Kraków w czasach zarazy – 83. tydzień

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2021 r.

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

83. raz bloga „Kraków w czasach zarazy”. Pozdrawiam sporą rzeszę czytających bloga spoza Krakowa. Aż się dziwię. W sprawach krajowych dzisiaj poruszę:

  • Uchodźcy na granicach – diabelski dylemat i czytelne rozwiązania.
  • Polexit – obietnice i pozory.
  • Pandemia i znów czytelne rozwiązania.
  • Protest środowisk samorządowych w obronie mieszkańców.

W sprawach lokalnych poruszam:

  • Strategia Krakowa.
  • Budujemy budżet na kolejne lata.
  • Podatki i cudzoziemcy.
  • Wybory w PO – konieczne sprawiedliwe, proporcjonalne podzielenie się władzą.

 

I szczegółowe sprawy krajowe:

1. Na granicach wschodnich dramat i horror. Z jednej strony białoruski reżim ściąga ze wschodu uchodźców -mężczyzn, kobiety, dzieci i wpycha ich na polską/europejską granicę. Tam są odpychani przez polskie służby. W czasie jesiennych chłodów, zimna, wilgoci biedni ludzie są zawracani na granicę, a część choruje, wręcz umiera. Jedni twierdzą, że mamy diabelski dylemat – biednych ludzi nie możemy wpuścić, bo za chwilę będzie ich jeszcze więcej. A z drugiej strony mamy chorych, biednych, umierających, wśród nich dzieci. Rozwiązania nie są proste, ale przede wszystkim powinny być wpuszczone służby graniczne UE – Frontex. Po drugie ludzie powinni być zaopatrywani w ciepłe rzeczy, jedzenie, medykamenty. Po trzecie dzieci (i ich rodzice) powinni być chronieni. Po czwarte powinna być wprowadzona kontrola społeczna poprzez obecność mediów. Inaczej zostanie wstyd i zwłoki uchodźców po naszej stronie…

2. Polexit wg jednych to fake news, fałszywe zagrożenie, straszenie wielkim europaństwem, ale wg drugich powoli odchodzimy od UE – nie godzimy się z europejskim prawem, nie godzimy się na wyroki sądu europejskiego, chcemy pieniędzy, ale nie chcemy wspólnoty idei. Przy okazji z internetu: „Ciekawostka taka. Wiecie kto przed premierem Morawieckim straszył europejskim superpaństwem, zagrażającym prawom narodów? Nigel Farage kilka lat przed brexitem”. Dziś PiS, Kaczyński i Morawiecki mówią, że nie będzie Polexitu. Ale ten sam PiS, Kaczyński i Morawiecki wiele obiecywali, a robili często coś odwrotnego. Prezydent Duda wręcz mówił o wyimaginowanej wspólnocie (europejskiej), a za premierostwa p. Beaty Szydło symboliczne było wyprowadzenie unijnej flagi…

3. Pandemia narasta, a chorują przede wszystkim niezaszczepieni, umierają w ogromnej większości tylko niezaszczepieni. Dzieje się tak głównie w obszarach, gdzie jest mało zaszczepionych. W Europie w większości znaleziono rozwiązania. Po pierwsze i najważniejsze wszędzie w sprawach urzędowych, ale i rozrywkowych potrzebny jest certyfikat albo aktualny wynik badań. Po drugie służba zdrowia „umiera” i potrzebuje pieniędzy. A premier rządu RP mówi publicznie, że pieniądze są. Mówi tak prezes NBP. Więc jeśli są pieniądze, dlaczego nie ma ich dla lekarzy, pielęgniarek czy ratowników, a są na przykład dla telewizji publicznej?

