Nieoczywiste wyzwania dla Krakowa i Małopolski na następne 20 lat

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2021 r.

Gazeta Wyborcza w ramach cyklu SuperMiasta zaproponowała dyskusję na temat wyzwań dla miast i regionów Rzeczpospolitej na następne 20 lat. Przedstawiono oczywiste mega-wyzwania związane z aktualną sytuacją. Także dla Krakowa i Małopolski. 20 i 10 lat temu jako radny przedstawiłem takie wyzwania i mam poczucie, że wyzwania te się realnie pojawiły. Dlatego czuję się w obowiązku przedstawić takie nieoczywiste wyzwania dla Krakowa i Małopolski na następne kilkanaście lat.

Kraków i Małopolska – wyzwania oczywiste

Dla Krakowa naturalnymi są wyzwania od kilku lat istotne, takie jak problem transportu i poruszania się po mieście, jak smog i działania proklimatyczne, jak zieleń i ekologia. A dla Małopolski? Naturalnymi i oczywistymi wyzwaniami są smog i wyrównywanie szans. To są wyzwania oczywiste. Jednak trzeba popatrzeć szerzej, rok 2040 to będzie czas autonomicznych samochodów, powszechnej sztucznej inteligencji, ale i czas innych problemów gospodarczych, społecznych czy cywilizacyjnych niż obecnie, to będzie też dekada niepokojów. Dlatego jako ktoś, kto regularnie co kilka/kilkanaście lat przedstawia takie wizje i wyzwania dla Krakowa, ktoś komu te wyzwania w dużej części się sprawdzają – czuje się w obowiązku pokazać wyzwania (ale i rozwiązania) nieoczywiste, ale przeze mnie przewidywane na te kolejne 20 lat.

Spełnione oczekiwania

Przypomnę, jako radny przewidywałem w okolicy roku 2000, że takimi wyzwaniami dla Krakowa będzie skok w zakresie transportu i infrastruktury technicznej, którego koszty nie będą do udźwignięcia przez budżet Krakowa. Przewidywałem też rozwój Krakowa jako centrum wykorzystującego swoje zasoby bardzo dobrze wykształconej kadry. Spierałem się z wieloma, że centra outsourcowe to nie „klepanie” danych, ale bardziej skomplikowane i efektywne procesy. Pokazywałem perspektywę takich ośrodków.

Okazało się, że miałem rację. Najpierw Motorola, potem IBM, Delphi i inni zmienili model gospodarczy Krakowa. Rzeczywiście inwestycje ciepłownicze, wodociągowe i kanalizacyjne, inwestycje drogowe i komunikacyjne były do 2010 kluczowymi, a sfinansowane zostały w dużej mierze ze środków UE.

W 2010 jako kluczowe wyzwanie dla Krakowa na następną dekadę widziałem inwestycje metropolitalne, dające miastu pozycję miasta ponadregionalnego, a także rozwój ośrodka naukowego i innowacyjnego. I udało się, Centrum Kongresowe, Hala Sportowo-Widowiskowa, ale i kluczowe rozwiązania transportowe jak tramwaj na Nowy Płaszów czy na Ruczaj stały się wizytówką tych czasów. Także nowy kampus uniwersytecki i nowoczesne ośrodki naukowo-techniczne światowych firm, lokujące się w Krakowie. To były nieoczywiste wyzwania na dwie poprzednie dekady, wyzwania zrealizowane.

Zasadnicza zmiana

Rok 2020 był zmianą zasadniczą. Pandemia zmieniła nasze zwyczaje, nasze możliwości, nasze perspektywy. Nie wiemy kiedy i na jaką skalę ruszy turystyka, nie wiemy ile powierzchni biurowej będzie potrzebne, jak szybko wrócą nasi mieszkańcy z innych krajów, nie wiemy jak szybko ruszą krakowskie restauracje, puby, hotele, miejsca rozrywki i miejsca kultury. Nie do końca możemy przewidywać naszą przyszłość patrząc na rozwój innych europejskich metropolii, podobnych Krakowowi jak Mediolan, Wiedeń, Monachium, Lyon czy Barcelona. Wiemy, że zmienia się przemysł ciężki w Krakowie, że zmieniają się oczekiwania i potrzeby mieszkańców.

Każde przewidywanie jest obarczone ryzykiem, ale jakieś założenia trzeba robić. Chcę zrobić kilka nieoczywistych założeń i przedstawić takie nieoczywiste, ale możliwe i dość przewidywalne wyzwania dla Krakowa.

