Kraków w czasach zarazy – 87. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2021 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

87. raz spotykamy się na lekturze bloga „Kraków w czasach zarazy”. Dziś niepodległościowo, pandemicznie, konfliktowo, frankowo i powyborczo. O czym w sprawach ogólnopolskich:

  • Święto Niepodległości w Polsce – godnie i niegodnie.
  • Pandemia rośnie, szpitale coraz bardziej przepełnione, władza błąka się.
  • Na granicy coraz ostrzej a rozwiązania są, tylko po co…
  • Hołownia – ciekawy plan.

W sprawach krakowskich o:

  • 11 listopada – Święto Niepodległości godnie i pogodnie.
  • Budżet – idą chude czasy.
  • Powyborczo o priorytetach.
  • Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju (lub mieście).

 

I sprawy ogólnopolskie:

1. Święto Niepodległości upłynęło w Polsce… jak? Chyba najlepsze określenie to, że upłynęło dziwnie. Dziwnie, bo co prawda w Warszawie był (prawie) spokojny marsz, w którym obok obywateli chcących uczcić święto Rzeczpospolitej szły osoby z jawnie faszystowskich ruchów z Polski i z zagranicy. Dziwnie, bo był to marsz państwowy, a Państwo reprezentował minister urzędu kombatantów, nie było premiera, prezydenta, ministrów. Dziwnie, bo nacjonaliści symbolicznie podpalili kopię Statutu Kaliskiego, który w 1264 roku nadał mniejszości żydowskiej wolność osobistą czy wyznaniową. Dziwnie, bo władze państwowe wzywały do jedności jednocześnie atakując opozycje. Taki dziwny Dzień Niepodległości. 

2. Pandemia znacząco rośnie, coraz więcej łóżek zajętych, coraz więcej chorych i zmarłych. Władza urządza kolejne szpitale covidowe, kosztem leczenia zwykłych ludzi. Jednocześnie władza odżegnuje się od wprowadzenia restrykcji dla niezaszczepionych, tak jak to jest w innych krajach. Ale w Polsce musi być inaczej. Dziwne to i niedobre, przecież umierają ludzie, nie tylko na covid, ale też dlatego, że szpitale są zajęte covidem. Ktoś poniesie odpowiedzialność za te błędy i zaniechania.

3. Sprawa uchodźców przerzucanych przez granicę od Białorusinów do Polaków, od Polaków do Białorusinów zaczyna być traktowana szerzej. Jest listopad, od lipca wiedziano, że na granicy będzie się działo. I co zrobiono? W październiku zarządzono budowę muru, a we wrześniu wprowadzono wojsko i stan wyjątkowy. A przecież… A przecież można było od razu podjąć działania, przecież można było już w we wrześniu zainteresować Europę i poprosić o współpracę europejskie służby, takie jak Frontex. To bardzo ważne, bo rozszerzające znaczenie konfliktu. Niestety tego nie zrobiono. Teraz nie rozszerza się kręgu decyzyjnego zajmującego się konfliktem, nie wprowadza się sprawy na forum europejskie, nie wprowadza się restrykcji finansowych i gospodarczych. Nawet nie rusza się białoruskich służb dyplomatycznych. Dziwne to jakieś…

4. Rzadko komentuję polityczne działania ogólnopolskie innych partii. Jednak teraz pokuszę się o skomentowanie drugiej co do wielkości siły politycznej na opozycji i działań politycznych pana Hołowni. Wielu atakuje go za brak chęci współpracy z PO. Ale w ostatnim wywiadzie dla Rzeczpospolitej pan Hołownia jasno wyłuszcza swoje racje, pokazując, że jego ruch walczy także o ludzi, którzy w przeszłości głosowali na PiS, rozczarowali się i szukają alternatywy. Dla nich taką alternatywą PO nie jest, a może być właśnie ruch Hołowni. Jak widać po przepływach elektoratu – coś w tym jest. 