4. W środę odbył się ogólnopolski protest środowisk samorządowych „w obronie mieszkańców”. W obronie mieszkańców dlatego, że to mieszkańcy zostaną poszkodowani kiedy samorządy, w wyniku Nowego Ładu, dostaną znacząco mniej pieniędzy. Szacuje się, że samorządy w ciągu 10 lat będą miały ok. 145 mld zł mniej. Co prawda mówi się o specjalnej subwencji inwestycyjnej, ale to będzie na 1 rok, jako subwencja inwestycyjna a nie na wydatki bieżące. A rozwiązania są oczywiste. Należy proporcjonalnie podnieść udział w podatku PIT. Niewiele straci Skarb Państwa, bo żyje głównie z VAT i innych dochodów, a zyskają samorządy. To jest rozwiązanie, które publicznie powinna pokazać cała, podkreślam, cała opozycja i zobowiązać się, że tak zrobi zaraz kiedy przejmie władzę. A premier i prezes NBP mówią, że są pieniądze – więc jeśli są, to także powinny być dla samorządów. Inaczej będzie w samorządach bieda…

Sprawy krakowskie:

1. Jako Miasto Kraków mamy od 2018 roku strategię o nazwie „Kraków 2030 – tu chcę żyć”. Ale minęło już kilka lat, przyszła pandemia, zmieniają się potrzeby i wyzwania społeczne, gospodarcze czy cywilizacyjne. I na to trzeba reagować. Dlatego Prezydent Miasta powołał doradczą radę ds. strategii, która to rada przeanalizuje strategię i dokona koniecznych zmian. Naukowcy, praktycy działań biznesowych, społecznych, naukowych oraz urzędnicy przyglądną się strategii i pokażą kierunki zmian. 

2. Jesień to czas budowania budżetu. Zbierane są szczególne zadania bieżące i inwestycyjne, określane priorytety, ustalane strategie i rozwiązania. Oczywiście kluczem są dochody, zarówno te podatkowe, jak i majątkowe, czy subwencje. W najbliższych tygodniach pokaże się wszystko. 

3. Jednym z niewątpliwie kluczowych dochodów Miasta są dochody z PIT, stanowiące około 30% wszystkich dochodów. PIT zależy od kilku czynników. Od liczby podatników, na którą mamy spory wpływ i ten wpływ wykorzystujemy. Poprzez Kartę Krakowską i akcję promocyjną zwiększamy znacząco liczbę podatników. Zwiększamy ją też poprzez wzrost liczby cudzoziemców zarejestrowanych w Krakowie i tu płacących podatki. Robi to Grodzki Urząd Pracy, skracając znacząco, bo zaledwie do 4 dni, czas wydawania dokumentów z GUP. Te działania dają około 45% wzrostu dochodów podatkowych. Pozostałe 55% wzrostu dawał wzrost średniej płacy i związany z tym wzrost „nadziału” podatkowego na podatnika. Ale teraz nastąpi znaczące zmniejszenie udziału samorządów w PIT. Dotychczas Kraków jako miasto na prawach powiatu miał ponad 50% udziału w płaconym w Krakowie PIT. Niestety znacząco zmniejszy się nadział podatkowy na podatnika, właśnie dlatego, że wejdzie Nowy Ład, a nie zostanie on zrekompensowany jak trzeba. I znacząco straci Miasto, a poprzez Miasto znacząco stracą mieszkańcy.

4. Idą wewnętrzne wybory w Platformie Obywatelskiej, także w krakowskiej PO. Mamy, jak na razie, 3 kandydatów na szefa krakowskiej PO: Szczęsny Filipiak (przewodniczący zarządu VII dzielnicy), Andrzej Hawranek (szef klubu radnych PO w Radzie Miasta, szef komisji budżetowej), Maciej Żmuda (przewodniczący zarządu dzielnicy V, dyrektor biura PO). W tych wyborach mam swój typ i pozwolę sobie o tym napisać, ale teraz o sprawie ważniejszej – o reprezentatywności. W PO działo się w przeszłości różnie. Bywało tak, że zwycięzca brał zdecydowaną większość, a partyjna opozycja dostawała bardzo mało lub wręcz nic i po krótkim czasie okazywało się, że jest źle. Bywało też tak, że zwycięzca brał większość, ale znaczącą mniejszość brała opozycja. I tak być powinno. Koła/środowiska powinny dostać w organach władzy: radzie powiatu, zarządzie powiatu i wśród delegatów mandaty proporcjonalnie do ilości czynnych członków. Jako czynnych można przyjąć liczbę członków uczestniczących w zebraniach wyborczych. Tylko takie proporcjonalne, parytetowe podzielenie władzy jest sprawiedliwe. Inaczej będzie chwilowe zwycięstwo większości i izolowanie mniejszości. A jeśli by tak było, to ze szkodą dla organizacji. 

Polecane na stronie

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u