Nieoczywiste wyzwania dla Krakowa

Jako pierwsze nieoczywiste wyzwanie widzę konieczność szerszego uregulowania relacji Krakowa i ościennych gmin. Wiele już zostało zrobione. Są Zintegrowane Inwestycje Metropolitalne, jest Stowarzyszenie Metropolia Krakowska, są uzgodnienia wz. transportu publicznego. Ale są nowe tendencje, projekty ustaw metropolitalnych, oczekiwania w zakresie działań antysmogowych, procesy demograficzne i migracyjne. To spowoduje, że prędzej czy później, wzorem innych podobnych miast powstanie Wielki Kraków, czyli jakaś forma współistnienia Krakowa i gmin ościennych. Biorąc pod uwagę podejście Krakowa będzie to forma partnerska, szanująca strony i określająca wzajemne korzyści. Bez takiej relacji nie uda się realnie uporządkować wspólnych spraw.

Drugim takim wyzwaniem będzie uatrakcyjnienie zamieszkiwania w Krakowie. Są tacy, którzy uważają, że w Krakowie nie da się już mieszkać i trzeba się wyprowadzać, są tacy którzy zdecydowanie chcą w Krakowie mieszkać i oczekują atrakcyjnej oferty. Dobrze wykształceni, sprawni i znający języki mieszkańcy są motorem rozwoju i mogą znaleźć pracę w całym świecie. Naszym, Krakowa, interesem jest, aby mieszkali tutaj. Ale potrzebni są także pracownicy z innymi walorami i im także musimy zaoferować atrakcyjne zamieszkiwanie w Krakowie. Atrakcyjność to bezpieczeństwo, wygoda i możliwości. Rolą samorządu jest te oczekiwania wypełnić. Niewystarczające reagowanie na to wyzwanie spowoduje, że Kraków stanie się mniej atrakcyjny do zamieszkania, więc mniej będzie mieszkańców, a to może być dla Krakowa bardzo dramatyczne.

Trzecie nieoczywiste wyzwanie to innowacyjność i zdolność przekonywania do tego mieszkańców. Kraków, mimo uznawania za miasto konserwatywne, przez lata był jednym z liderów samorządowej innowacyjności. Nie baliśmy się nowości, sami je kreowaliśmy, przekonywaliśmy do tego mieszkańców i wykorzystywaliśmy efekt nowości. Teraz, właśnie, aby być atrakcyjnym musimy szukać innowacji, przekonywać do tego mieszkańców i wykorzystywać efekt nowości. Sam pamiętam pierwszą emisję obligacji komunalnych, holding komunalny czy okrągłe stoły: edukacyjny, mieszkaniowy czy ekologiczny. A przecież teraz są możliwe zielone obligacje, laboratoria innowacji samorządowych czy lokalne inicjatywy. Innowacyjność, ale i zdolność przekonywania, to kluczowy atut na przyszłość.

Ważnym wyzwaniem Krakowa będzie niewątpliwie poszukiwanie motorów rozwoju gospodarczego miasta. Problemy z przemysłem turystycznym i ogólnie z przemysłem spotkań, problemy z potężną reprezentacją przemysłu ciężkiego w Krakowie to początki. Niewątpliwie ważnym motorem rozwoju Krakowa jest przemysł wokół biznesowy: centra technologiczne i centra obsługi biznesu stały się europejską specjalizacją Krakowa i wielkim amortyzatorem pandemicznej zmiany gospodarczej. Pandemia pokazała, jak ważne jest skrócenie łańcucha dostaw i jak ważna jest zdrowotna obsługa mieszkańców. I właśnie tu upatruję kolejnych, przyszłych motorów rozwoju Krakowa: nowych miejsc dla centrów technologicznych, centrów logistycznych, ale i centrów produkcyjnych w Krakowie i wokół, a także w wykorzystaniu olbrzymiego potencjału medycznego Krakowa. Największym pracodawcą w mieście partnerskim Krakowa – San Francisco, CA, USA jest tamtejszy, wielki, znany na cały świat Uniwersytet Medyczny. Mam poczucie, że coś podobnego będzie w Krakowie.

