Okiem Przewodniczącego. 11 marca 2013

Informacje z Rady Miasta Krakowa:

W najbliższą środę tj. 13 marca br., o godz. 10.00 rozpocznie się LXIX sesja Rady Miasta Krakowa. Podczas niej radni zapoznają się z dwoma miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego obszarów: „Bieńczyce – Osiedle” oraz „Kantorowicka – Niebyła”. Jeśli zostaną uchwalone, kolejne tereny Krakowa zostaną uporządkowane.

Przed radnymi także drugie czytania uchwał w sprawie wyboru metody naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Radni dyskutować też będą o projekcie uchwały autorstwa Komisji Kultury, Promocji i Ochrony Zabytków, dotyczącym nazwania imieniem Czesława Marchewczyka placu przy ul. Grzegórzeckiej, pod Halą Targową. W porządku obrad znalazł się również projekt grupy radnych, dotyczący ustalenia kierunków działania dla prezydenta w sprawie rozwoju systemu komunikacji tramwajowej na terenie Miasta Krakowa w latach 2013-2022.

Co dalej ze śmieciami, czyli uchwały śmieciowe okiem przewodniczącego Kośmidera

Od jakiegoś czasu wielkie kontrowersje wzbudza w Krakowie metoda naliczania opłaty za wywóz śmieci. Trzeba w tej sprawie wiele wyjaśnić i pokazać drogę, którą zamierza iść Rada Miasta.

Zacznę od wyjaśnienia, że wszelkie zmiany związane z gospodarowaniem odpadami wynikają z decyzji Sejmu RP, a te z kolei wynikają z przepisów Unii Europejskiej w tym zakresie. Właśnie w UE od lat funkcjonuje system, w którym to samorząd odpowiada za to, jak i za ile zbierane są śmieci i w jaki sposób są zagospodarowane. Głównym celem tego unijnego systemu jest kontrolowanie gospodarki odpadami – od tworzenia poprzez zbieranie aż do zagospodarowania – tak, aby nikomu nie opłacało się składać śmieci w niedozwolonych miejscach. W Unii Europejskiej funkcjonuje podatek śmieciowy, który odprowadzany jest do samorządu. I to właśnie samorząd zagospodarowuje odpady, zdecydowanie preferując recykling. Unia Europejska oczekując wdrożenia takiego systemu, przyznaje znaczne środki finansowe, w szczególności na ekologiczne sposoby zagospodarowania odpadów. Z tych też pieniędzy finansowana jest jedna z największych inwestycji Krakowa – ekospalarnia. Kraków, zgodnie z przepisami polskimi i unijnymi, musi przygotować odpowiedni system. Mamy na to czas do końca czerwca. Ważne, aby to zrobić logicznie, sensownie i ekonomicznie.

Wyjaśnić niejasności

Jest kilka zasadniczych kwestii, które trzeba wyjaśnić, aby uspokoić nieco emocje. Dostajemy jako radni wiele sygnałów o zastrzeżeniach wobec propozycji Prezydenta, wypracowujemy w tej sprawie stanowisko i jego główne założenia postaram się przedstawić.

Po pierwsze: metoda naliczania opłaty za śmieci nieco inaczej będzie wyglądała w spółdzielniach mieszkaniowych i w znacznej części wspólnot mieszkaniowych. Tam będzie obowiązywał dotychczas obowiązujący system pojemnikowy. Administracja będzie określać, ile pojemników dana nieruchomość potrzebuje, jak często śmieci powinny być wywożone. Tak więc w krakowskich spółdzielniach i wspólnotach w zdecydowanej większości niewiele się zmieni. Dotyczy to około 80 proc. krakowskich rodzin. Przy okazji wyjaśnię piramidalne nieporozumienie: koszt wywozu śmieci dla mieszkańców np. spółdzielni nie będzie wyliczany na podstawie powierzchni lokalu.

Ludzie maile piszą

Po drugie: w przypadku nieruchomości indywidualnych i części wspólnot podstawą do obliczenia kwoty, jaką właściciel zapłaci za wywóz śmieci, będzie zadeklarowana liczba zamieszkałych osób. Mieliśmy do wyboru cztery metody: od ilości zużywanej wody (ten sposób jest kwestionowany przez prawników) lub od liczby gospodarstw domowych (są jednak gospodarstwa jedno- czy dwuosobowe, są cztero- czy więcej osobowe, więc taka metoda nie byłaby sprawiedliwa). Kolejna możliwa metoda bierze pod uwagę powierzchnię danej nieruchomości. Tę metodę zaproponowali Prezydent i Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, uznając, że jest to sposób najbardziej stabilny i dla miasta efektywny. Ta sprawa było szeroko komentowana. Radni otrzymali od mieszkańców setki maili i pism. Musieliśmy wyciągnąć wnioski. Podstawowy wniosek to propozycja, aby nie rozliczać śmieci na podstawie wskaźnika związanego z powierzchnią, a wykorzystać inne dostępne, w tym liczbę mieszkańców w danym gospodarstwie. I taki wskaźnik naliczania, uwzględniający specyfikę rodzin wielodzietnych (chcemy, aby opłata w takich gospodarstwach naliczana była od gospodarstwa domowego, a nie od liczby mieszkańców) zostanie przez Radę zaproponowany. Mimo wielu zastrzeżeń uważamy, że jest to najbardziej sprawiedliwy sposób naliczania, bo przecież to człowiek wytwarza śmieci, a nie metry kwadratowe.

