Okiem Przewodniczącego – Witaj Majowa Jutrzenko

Dziś 3 maja – wielkie święto narodowe, święto Konstytucji 3 Maja, święto jak rzadko które kojarzące się z Ojczyzną, patriotyzmem i walką o przyszłość. To święto przywołujące wielkie dzieło reformy państwa polskiego, przypominające nam walkę polskich elit reformatorskich o zachowanie wolności. Wtedy powstała pierwsza w Europie Konstytucja, zespół praw i obowiązków Polaków i Polskiego Państwa. Kolejna rocznica uchwalenia Konstytucji to okazja do wielkiego świętowania, to okazja do chwalenia się Ojczyzną i chwalenia się naszym patriotyzmem. To także okazja do zastanowienia się, czym dla nas dziś jest Ojczyzna? Ta wielka Rzeczpospolita i ta mała lokalna Ojczyzna, z której pochodzimy, gdzie się urodziliśmy, gdzie są nasze korzenie, nasza przeszłość i przyszłość. Warto o tym porozmawiać, warto porozmawiać o Rzeczpospolitej i małych ojczyznach.

Każdy ma swój sposób pojmowania definicji Ojczyzny, patriotyzmu i poczucia bycia Polakiem. To nasza biało-czerwona flaga, to Konstytucja, to ziemia „skąd nasz ród”, to wielka poezja, kultura i sztuka, to wielkie sprawy, za które ginęli najlepsi synowie Rzeczpospolitej. To także poczucie dumy, to wzruszenie kiedy grany jest hymn Rzeczpospolitej, to zaszczyt, kiedy inni chwalą Polskę i Polaków. Każdy ma swój sposób odczuwania, ale wszyscy czujemy się wielką wspólnotą Polaków. I choć różnią nas polityczne poglądy, choć różni wiara i pochodzenie, różni miejsce zamieszkania, zawód, stosunek do wielu spraw – to razem jesteśmy Polakami.

Kiedyś słyszałem taką definicję, że Polakiem jest każdy, kto Polakiem się czuje, niezależnie gdzie się urodził, gdzie mieszka, w co wierzy, za czym się opowiada. To chyba najlepsza definicja, nikogo niewykluczająca, każdemu dająca możliwość bycia Polakiem.

Patrząc wstecz, sięgając do historii widzimy, że mieliśmy okresy wzlotów i upadków.

Złote okresy Rzeczpospolitej to czasy, kiedy jako Państwo byliśmy otwarci na innych, kiedy ze współpracy z Europą czerpaliśmy wiele, ale też i dawaliśmy Europie bardzo dużo.

To od Europy „dostaliśmy” w 966 roku chrzest, który na wieki wprowadził Polskę do kręgu chrześcijańskich krajów Europy zachodniej, dał nam też dostęp do cywilizacyjnych osiągnięć i możliwości tej części świata. Warto jednocześnie pamiętać, że to Polacy bronili w późniejszych wiekach chrześcijaństwa Europy, to nasi rodacy tworzyli podwaliny pod naukę, kulturę, sztukę i literaturę. Byliśmy otwarci na ludzi różnych wyznań, byliśmy przykładem tolerancji religijnej dla Europy. Złote okresy, to czasy bez wojen, albo z wojnami zwycięskimi, z ważnymi i silnymi europejskimi sojuszami, to czasy rozkwitu gospodarczego, rozkwitu nauki, kultury, to czasy chwały polskiego oręża i polskiego rozumu.

Mieliśmy też lata upadku, kiedy „obce armie rwały polskie orły na proporcach”. To lata wewnętrznych i zewnętrznych konfliktów, lata kłótni, egoizmów, wykluczeń obcych, pogromów zewnętrznych i wewnętrznych, to lata angażowania się w przegrane sprawy, lata niszczenia gospodarczego i społecznego. Były podziały, i te dzielnicowe, i te rozbiorowe, i te magnackie, i te szlacheckie, i te powstańcze, i te popowstańcze. Był czas klęsk, czas złego życia, czas cierpienia i bezsensu.

