebne są jednak działania strategiczne, pokazujące perspektywę dla samorządów, perspektywę w której znajdą swoją dobrą drogę i pozytywny plan działania. I taki plan pozytywnej drogi w zakresie finansowym tu właśnie naszkicuję.

Proponuję dziewięć  kroków zwiększenia siły finansowej polskich samorządów: 

Po pierwsze podatek PIT w całości dla samorządów. To postulat obecny w wielu politycznych i korporacyjnych planach działania. Całość PIT dla samorządów jest, ze względu na stosunkowo niewielki udział w dochodach Państwa, ciężarem do udźwignięcia dla Państwa a kluczowym dla samorządów. To pójście w kierunku oczekiwanym od lat przez samorządy. Na bazie tego znacznego wzrostu dochodów o wiele łatwiej zrobić nowy mechanizm wspomagający i zasilający najbiedniejsze samorządy (tzw. „Janosikowe”). Dojście do pełnego udziału samorządów w podatku PIT oczywiście może i powinno następować w kilku kontrolowanych krokach. 

Po drugie zasadnicze zmiany w zakresie podatku od nieruchomości.  Polski podatek od nieruchomości jest bardzo niesprawiedliwy, i dla samorządu i przede wszystkim dla podatnika. Płacimy bowiem ten sam podatek za 1 mkw sklepu na peryferiach miasta i w jego centrum, a potencjalne uwzględnienie różnicy lokalizacji nie wchodzi w rachubę. Mamy sytuację w której właściciel mieszkania wynajmowanego komercyjnie na krótki czy dłuższy okres płaci ten sam podatek co właściciel mieszkania w którym mieszka. Ten pierwszy zyskuje z mieszkania finansowo o wiele więcej niż drugi. Nie ma sposobu, aby powodować pozytywne zmiany rozwojowe, wzmacniające właściwe inwestowanie w dany teren. Nie da się w dającej się przewidzieć perspektywie wprowadzić podatku ad valorem, obecnego w większości cywilizowanych społeczeństwach Europy czy świata. Mieszkańcy są zbyt „przestraszeni” informacjami o takim podatku, aby można to było zrobić. Co więc zrobić można? Po pierwsze wprowadzenie dla podmiotów gospodarczych możliwości stworzenia stref podatkowych, w których podatek uzależniony jest od atrakcyjności miejsca/strefy. Taki podatek niewątpliwie byłby bardziej sprawiedliwy niż obecnie i finansowo możliwy do spełnienia. Po drugie wprowadzenie dla osób fizycznych, posiadających więcej niż jedno mieszkanie odrębnego, wyższego podatku dla kolejnych mieszkań. Obydwa rozwiązania są do przyjęcia społecznie, stosunkowo łatwo wdrażalne, nieobciążające znacząco podatnika i obecne w wielu rejonach świata. Niewątpliwie potencjalny wzrost podatku od nieruchomości byłby bezpiecznym dla samorządu dodatkowym źródłem mechanizmu wspomagającego słabsze finansowo samorządy. 

Po trzecie udział samorządu w podatku VAT płaconym na danym terenie. Podatek VAT zapewne ulegnie poważnym zmianom. Jeżeli zostanie obniżony, co jest zapowiadane przez niektóre ugrupowania, samorząd może nie mieć możliwości korzystania z VAT. Jednak jeżeli podatek VAT zostanie w całości utrzymany – samorząd może i powinien partycypować w udziale w tym podatku na terenie danej gminy (a może powiatu). Byłoby to mocno rozwojowe dla tych samorządów, a przy wzroście inflacji nie stanowiłoby wielkiej straty dla budżetu państwa.

Po czwarte zwiększenie udziału samorządu w podatku CIT. Udział tego podatku jest stosunkowo niski w samorządach (razem niecałe 23%), a stanowi wyraźny wskaźnik aktywności gospodarczej danego terenu. Co więcej, samorządy poprzez działania organizacyjne mogą spowodować, że kwoty z podatku przypadające na dany samorząd ze względu na ilość zatrudnionych przez dany podmiot na terenie danej gminy mogą być optymalizowane. Podatek CIT to trudny dla budżetu Państwa ale możliwy dodatkowy strumień pieniędzy dla samorządów.