Konkurencja pomoże

Po trzecie ceny. Nowy system ma być finansowo samowystarczalny, co oznacza, że to mieszkańcy muszą pokryć wszystkie koszty jego funkcjonowania. Część tych kosztów – jak np. tzw. wystawka śmieci wielkogabarytowych, często organizowana w dzielnicach, czy zbieranie śmieci poprzez tzw. dzwony – byłaby finansowana z innych źródeł (z budżetu miasta czy np. spółdzielni, czyli de facto też z pieniędzy mieszkańców, tylko pochodzących z innych źródeł). Może to oznaczać wzrost opłat za wywóz śmieć w porównaniu z obecnymi. Biorąc pod uwagę ceny w innych miastach, trzeba stwierdzić, że mieszczą się one w kwocie 10-18 zł miesięcznie na osobę. Są wyższe niż dotychczas o 10-25 proc. Kluczową sprawą przy ustalaniu cen będą efekty przetargów dla firm, które w imieniu miasta zorganizują odbiór śmieci. Chcemy, aby odbywało się to w maksymalnie konkurencyjny sposób. Powinno być jak najwięcej rejonów, dla których będą organizowane przetargi. To właśnie konkurencja jest najlepszym sposobem na obniżanie opłaty śmieciowej oraz kosztów gospodarowania odpadami.

Zapłacą za nie swoje?

Po czwarte – paradoksy. Przyjmując przedstawione zasady, w tym metody naliczania opłaty śmieciowej, zakładamy, że wszyscy uczciwie zadeklarują, ile osób mieszka w danej nieruchomości i na tej podstawie naliczymy opłatę. W Krakowie mamy taki oto paradoks: według meldunków mamy ponad 750 tys. mieszkańców, a gdyby liczyć zużycie wody, to wychodzi ich 1,1 mln. Te 350 tys. to osoby tu mieszkające, korzystające z wody, ale niezameldowane. Jeżeli się to potwierdzi przy wypełnianiu deklaracji w zakresie gospodarowania odpadami, to może się okazać, że 750 tys. mieszkańców będzie płacić za śmieci wytwarzane nie tylko przez siebie, ale i za te wyrzucane przez ponad 350 tys. niezameldowanych. Musimy znaleźć sposób na zlikwidowanie tego paradoksu.

Co i kiedy?

Po piąte – promocja. Kraków musi szeroko poinformować mieszkańców o planowanych działaniach. Pokazać, jak opłata śmieciowa będzie uzależniona od tego, gdzie mieszkamy (spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota, dom jednorodzinny). Mieszkańcy powinni wiedzieć, co i kiedy muszą zrobić (a będzie tego dużo – od deklaracji poprzez wypowiedzenie umów z dotychczasowym odbiorcą śmieci, do wdrożenia szczegółów systemu).

Wyjścia nie ma

Po szóste – czego się spodziewać. Taki system działa w większości krajów europejskich, również w kilku samorządach Polski, które wcześniej się na niego zdecydowały. I co się okazało? Że mieszkańcy produkują większą ilość śmieci niż wcześniej. Że nie opłaca się wyrzucać śmieci gdzie popadnie. Że może być czyściej i bardziej ekologicznie. Jeżeli innym się udało, dlaczego nam miałoby się nie udać? Idziemy sprawdzoną, choć trudną drogą. Mimo że wiele jeszcze przed nami zaskoczeń i błędów, koniecznych zmian i korekt, to jednak nie mamy innego wyjścia. Musimy wdrożyć ten system.

Informacje z Krakowskiej Platformy Obywatelskiej:

Kilka dni temu w Żłobku Samorządowym nr 12 w Czyżynach odbyło się niezwykłe spotkanie. Uczestniczący w nim Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider oraz radni Dzielnicy XIV mieli okazją podziwiać efekt prac remontowanych, jakie zostały przeprowadzone po zalaniu tej placówki, do którego doszło prawie rok temu w wyniku awarii nagrzewnicy. Zniszczeniu uległo wtedy wiele pomieszczeń, straty oszacowano na około 140 tys. zł.

Wypłaconej kwoty odszkodowania nie wystarczyło na pokrycie wszystkich szkód. To zmobilizowało społeczność lokalną Czyżyn. Dzielnica XIV przeznaczyła ze swojego budżetu na niezbędne prace remontowe łącznie 39 tys. złotych. Dzięki tym pieniądzom m.in. wymieniono podłogi w pomieszczeniach grupy I i II. W pomoc dla żłobka zaangażowali się także poseł Ireneusz Raś oraz przewodniczący Bogusław Kośmider. Również rodzice wykazali wielką aktywność. Zorganizowali koncert, z którego część dochodu trafiła na remont żłobka. Ponadto podczas festynu „Święto Czyżyn”, organizowanego przez Dzielnicę XIV, przeprowadzano na ten cel specjalną kwestę. Dodatkowo rada rodziców zakupiła do żłobka zabawki. Wsparcie placówce okazało wiele osób prywatnych, firm i instytucji.

Koło Ekonomiczne i koło Młodych zapraszają członków PO na debatę w sprawie planowanego rozszerzenia strefy płatnego parkowania na terenie Miasta Krakowa. Prezentację tematu przedstawi Wojciech Wojtowicz, przewodniczący Komisji Infrastruktury w Radzie Miasta Krakowa. Prezentacja wraz z debatą odbędzie się w dniu 14 marca 2013 roku (czwartek) o godz. 18.00 w sali konferencyjnej Biura Regionu Małopolskiego PO RP, ul. Gertrudy 26-29.

W najbliższy piątek w sali konferencyjnej Biura Regionu (ul. Św. Gertrudy 26-29) odbędzie się kolejne posiedzenie Zarządu Powiatu PO RP w Krakowie. Podczas posiedzenia zajmiemy się m.in. sprawami finansowymi krakowskiej PO oraz organizacją Spotkania Wielkanocnego.

Bogusław Kośmider
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa kadencji 2014-2018
2 Koło Gospodarcze PO w Krakowie

«   ·   »

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u