Okiem Przewodniczącego – Co z tymi korkami?

Na początku października pojawiły się w Krakowie na drogach wielkie korki. Zawsze wtedy jest na krakowskich ulicach bardzo trudno, bo do Krakowa zjeżdża ponad 100 tysięcy studentów spoza Krakowa, ale w tym roku było szczególnie trudno. Najazd studentów spotęgowany został kilkudziesięcioma remontami drogowymi, tramwajowymi i kolejowymi. W tej sprawie odbyła się sesja Rady Miasta, ale problemy pozostają. Warto więc porozmawiać o przyczynach i podstawowych rozwiązaniach.

Krakowski drogowy październikowy „Armageddon”.

Dlaczego tak się stało? Jak co roku do Krakowa przyjechało około 100 tysięcy studentów spoza Krakowa, to 50-70 tysięcy samochodów dodatkowo w Krakowie. Na to nałożyły się inwestycje trwające już od jakiegoś czasu. Znaczna część to inwestycje kolejowe: przebudowy wiaduktów na Grzegórzeckiej, w Bronowicach i Podgórzu, ale i wiaduktu na Kopernika, co miało kolosalne znaczenie. Do tego doszły znaczne inwestycje drogowe w centrum, takie jak ulicy Basztowej, ale i w wielu innych rejonach Krakowa. To były główne powody październikowego zakorkowania Krakowa.

Kraków ma teoretycznie 760 tysięcy mieszkańców i mają oni około 550 tysięcy samochodów. Do tego doszło te 50-70 tysięcy samochodów studentów, do tego dochodzi codziennie 120-150 tysięcy samochodów spoza Krakowa, ludzi tam mieszkających, a w Krakowie pracujących, uczących się czy załatwiających swoje sprawy. Razem w Krakowie jest teraz około 700-800 tysięcy samochodów. A przecież centrum Krakowa to nie są szerokie aleje, a stosunkowo wąskie uliczki. Przez te ulice muszą przejechać tramwaje, samochody, a jest ich bardzo dużo. Prowadzone inwestycje też się do tego przyczyniły. Zatkane ulice, korki, czekanie godzinami na przejazd to nasze wspomnienie z początków października.

Czy tak musiało być? Czy są jakieś rozwiązania? I na sesji i w mediach wskazywano rozwiązania. Część z nich, jak zakaz wjazdu samochodów pozakrakowskich z zewnątrz jest niezgodna z prawem. Część, jak prowadzenie prac budowlanych cały dzień, czy w nocy, a także budowa na przedmieściach Krakowa parkingów Park&Ride wydaje się atrakcyjna. Ale jeżeli do Krakowa wjeżdża te 120-150 tysięcy samochodów z zewnątrz to ich zatrzymanie na przedmieściach wymagałoby wybudowania 400-700 parkingów po 200-400 samochodów każdy. To jest lokalizacyjnie i finansowo niemożliwe. Prowadzenie prac wieczorami czy w nocy na pewno by przyspieszyło prace, ale jest o wiele droższe i rodzi ogromne protesty mieszkańców, zagrożonych takimi pracami.

Prezydent Krakowa, przepraszając za uniedogodnienia, przyrównywał remonty w Krakowie do remontowania własnego mieszkania. Najpierw jest wielkie zamieszanie i problemy, potem jest czysto i mamy wymalowane mieszkanie. Oczywiście, rusztowania w takim mieszkaniu mogą być tak ustawione, aby mniej przeszkadzały. I dlatego konieczne jest dużo lepsze koordynowanie działań Miasta z działaniami innych instytucji, w tym z działaniami inwestycyjnymi Polskich Kolei Państwowych. Wskazana jest też szersza i dokładniejsza informacja dla mieszkańców, pokazywanie w mediach co i kiedy musi być robione, pokazywanie kiedy zostanie zrobione. I przepraszanie za niedogodności. Takie wnioski powinny być wyciągnięte z tego październikowego „Armageddonu”. Po remontach w Krakowie będzie się jeździć lepiej, w wielu miejscach zdecydowanie lepiej.

Możliwe jest „odkorkowanie” Krakowa?