Po piąte ustalenie dla wszystkich samorządowych usług ich standardów i wycena tych procedur/usług/ standardów. To duży i dość skomplikowany proces, ale tylko tak można stosować sprawiedliwe i czytelne zasady. W części jest to już w finansach publicznych obecne – tak wycenia się część zadań zleconych w zakresie spraw administracyjnych i urzędów stanu cywilnego, a zbyt niska wycena zadań może być poddana kontroli sądowej i skorygowana. Taka wycena zadań publicznych jest też czytelnym wytłumaczeniem niezbędnych zmian w kosztach dla mieszkańca. Dla dalszych pozytywnych relacji Państwo-samorząd wycena procedur/usług/zadań publicznych jest konieczna, także w kontekście zmian w tych procedurach i korektach wyceny. 

Po szóste stosowanie bezwzględnie zasady, że nowe zadania to nowe pieniądze. Tak stanowi Konstytucja RP w art. 167: „Jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań”. Choć jest to zapis konstytucyjny – często w opinii samorządowców nie stosowany, zarówno wobec zadań zleconych jak i zadań własnych samorządu. Właśnie pokazana w poprzednim punkcie zasada wyceny standardów usług/zadań/procedur może być i powinna sposobem na weryfikację zasadności stosowania danych finansów.

Po siódme wprowadzenie możliwości powoływania przez samorządy jednostek i instrumentów nowoczesnej infrastruktury finansowej. Tak jak w Europie, w Polsce powinna być możliwość powoływania banków samorządowych, prowadzących specjalistyczne usługi finansowe. W Europie obecne są też inne niż banki instytucje finansowe – fundusze nieruchomościowe, fundusze czy spółki ubezpieczeniowe, fundusze inwestycyjne. Siła polskich samorządów to także funkcjonujące regionalne fundusze rozwoju, które mogą stanowić dobry początek dla takiej działalności. W niektórych krajach europejskich są sprawdzone narzędzia/instytucje wspierania szczególnie ważnych dla samorządów dziedzin, takich jak ekologia czy mieszkalnictwo. Specjalistyczne fundusze, kasy mieszkaniowe czy budowlane zasilane środkami publicznymi, państwa, regionu czy gminy przy udziale środków mieszkańców pozwalają na istotne wzbudzenie tych dziedzin i korzystanie z wzajemnej synergii finansowej. Ta nowoczesna infrastruktura finansowa jest wg mnie jedną z niezbędnych zmian, które w zakresie samorządów wprowadzić trzeba. 

Po ósme podpisanie przez samorządowe korporacje umowy społecznej z politycznymi strukturami, które chcą i mogą taki finansowy program wdrożyć. Często w przeszłości zdarzało się bowiem, że będąc w opozycji proponowano wiele ciekawych rozwiązań, a gdy przyszło rządzić – z tych rozwiązań się wycofano, argumentując to sytuacją w finansach publicznych i „pustą kasą”. Obecna sytuacja i społeczne oczekiwania, a także podważenie społecznego zaufania powodują, że potrzebne są takie publiczne, pisemne deklaracje. 

Po dziewiąte stworzenie takiej samorządowej strategii finansowej, pokazującej nowoczesną perspektywę finansową, zarówno w zakresie źródeł finansowania, jak i narzędzi organizacyjnych i prawnych, wymaga osobnego szczegółowego przygotowania i udziału wielu specjalistów, naukowców i praktyków. Potrzebny jest nowy, finansowy think tank, przygotowujący nie tylko strategię, ale i całe prawne i finansowe instrumentarium. 

Podsumowując, naszkicowałem plan działania w celu stworzenia nowoczesnej perspektywy finansowej dla samorządów. W tym, siłą rzeczy, powierzchownym i nieszczegółowym szkicu pokazałem sprawy najważniejsze i najtrudniejsze. Jest jeszcze wiele spraw i problemów do rozwiązania. I oczywiście nie jest to pewnie jeden, jedyny sposób na nowoczesne, sprawiedliwe, społecznie oczekiwane i pokazujące atrakcyjną perspektywę rozwiązanie. Pewnie znajdą się inne, może mawet lepsze i ciekawsze. Jednak jest rzeczą niezbędną, aby obok wielkich idei, wielkich rozwiązań opracować także plan działań finansowych. Czego sobie i Państwu życzę w ten trudny czas !

Bogusław Kośmider,

Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa

Kraków 8.12.2021

Polecane na stronie

  • Więcej zadań, więcej pieniędzy – możliwa perspektywa dla samorządów [ więcej ]
  • Podsumowanie akcji PIT za 2020 rok [ więcej ]
  • 25 lat Krakowskiego Holdingu Komunalnego [ więcej ]
  • Rzeczpospolita zdecentralizowana [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 na Klinach w Dzielnicy X [ więcej ]
  • Wielki skok mieszkaniowy Krakowa [ więcej ]
  • Forum Przyszłości Dzielnic - jak było i jak może być [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u