Okiem Przewodniczącego: Nowe podejście do transportu.

Nie tylko krakowianie mają do czynienia z nowym podejściem do miejskiego transportu. Zmniejszana jest przepustowość ulic, ogranicza się liczbę pasów ruchu i miejsc postojowych, wprowadza się strefę płatnego parkowania, daje pierwszeństwo tramwajom i autobusom, wreszcie buduje ścieżki rowerowe i zapewnia preferencje dla ruchu rowerowego. W jednych miastach zmiany wprowadzane są szybko i na wielką skalę, w drugich – powoli i w ograniczonym zakresie.

Warto o tym poważnie porozmawiać, wytłumaczyć zasadność tych działań i opisać, co nas jeszcze czeka.

Pierwszym, często powtarzanym argumentem jest to, że wspomniane zmiany wpisują się w ogólnoświatowy trend. I rzeczywiście niemal wszystkie miasta europejskie oraz liczne miasta amerykańskie zmniejszają liczbę pasów drogowych, ograniczają samochodom możliwość wjazdu do centrum, preferują rowery. W takich miastach jak Berlin czy Monachium, mimo zdecydowanie większej niż u nas liczby mieszkańców, jest dużo mniej samochodów niż w Krakowie. Do centrum niektórych miast nie można w ogóle wjechać samochodem lub wjazd jest bardzo drogi. Oczywiście można się tym zmianom sprzeciwiać, twierdząc, że nie musimy kopiować tego, co dzieje się na świecie, że to tylko chwilowa (choć trwająca już od kilkudziesięciu lat) moda.

Drugim argumentem za zmianami w transporcie i komunikacji jest to, że nowe rozwiązania są bardziej ekologiczne, efektywniejsze, szybsze i wygodniejsze. Dla niektórych brzmi to może nieprawdopodobnie, kiedy stoją w korku na Alejach, czy też jadą na rowerze obok dymiących aut albo tłoczą się w tramwajach czy autobusach. Ale kiedy popatrzy się na efekty takich ograniczających ruch samochodów działań nie tylko w Nowym Jorku czy Sztokholmie, ale i w polskich miastach, to widać, że jest to i zdrowe, i wygodne dla mieszkańców. Pomysł Holendrów sprzed lat – woonerfy, czyli miejskie podworce (ulice o ograniczonym ruchu samochodowym, bez podziału na jezdnię i chodniki, pełniące funkcję deptaku) – wprowadzany jest z wielkim powodzeniem choćby w Poznaniu czy Łodzi. Ludzie chętnie zamieszkują przy takich ulicach, co świadczy o atrakcyjności tego rozwiązania. Chciałbym, aby miejskie podworce powstały także w Krakowie.

Nie można pominąć i argumentu trzeciego, że podobny model urbanistyczny i komunikacyjny jest coraz bardziej oczekiwany przez mieszkańców, szczególnie młodych. To właśnie ludzie młodzi, najbardziej kreatywni i zawodowo zaangażowani, szukają wygodnego i bezpiecznego miejsca do zamieszkania i wychowywania dzieci.

Szanowni Państwo, chcemy, aby nasze miasto było najlepszym miejscem do życia, nie tylko teraz, ale i przez najbliższe lata. Musimy brać pod uwagę polskie i światowe trendy i najlepsze rozwiązania. Zrozumiały to już Warszawa, Gdańsk i wiele mniejszych miast.

Musimy brać pod uwagę to, że mniej samochodów oznacza mniejsze zanieczyszczenie powietrza oraz więcej przestrzeni dla pieszych i rowerzystów. To oznacza, że po wprowadzaniu woonerfów powstanie więcej ogródków kawiarnianych, zielonych klombów, miejsc do wypoczynku. Ułatwiona zostanie także komunikacja rowerowa. Rozumieją już to mieszkańcy Łodzi czy Poznania.

Musimy brać pod uwagę potrzeby pokolenia młodych, kreatywnych, chcących lepiej żyć krakusów. W erze globalizacji i powszechnej konkurencji rywalizujemy o takich ludzi, konkurujemy także sposobem transportu. To rozumieją wrocławianie, szczecinianie czy katowiczanie.

Czy Kraków może być inny? Czy możemy być wyjątkiem wśród polskich i europejskich miast, jednym z nielicznych niepreferujących transportu publicznego, nieograniczających przepustowości dróg i liczby miejsc postojowych, niewspierających ruchu rowerowego? Oczywiście możemy. Czy musimy naśladować obce wzorce? Oczywiście nie musimy.

Jak jednak w takim wypadku pozbędziemy się zanieczyszczeń pochodzących z rur wydechowych krakowskich i nie tylko krakowskich samochodów, jak pomożemy żyć mieszkańcom? Gadaniem i narzekaniem?

Musimy brać pod uwagę europejskie trendy, sprawdzone sposoby zmniejszania zagrożeń ekologicznych i polepszania poziomu życia. Musimy spełniać oczekiwania młodych, kreatywnych i zapewniających miastu rozwój mieszkańców.

Takie jest moje zdanie, zdanie Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa. I mimo że sam nie jeżdżę rowerem, korzystam z miejsca parkingowego, a transportem publicznym poruszam się tylko po centrum, wiem, że moje podejście powinno się zmienić. Muszę swoje zachowanie dostosować do ogólnych trendów, by umożliwić poprawę stanu powietrza w Krakowie. Tylko tak da się to zrobić.

Mam nadzieję, że już niedługo będziemy żyć w nowoczesnym, zielonym i przyjaznym dla mieszkańców Krakowie.

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u