O części „recept” na odkorkowanie pisałem wcześniej, teraz o propozycjach realnych. W miastach europejskich, w których samorządy radzą sobie z korkami, jest zawsze ten sam pakiet działań. Z jednej strony zdecydowane preferencje dla transportu publicznego, czyli tramwaje, busy jeżdżące po wydzielonych pasach, z preferencjami przy ewentualnych konfliktach – i to jest zawsze obecne. Drugie to nowy, neutralny wobec ruchu drogowego, system transportu – metro/premetro i kolej dojazdowa. Trzecie – to wszechobecne rozszerzanie strefy płatnego parkowania, czasami wręcz zakaz wjazdu dla nie-mieszkańców. Już w Polsce w wielu miastach strefa jest radykalnie rozszerzana, wprowadzane są kolejne ograniczenia dostępności miejsc postojowych dla osób uprawnionych. Tak działające samorządy radzą sobie z korkami, ale korki dalej tam są, tylko mniejsze niż w przeszłości.

Jak to wygląda w Krakowie?

Strefa parkowania 

W obecnej strefie parkowania jest około 21-27 tysięcy (w zależności od warunków formalnych) miejsc postojowych, a zarejestrowanych jest ponad 36 tysięcy uprawnionych samochodów. Już widać, że przy takich relacjach miejsca na parkowanie nie będzie. A przecież do tego dochodzą osoby spoza strefy zainteresowane płatnym parkowaniem. Już widać, że dalej tak się nie da. Widać to także poprzez wskazywane patologie – zakup po kilka/kilkanaście abonamentów na mieszkanie, wręcz ogłoszenia o możliwości zakupienia abonamentu przez nieuprawnione osoby. Widać więc zdecydowanie, że aby strefa dawała możliwość w miarę swobodnego parkowania, te patologie muszą zostać usunięte. Dlatego jest konieczna rekonstrukcja warunków dla strefy parkowania.

Kwestią, przed którą nie uciekniemy, jest rozszerzanie strefy o co zabiegają mieszkańcy rejonów spoza strefy. Druga kwestia to preferencje dla transportu publicznego, to buspasy, wydzielone torowiska, to zdecydowane pierwszeństwo na skrzyżowaniach, to nowy, ekologiczny tabor autobusowy i tramwajowy. Tu jako miasto jesteśmy liderem w Polsce, jesteśmy też w czołówce miast europejskich. 

Metro / Premetro i Szybka Kolej Aglomeracyjna 

Kluczową dla przyszłości transportowej Krakowa jest określenie i wdrożenie nowego, niezależnego od transportu drogowego szkieletu transportowego miasta. To metro/premetro i szybka kolej aglomeracyjna.

Szybka Kolej Aglomeracyjna i nowe zewnętrzne linie, już teraz do Balice, Wieliczki, Tarnowa, Miechowa, docelowo Trzebinii/Śląska i Skawiny/Wadowic, to wielki sukces Województwa Małopolskiego i Małopolskich Kolei Regionalnych. Połączenie tych linii kolejowych z budowanymi przy przystankach kolejowych parkingach Park&Ride spowoduje w niedalekim czasie znaczące zmniejszenie ilości osób wjeżdżających do Krakowa samochodami. Drugim narzędziem musi być głębsze wykorzystanie sieci kolejowej wewnątrz miasta. Wykorzystanie mniej używanych linii, budowa przystanków to kolejny krok do zmniejszania ruchu samochodowego wewnątrz miasta.

Sprawa metra/premetra przed nami. Obecnie prowadzona jest szczegółowa analiza opłacalności budowy takiego rozwiązania. Z dotychczasowych analiz wynika, że dwie konieczne linie metra w Krakowie to wydatek rzędu kilkunastu miliardów złotych, rozkopane miasto na 20 lat i docelowo podwojenie wydatków bieżących na transport publiczny. Z dotychczasowych analiz wynikało, że najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa dwóch tuneli, przerzucających pod ziemią ruch tramwajowy idący przez centrum miasta. Ale i to byłby znaczny wydatek inwestycyjny i zwiększone coroczne wydatki bieżące. Trzeba poczekać więc na obecnie prowadzoną analizę, jednak bezwzględnie jest konieczne podobne rozwiązanie.