Takim wyzwaniem dla Krakowa będą niewątpliwie nowe pomysły na działania przemysłu turystycznego i w ogóle przemysłu spotkań. Kiedyś mieliśmy tylko Wawel i Rynek Główny, potem Kazimierz, potem Nową Hutę i Podgórze. Mieliśmy muzeum w podziemiach Rynku Głównego, ale i Zabłocie. Potrzebujemy kolejnych atrakcji, kolejnych narracji o Krakowie. To jest wyzwanie.

Kraków 2040 to Wielki Kraków, czyli aglomeracja połączona tramwajowo, być może koleją aglomeracyjną i wewnętrznie premetrem ze Skawiną (z odnogą na Kliny), z Wieliczką, z Niepołomicami i Krzeszowicami. To pełna 3. obwodnica Krakowa, to nowe trasy wylotowe z Krakowa, to zdecydowanie mniej samochodów wewnątrz miasta (tak jest w całej Europie).

Nieoczywiste wyzwania dla Małopolski

A Małopolska? Czy rzeczywiście najważniejsza będzie walka ze smogiem? A może, jak piszą, wyrównywanie szans małych i dużych miejscowości? A może odbudowa turystyki w Małopolsce? Tak piszą. Ja mam nieco inne zdanie i widzę trochę inne nieoczywiste wyzwania dla naszego regionu.

Po pierwsze kluczowe dla Małopolski, która ma szansę być w Polsce jak Bawaria w Niemczech, jest atrakcyjność zamieszkiwania w małych i średnich miejscowościach regionu. Bezpieczeństwo, dobre drogi i w ogóle infrastruktura techniczna (w tym transport, woda, ścieki, odpady), ale i smog (a może przede wszystkim smog), dobra kultura, pomoc społeczna, edukacja, służba zdrowia to kluczowe parametry oceny atrakcyjności zamieszkiwania. Małe i średnie miejscowości Małopolski i lokalne samorządy tutaj powinny widzieć kluczowe pozycje oceny, atrakcyjności i ważności działań. To wielkie wyzwanie dla wszystkich. Ale i wszyscy mają tutaj swoje szanse bowiem elementem tej atrakcyjności jest specyficzna narracja, opowieść uzasadniająca specyficzny powód atrakcyjności zamieszkiwania w danej miejscowości. Bez atrakcyjności zamieszkiwania w tych miejscowościach będą się one wyludniać, a to spowoduje, że wszelkie działania będą bardzo utrudnione, i cywilizacyjnie, i ekonomicznie.

Po drugie kluczowym wyzwaniem dla regionu, wyzwaniem wzmacniającym atrakcyjność zamieszkiwania jest rzeczywista decentralizacja regionu. Nie ma powodu, aby przy sprawnej komunikacji część głównych regionalnych instytucji nie była zlokalizowana w Tarnowie, Bochni, Brzesku, Nowym Sączu, Limanowej, Nowym Targu, Suchej Beskidzkiej, Wadowicach, Myślenicach, Skawinie, Wieliczce, Olkuszu, Miechowie, Chrzanowie czy Proszowicach, a także w innych powiatowych miastach. Właśnie powiaty powinny być osią regionu. To wielka szansa dla tych miast, ale i szansa dla całości regionu. Bez takich działań wskazana wyżej atrakcyjność zamieszkiwania i nowa atrakcyjna narracja będzie praktycznie niemożliwa.

Podsumowanie

W przeszłości udało mi się prawidłowo określić nieoczywiste wyzwania stojące przed nami, a potem zostały wymyślone rozwiązania pozwalające optymalnie odpowiedzieć na te wyzwania. Także dzięki reakcji na te wyzwania Kraków, ale i Małopolska stały się jednymi z najlepiej rozwijających się miejsc w Polsce i Europie. Obecnie są wyzwania oczywiste: ekologiczne, demograficzne, gospodarcze i społeczne. Ale są też wyzwania nieoczywiste, na które też trzeba się przygotować.

Kolejne 20 lat życia Krakowa i Małopolski przypadną też na czasy niepokojów gospodarczych, społecznych i politycznych. W takich czasach kluczowe jest przywództwo, czyli ludzie mający wizję, umiejący do tej wizji przekonywać, ale też uwzględniający potrzeby i oczekiwania różnych grup społecznych i politycznych. Mieliśmy w Krakowie szczęście do przywódców – liderów samorządowych, umiejących reagować, czasem wręcz wyprzedzać wyzwania. To pozwoliło znaleźć się w tym miejscu, gdzie jesteśmy. Oby i tak było w przyszłości, w ciągu kolejnych 20 lat.

Polecane na stronie

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u