Gdzie jesteśmy teraz? Czy tak jak mówią jedni, jesteśmy w jednym z najlepszych okresów Rzeczpospolitej? Ponad 70 lat bez wojen, obecnie w rozkwicie gospodarczym, wśród europejskich i euroatlantyckich sojuszy, z olbrzymim zastrzykiem wielkich środków europejskich na rozwój Polski, z wielkimi szansami i nadziejami. Czy też, jak mówią drudzy, jesteśmy w przededniu wielkiego cywilizacyjnego pęknięcia, nowej wędrówki ludów, załamania się cywilizacyjnego, wielkiej, zdarzającej się co jakiś czas, europejskiej katastrofy. Gdzie jesteśmy teraz? Każdy odpowiada sobie sam na to pytanie, ale nie samotnie jest Polakiem, nie sam tylko wspólnie z innymi jest odpowiedzialny za teraźniejszość naszej ojczyzny, ale przede wszystkim za jej przyszłość. To jest najważniejszy wymiar współczesnego patriotyzmu – poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą.

Należy pamiętać, że Ojczyzna to nie tylko wielkie, wzniosłe sprawy. To też sprawy bieżące, codzienne, takie jak płacenie podatków, służba w wojsku, a także branie udziału w wyborach. To też mądre wychowywanie nowych pokoleń, to  wydajna i rzetelna praca, to również kształcenie następców. To odpowiedzialność także w małych sprawach. Ojczyzna to nasze miejsce zamieszkania, pracy, to ochrona zabytków, cmentarzy, grobów przodków, ale i też szacunek dla bezimiennych grobów, to również dobra organizacja Państwa, służb i usług. Nasza lokalna Ojczyzna to także mała wspólnota, w której żyjemy, nasze rodziny, miejsca pracy, lokalne społeczności. Nasza lokalna Ojczyzna to też lokalny samorząd, wspólnota wszystkich mieszkających na danym terenie osób.

Mała Ojczyzna to wspólnota ludzi związanych z danym terenem. Wśród tych ludzi są różni, z różnymi poglądami, ideami i ideologiami. Samorząd nikogo nie wyklucza. Mówi się, że budowa drogi nie jest polityczna – i rzeczywiście nie jest. Ale też mówi się, że to gdzie się tą drogę buduje, to już polityka. Ważne jest, aby zachować proporcje i reprezentatywność. To często boli, także boli tych, których jest mniej, a też mają swoje potrzeby.

Odbywam regularnie spotkania z mieszkańcami Krakowa, w różnych dzielnicach naszego miasta. W tych rejonach zawsze coś się już zrobiło, drogę, szkołę, przedszkole, dom kultury, park czy zieleniec. Potrzeby jednak, co naturalne, są o wiele większe, bo i zapóźnienia są o wiele większe. Oczekiwania mieszkańców też są coraz większe i nie znajduje zrozumienia tłumaczenie, że nie można w jednym rejonie lokalizować wszystkich inwestycji, nie trafia tłumaczenie, że inne rejony też potrzebują, bo nie mają, parków, nowych dróg, wyremontowanych szkół, nowych przedszkoli, domów kultury czy basenów. Trzeba jednak uczciwie tłumaczyć, że w całym Krakowie mieszkają mieszkańcy, oczekują zmian i te zmiany powinny być w miarę równomiernie wprowadzane. Na to często mówi się o zapóźnieniach części miasta. To prawda, ale zamieszkiwanie w danym rejonie ma zawsze swoje plusy i minusy. Miasto Kraków stara się różnymi metodami wspierać rejony szczególnie wymagające zmian. Przez lata mówiło się o zapóźnieniu Nowej Huty. Ostatnie badania wskazują, że to mieszkańcy Nowej Huty są najbardziej zadowoleni z infrastruktury technicznej i społecznej w tym rejonie. Przez ostatnie lata ten obszar Krakowa został znacząco wzmocniony inwestycjami, i wielkimi i małymi lokalnymi. Ludzie to widzą i doceniają. Ale takich zmian oczekują też mieszkańcy innych rejonów i krok po kroku będzie to realizowane.

Święto 3 Maja to czas radości, dumy i patriotyzmu. To także czas pokazywania co nam się udało i z czego możemy być dumni. To również dobra okazja do dyskusji o tym, jak budować naszą Rzeczpospolitą i nasze Małe Ojczyzny. Cytując  poetę:

„Witaj maj, Trzeci maj,

 U Polaków błogi raj!

 Witaj maj, trzeci maj,

 U Polaków błogi raj”

– Rajnold Suchodolski (1804-1831), Mazurek 3 Maja

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u