Okiem Przewodniczącego. I po referendum…

Więcej o referendum krakowskim znajdą Państwo również w dziale inicjatywy.

Zakończyło się pierwsze referendum organizowane w Krakowie od czasu powstania samorządu w 1990 roku. Mieszkańcy wypowiedzieli się w 4 ważnych dla Krakowa sprawach, określili strategię Krakowa na najbliższe 10-15 lat. Przyjrzyjmy się tym kierunkom i przyjrzyjmy się konsekwencjom przyjętych wyborów.

W sprawie ścieżek rowerowych zdanie mieszkańców było bardzo jednoznaczne. W zdecydowanej większości chcemy ścieżek. Oznacza to, że w bliskiej przyszłości musi zostać rozszerzone finansowanie zaprojektowanych działań, muszą zostać wprowadzone do planów miejskich kolejne inwestycje, przy kolejnych modernizacjach ulic będą w miarę możliwości także budowane ścieżki. Dość szybko Kraków zyska rozszerzoną sieć ścieżek rowerowych. Kolejny krok, to pozyskanie i zabezbiecznie finansowania tych inwestycji. Tu jednak mamy spore możliwości pozyskania środków z Unii Europejskiej. Mieszkańcy wybrali ścieżki jako jeden z priorytetów, dlatego nikt nie będzie mógł blokować tych działań. W ciągu najbliższych lat Kraków powinien mieć ścieżki jak większości miast Europy. To bardzo dobra wiadomość.

W sprawie monitoringu zdanie mieszkańców było również zdecydowanym tak. Mimo zastrzeżeń różnych środowisk mieszkańcy jednoznacznie opowiedzieli się za zwiększeniem bezpieczeństwa w mieście i wykorzystaniem w tym celu monitoringu. W ciągu najbliższych miesięcy zostanie przeprowadzony audyt bezpieczeństwa, zarówno na poziomie ogólnomiejskim, jak i na poziomie lokalnym. Zostaną wskazane miejsca lokalizacji kamer, ustalona koncepcja systemu łączności i zasad oglądu. Na tej podstawie powstanie koncepcja Krakowskiego Monitoringu Wizyjnego. Te działania dadzą nam również odpowiedź na pytanie dotyczące kosztów poszczególnych inwestycji.

Równolegle zostaną podjęte prace nad budową Centrum Bezpieczeństwa Miasta, miejsca zarządzania i koordynacji wszystkich służb zajmujących się bezpieczeństwem. Jednak monitoring i Centrum to tylko narzędzia, musimy przede wszystkim zapewnić wystarczające środki na patrole policyjne i Straży Miejskiej w Krakowie. Kraków miastem gdzie mieszkańcy będą czuć się bezpiecznie.

W sprawie metra zdanie mieszkańców było najmniej jednoznaczne, ale przeważyła jednak opcja za metrem. Oznacza to, że dalej jesteśmy w „grze o metro”, nie zrezygnowaliśmy z tej opcji. Teraz następnym krokiem jest zabezpiecznie środków na szczegółowe analizy, koncepcje i studium wykonalności. Dzięki temu uzyskamy potrzebną, szczegółową wiedzę, jaki przebieg tras jest możliwy, jakie spodziewane efekty uzyskamy, jakie są potrzebne nakłady na budowę i jakie są przewidywane koszty bieżące przedsięwzięcia.

Być może, że studium przedstawi alternatywne warianty budowy metra, przebiegu tras, czy wręcz technologii budowy systemu. Będziemy jednak bogatsi o tę wiedzę, skorygujemy dotychczasowe założenia i podejmiemy konkretne działania. Pewnie za kilkanaście lat powstanie w Krakowie pierwsza linia, będzie ona odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców naszego miasta. Może się też okazać, że w wyniku głębszych analiz zaproponowane zostanie inne rozwiązanie, wtedy ówcześni określą co dalej. Jesteśmy jednak dalej „w grze” i rozpoczynamy działania mające doprowadzić nas do szczegółowych rozwiązań.

W sprawie zgody na Zimowe Igrzyska Olimpijskie wynik był podwójnie jednoznaczny. Po pierwsze sama frekwencja pokazała, że dla obywateli Krakowa to bardzo ważna sprawa, o której chcą się wypowiedzieć, po drugie jednoznaczny wynik przeciwko ZIO. Uznając, że emocje nie są najlepszym doradcą, na spokojnie postaram się przedstawić analizę powodów i skutków takiej decyzji. Powody podzielę na dwie grupy – pierwsza to sprawy bieżące, druga to sprawy strategiczne.

Bieżące to oczywiste błędy, których nie uniknęliśmy. Przede wszystkim zawiódł system komunikacji. W procesie komunikacji muszą brać udział wszystkie zainteresowane strony i dobrze się wzajemnie słuchać. Tu nie udało się to w pełni żadnej ze stron. Wielokrotnie była już jednak o tym mowa i w mediach, i na spotkaniach. Zbyt późno podjęliśmy działania mające na celu zmianę tej sytuacji. Stara maksyma mówi, że „za błędy się płaci”…

Myślę jednak, że były też powody strategiczne decyzji na nie, wyniknęły nie tyle z błędów przy procesie aplikacyjnym, ile z innego postrzegania potrzeb mieszkańców i postrzegania miasta.