I sprawy krakowskie:

1. Święto Niepodległości w Krakowie upłynęło „godnie i pogodnie”. Złożyliśmy kwiaty pod pomnikami Piłsudskiego i legionistów, potem pod pomnikiem Czynu Zbrojnego Polaków. Byliśmy w krypcie marszałka Piłsudskiego, a potem na Mszy Świętej za Ojczyznę w Katedrze Wawelskiej. Potem złożyliśmy wieńce pod Krzyżem Katyńskim na pl. płk. Studzińskiego, a następnie odbyły się uroczystości na pl. Matejki. Były ordery, zmiana wart, hymn Rzeczpospolitej, przemówienia, kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. A wieczorem wspaniała lekcja śpiewania, nie tylko pieśni patriotycznych i legionowych, ale i wspaniałych współczesnych. Były flagi na ulicach, budynkach i pojazdach miejskich, były marsze i pochody, był tramwaj patriotyczny, były lekcje patriotyzmu. Było godnie i pogodnie, po krakosku…

2. 15 listopada zostanie opublikowany projekt Budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej. Będzie bardzo ciężko. W zasadzie poza zadaniami obowiązkowymi możemy tylko realizować konieczne kontynuacje, zadania związane umowami i środkami UE. Nie ma znaczącego wzrostu dochodów podatkowych. Musimy się liczyć z trudnymi latami, bardzo trudnymi…

3. Platforma Obywatelska jest największą partią opozycyjną w Krakowie, elektorat PO jest w Krakowie największy w porównaniu z innymi. Niesie to szczególną odpowiedzialność nowo wybranych władz krakowskiej PO. Obecny stan pozwala planować ważne dla Krakowa i PO cele, czyli wygranie wyborów w Krakowie, zarówno do Rady Miasta, jak i do dzielnic i do Sejmiku. Obecnie Platforma jest w stanie doprowadzić do wygrania tych wyborów. Aby tak się stało, trzeba jasno określić priorytety działań. Według mnie te priorytety to upodmiotowienie członków krakowskiej PO, znaczące wzmocnienie krakowskich kół, wyjście do różnych krakowskich środowisk, pokazanie stanowiska PO wobec ważnych problemów Krakowa, rozszerzenie współpracy społecznej i politycznej w Krakowie, wreszcie pokazanie tego wszystkiego w dobrym emocjonalnym stylu. To według mnie priorytety, ale trzeba w tym ustalić wspólny konsensus i zrobić szczegółowy plan działania, czyli co, kto i kiedy oraz co z tego wyniknie. I jeszcze jedno, może najważniejsze – to praca dla krakowskiej PO powinna być głównym kryterium bycia kandydatem z list PO do różnych władz. 

4. Na końcu o tym, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju (mieście). Jedną najbardziej kontrowersyjnych postaci krakowskiego samorządu jest dyr. Łukasz Franek, dyrektor krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego, pracownik naukowy Politechniki Krakowskiej, odpowiedzialny za transport i ruch w Krakowie. To on (i jego współpracownicy) stoją za najważniejszymi działaniami Krakowa w zakresie ruchu, mobilności i nowych rozwiązań drogowych i transportowych. Te rozwiązania są dla wielu bardzo kontrowersyjne, wielu wnioskowało o zwolnienie dyrektora. A tenże dyrektor Franek zostaje członkiem zarządu międzynarodowego stowarzyszenia zajmującego się transportem. Miałem okazję wielokrotnie widzieć i słyszeć, jakim ekspertem jest dyr. Franek, jakim cieszy się poważnym autorytetem wśród specjalistów. Miałem też okazję widzieć rozwiązania transportowe w wielu miastach świata i wiem, że mimo kontrowersji, mimo że sam jeżdżę samochodem, mimo że sam czasem denerwuję się korkami i objazdami to dyr. Franek ma rację i zna perspektywę, w którą idą praktycznie wszystkie nowoczesne miasta Europy i świata. Po prostu tak jest i nawet jak nas to denerwuje to nie ma alternatywy. Przypominają mi się czasy zablokowania wjazdu samochodów na Rynek Główny w Krakowie. Też były protesty, też byli winni, też wydawało się to niemożliwe i niewłaściwe. A teraz? Czy ktoś wyobraża sobie Rynek Główny z samochodami, tramwajami, parkingami?

Polecane na stronie

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u