Okiem Przewodniczącego: krytyka jest zawsze potrzebna

Życie nie jest doskonałe i to w nim jest chyba najlepsze. Często zdarzają się w nim sytuacje wywołujące na przemian radość i złość, nadzieję i rozpacz, satysfakcję i brak zadowolenia. Wiele jest też odmiennych reakcji ludzi na poszczególne zdarzenia. Tak samo jest z naszym podejściem do rozwiązywania problemów, tych osobistych, jak i tych społecznych.

Jedni są „wyznawcami” zasady, że krytyka buduje. Drudzy uważają, że od nich samych bardzo mało zależy. Zostaje im więc tylko krytyka działań innych. Jednak każdy ma prawo robić to, co uważa zasłuszne, oba podejścia powinniśmy uszanować.

Przenieśmy ten nieco filozoficzny spór na nasze miejskie podwórko i przeanalizujmy oba podejścia, odwracając jednak ich kolejność.

Pierwsza grupa ludzi szybko reaguje na rzeczywistość. Widząc potencjalne zagrożenia, od razu występują z gruntowną krytyką. Jest ona skierowana w dużej mierze w stronę innych. Powiedzmy sobie szczerze, że ta krytyka jest niezwykle potrzebnym elementem dialogu, np. między mieszkańcami a władzą. Dialog wymaga głosu wszystkich zaangażowanych w daną sprawę stron. Pod wpływem krytyki strona atakowana podejmuje działania, których celem jest rozwiązanie problemu lub zahamowanie negatywnych procesów. Nawet gdy dojdzie się do tzw. szczęśliwego zakończenia, krytykujący nie są zadowoleni. W tym przypadku ich celem nie jest załatwienie sprawy, tylko możliwość krytyki.

Drudzy, choć wyrażają zdecydowaną krytykę, zmuszają osoby odpowiedzialne do działań, pokazując w sposób konkretny, czego oczekują. Poza krytykowaniem stawiają wymagania także sobie. Zaczynają od wyrażenia krytyki, potem przechodzą do poszukiwania rozwiązań. Niestety, nie zawsze ich pomysły są możliwe do realizacji, bo czasem nie uwzględniają wszystkich realiów prawnych.

Teraz czas na przykłady z naszego podwórka.

Pierwszy to działania antysmogowe. Krytyka złej jakości powietrza oraz wielu wprowadzonych rozwiązań przynosi konstruktywny dialog. nacisk społeczny oraz determinacja władz umożliwiają znajdowanie efektywniejszych rozwiązań. Rozwiązania te są wynikiem wspólnych działań. Krakowski Alarm Smogowy z listą postulatów, projektów i konkretnych rozwiązań spotyka się z władzami miasta, innymi organizacjami oraz mieszkańcami. Cel – z krytyki przejść do działania prowadzącego do rozwiązania. Kiedy więc trzeba, mimo różnic, w jednym szeregu stają mieszkańcy, organizacje pozarządowe, politycy i urzędnicy. Dzięki takiej postawie udało się wywalczyć uchwały antysmogowe, wygrać w postępowaniach sądowych, wdrożyć konkretne działania polepszające jakość powietrza.

Niestety, nie wszyscy są gotowi do takiej współpracy. Wolą czasem nieobiektywne wyrażanie opinii i krytykowanie. Wyraźne i spektakularne mówienie nie. Czasem w ogniu krytyki słyszymy o pomysłach np. już wdrożonych (zasady obsługi wniosków) czy niemożliwych do wdrożenia w danym czasie np. o myciu ulic w okresie niskich temperatur.

Drugi przykład to budżet obywatelski. Co roku wniosków początkowo jest mało, co wzbudza falę krytyki. Jedni pokazują to jako totalną klapę, drudzy szukają sposobów na poprawę sytuacji. Gdy finalnie okazuje się, że projektów przygotowano sporo, nikt o tym  nie mówi.Już sam proces tworzenia wniosków i potem głosowania to dla wszystkich cenna lekcja – dowiadujemy się, co jest możliwe, realne i optymalne. To także konfrontacja pomysłów małych grup z potrzebami ogółu krakowian. I znów jedni krytykują i protestują, a drudzy w całym procesie współuczestniczą. Mamy też z budżetem obywatelskim pewne problemy, niewielka część projektów (5 na 66, czyli 7%) z 2014 r. nie została zrealizowana. Powody są różne – zmiana prawa, brak zgody konserwatora, Światowe Dni Młodzieży – i trudno z nimi dyskutować, bo przecież nie możemy działać niezgodnie z prawem czy ponosić dwukrotnie te same koszty. Jedni rozumiejąc powody, chcą zmienić zasady, tak aby  takie sytuacje nie powtarzały się w przyszłości, a drudzy owe potknięcia traktują  jako porażkę budżetu obywatelskiego.

Te przykłady pokazują, jak można do różnych trudnych sytuacji podejść. Jedni działają konstruktywnie. Drudzy zatrzymują się na krytyce.

Przyznaję, że każda krytyka ma pozytywny wpływ na działania władzy – wskazuje na problemy, złe działania, konieczność zmiany. Jedni na tym poprzestają, uznając, że protest i krytyka to najlepszy sposób na pokazanie się. Niestety, takie podejście, choć atrakcyjne i dające szybkie efekty, na dłuższą metę nie jest dla krytykantów skuteczne.

Mnie bliższe jest podejście bardziej konstruktywne – wspólne szukanie rozwiązań, gdzie coraz częściej partnerzy dochodzą do kompromisu, a mieszkańcy uznają takie działania za właściwe i sensowne. I choć takie podejście na pierwszy rzut oka wydaje się mało atrakcyjne, na dłuższą metę przynosi dobre rezultaty. A przecież o to chodzi w polityce, także tej lokalnej. Krytyka jest potrzebna jako element identyfikacji problemów. Potrzebne jest szukanie rozwiązań, wdrażanie ich i monitorowanie. Warto to robić wspólnie. Wtedy sukces będzie wspólny i wszyscy się czegoś nauczymy.

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u