Dotychczas strategia Krakowa polegała na podejmowaniu działań mających na celu nadrobienie wieloletnich opóźnień w zakresie infrastruktury miasta, pozyskanie nowych miejsc pracy i „dogonienie” w tych dziedzinach innych miast Europy. Kiedyś mieszkańcy najbardziej domagali się unowocześnienia infrastruktury komunalnej, wodociągów, kanalizacji, dostaw ciepła i modernizacji taboru komunikacji miejskiej. Oczywiście, w minionym czasie popełniano też błędy w podejmowaniu niektórych inwestycji. Przykład – budowa dwóch stadionów w Krakowie. Osobiście byłem zwolennikiem budowy jednego, ale zwyciężyła opcja większości, że trzeba budować osobne stadiony.

Teraz, jak potwierdziły wyniki referendum, mieszkańcy Krakowa najbardziej oczekiwali i oczekują rozwoju dróg i infrastruktury transportowej, a potem bezpieczeństwa. Cały czas szukano więc sposobu na sfinansowanie wielkich inwestycji drogowych i transportowych, budowy obiektów generujących rozwój gospodarczy, jak centrum kongresowe czy Hala Sportowo Widowiskowa. Starano się pozyskać środki także na uzbrajanie nowych terenów, promocję gospodarcza, rozszerzanie obszarów gospodarczych. Takim sposobem były środki UE, znakomicie zmieniające infrastrukturę miasta. Zdobyte zasoby i środki nie były jednak wystarczające na dokonanie szybkich, oczekiwanych zmian.

Przypadek organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej pokazał nowe możliwości, dodatkowe źródło finansowania – zdecydowane preferencje w zakresie dostępu do środków UE i do środków państwowych. Inicjatorzy organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich postrzegali ZIO nie tylko jako okazję do wspaniałych emocji sportowych, nie tylko jako okazję do wzmocnienia siły gospodarczej i turystycznej Krakowa, ale i jako realną możliwość na wielki infrastrukturalny skok rozwojowy. Możliwość, tak potrzebną, zdobycia dodatkowych środków na rozwój miasta, w szczególności infrastruktury. Tak postrzegali to inicjatorzy ZIO.

Jednak zwyciężył pogląd, że wielkie wydarzenia to zbyt duże ryzyko finansowe, że złe doświadczenia części organizatorów ZIO są ważniejsze niż dobre doświadczenia innych. Zwyciężył pogląd, że miasto powinno rozwijać się niezależnie od wielkich wydarzeń, że należy dążyć do pozyskiwania inwestycji i inwestorów bez takiego ryzyka. Zwyciężył postulat, że pieniądze należą się Krakowowi bez takich okazji i to jest zadanie dla polityków. Jeżeli w przyszłości uda się rzeczywiście pozyskać dla Krakowa znaczne środki na rozwój – będzie to potwierdzenie słuszności takiej tezy. Jeżeli się nie uda – zgodnie z postulatami – zmieni się polityków.

Może jednak zdarzyć się tak, że jakieś inne miasto podejmie się organizacji wielkiego światowego wydarzenia i wtedy może się okazać, że było warto i udało się dobrze to wydarzenie wykorzystać.

Konsekwencją takiego wyboru, jednoznacznego powiedzenia nie, jest też to, że teraz o pieniądze dzielone przez rząd, będziemy się starać równo na takich samych zasadach jak inne miasta. Bez priorytetów.

I drugi powód strategiczny – ważny sygnał od mieszkańców, że zależy im przede wszystkim na tym, by Kraków rozwijał się dla mieszkańców. W „drugim rzędzie” zostają turyści czy inwestorzy. Krakowianie wolą by ich miasto było takim „slow city”, czyli miejscem, które jest przede wszystkim dobre do mieszkania, czasem gorsze do innych działań. Przecież zdajemy sobie sprawę, że w wyniku rezygnacji z organizacji ZIO nie przybędzie nowych inwestycji, czy nowych miejsc pracy, nie będzie większej promocji. Jednak obywatele miasta dali czytelny sygnał, że politycy powinni dbać przede wszystkim o sprawy drobne, ułatwiające życie mieszkańcom, nawet jeśli będzie to kosztem wielkich przedsięwzięć. To jest strategiczna zmiana. Pamiętam poważne, kilkukrotnie przeprowadzane w ostatnich latach badania wskazujące właśnie wielkie projekty jako najbardziej oczekiwane działania miasta. Choć, na tym tle, pozytywna decyzja ws metra wskazuje jednak potrzebę na wielkie projekty. Metro to zresztą największy paradoks tego referendum. Odrzucono projekt ZIO, projekt patrząc pozytywnie, wielkiego, ale ryzykownego skoku, a dano przyzwolenie na projekt jeszcze większy, bardziej ryzykowny.

Podsumowując, przeprowadzone referendum pokazało jasno jakie są oczekiwane kierunki rozwoju Krakowa na najbliższe dekady. Wysoka frekwencja dała dowód na coraz szersze tworzenie się społeczeństwa obywatelskiego. Kraków pokazał, że umie korzystać ze swoich praw. Udało nam się to święto demokracji, choć dla wielu było gorzkim owocem. Ale jako mieszkańcy zdecydowaliśmy. Przyszłość pokaże, co z tej decyzji wyniknie!

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u