Transport publiczny najważniejszy

We wszystkich miastach jakoś radzących sobie z korkami, najważniejsze są zdecydowane preferencje dla transportu publicznego. Wydzielone pasy ruchu dla tramwajów, autobusów, zdecydowane pierwszeństwo dla nich, to sprawy najważniejsze, ale często kolidować to będzie z innym ruchem, także indywidualnym ruchem samochodowym. Tak jednak musi być, aby znacznie większe grupy mieszkańców mogły się szybciej przemieszczać i aby było to dla nich opłacalne.

Te projekty – preferencje dla transportu publicznego, rekonstrukcja strefy parkowania, nowa, niezależna oś transportu publicznego Krakowa – są znane, wprowadzone do miejskich dokumentów i realizowane, choć może wielu wydaje się, że zbyt wolno.

Dodatkowe możliwości – ścieżki rowerowe, trakty piesze, wewnętrzne parkingi 

Oczywiście, jak i w innych miastach, ważne są dodatkowe narzędzia „odkorkowywania” miasta. Nowe ścieżki rowerowe i trakty piesze to zabezpieczanie potrzeb tej rosnącej grupy mieszkańców. Często zarzucamy, że trwa to za wolno, ale jest realizowane. Drugim dodatkowym narzędziem „odkorkowywania” wnętrza Krakowa jest uspokojenia ruchu poprzez jakąś ilość wewnętrznych parkingów. Ale z oczywistych względów mamy stosunkowo mało takich parkingów, bowiem mieszkańcy nie życzą sobie w centrum takich inwestycji.

Preferencje podatkowe dla krakowskich podatników 

Osobną kwestią jest preferencja w sprawach transportowych dla osób płacących w Krakowie podatki. Przecież także parkowanie dla płacących podatki w Krakowie mogłoby być tańsze, mielibyśmy pewnie więcej dochodów z podatków i mniej wykupionych abonamentów. Jestem zdecydowanym zwolennikiem takiego rozwiązania, od kilku lat wdrażam akcję „Płać podatki w Krakowie”, próbuję w Krakowie wdrożyć Krakowską Kartę Mieszkańca. Ale widzę też problemy i zagrożenia. Stosunkowo najmniej widzę tych zagrożeń przy preferencjach do parkowania lub wręcz zakazie sprzedaży biletów dla osób nie płacących w Krakowie podatku. Tak, jeżeli tylko jest formalna możliwość, powinno być w Krakowie. Większe wątpliwości mogą być przy preferencjach biletowych. Chcemy, żeby mieszkańcy miejscowości wokół krakowskich przyjeżdżali transportem publicznym, więc musi on być dla nich dostępny. Można więc tak określić różnicę między biletem dla podatnika i nie podatnika, aby była atrakcyjna, ale zarazem nie opłacało się wykorzystywać samochodu prywatnego, szczególnie, że będzie dużo trudniej i drożej zaparkować w Krakowie. Dlatego Krakowska Karta Mieszkańca przy mądrym określeniu takich warunków może być kolejnym, dodatkowym narzędziem uspokajającym ruch w Krakowie. Po prostu mniej się będzie opłacało wjeżdżać do miasta i szukać droższego miejsca do parkowania.

Mamy plan, potrzebujemy czasu, będzie zdecydowanie lepiej !

Kraków może być miastem z mniejszymi niż obecnie korkami na naszych drogach, z wygodniejszym dojazdem i parkowaniem. Sprawdzone w innych miastach Europy i wdrażane od lat w Krakowie narzędzia to strefa płatnego parkowania, zdecydowane preferencje dla transportu publicznego i nowa, niezależna od transportu kołowego oś transportowa miasta. To także ścieżki rowerowe, trakty piesze, budowane parkingi. Wsparciem dla uspakajania ruchu może też być dobrze obmyślona Krakowska Karta Mieszkańca, preferująca i w transporcie, i w parkowaniu mieszkańców tu płacących podatki. Te działania realizujemy od kilku lat. I jeżeli do tego dodać uspokojenie ruchu po przeprowadzonych teraz, a mocno nagromadzonych, inwestycjach kolejowych, drogowych i tramwajowych, to Kraków na pewno w niedalekiej przyszłości będzie miastem z dużo większą wygodą dla mieszkańców.

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u