Kraków w czasach zarazy – 32. tydzień

Zobacz wszystkie artykuły z cyklu Kraków w czasach zarazy >>

Kolejny, 32. tydzień Krakowa w czasach pandemii. Dziękując sporej rzeszy czytelników pokazuję sprawy ogólnopolskie i krakowskie.

Zaczynamy od spraw ogólnopolskich:

1. Pandemia rozlewa się po całym świecie. Ale różne kraje różnie reagują. Niemcy wprowadziły ścisłe reguły i zarówno medycznie, jak i ekonomicznie mają sukces – stosunkowo niski poziom zachorowań (statystycznie o połowę niższy niż w Polsce). Czesi mają gorzej, ale współpracują z Niemcami, którzy w swoich szpitalach obsługują także Czechów. Jest europejska solidarność, szkoda, że władze Rzeczpospolitej nie umieją z tego korzystać.

2. W Polsce niestety władze państwowe serwują nam coraz większy chaos. Co stało na przeszkodzie, aby ogłosić co kiedy będzie się działo. Co stało na przeszkodzie, aby najważniejsze decyzje były konsultowane z zainteresowanymi? Posłowie wyjawiają, że władze państwowe nie mają sformułowanej strategii i szczegółowych planów działania, w tym projektów aktów prawnych i działań lokalnych. Przecież na to było 5 miesięcy, można było ustalić co kto robi, kiedy i za ile. Można było ustalić, kto i jakie ograniczenia będzie miał i stosował. Tak jest w całej Europie, dlaczego nie mogło być w Polsce? Dlaczego restauratorzy, salony kosmetyczne i wiele innych działań gospodarczych jest zaskakiwanych sprzecznymi decyzjami? Dlaczego nie może być jak w całej Europie, gdzie wszystko jest konsultowane wcześniej, a działania są oczywiste dla wszystkich? Czy my Polacy jesteśmy gorsi niż reszta Europejczyków, że nikt nie pyta zainteresowanych o zdanie i wprowadza decyzje nieprzemyślane i nieskuteczne? Dlaczego władze Rzeczpospolitej nie informują przed, dlaczego nie konsultują? Ta różnica z resztą Europy jest na zdecydowaną niekorzyść dla naszych władz państwowych. 

3. W trakcie pandemii, kiedy tysiące, miliony Polaków drżą o zdrowie i życie swoje i swoich rodzin – Trybunał Konstytucyjny rozpatruje sprawę aborcji. To potraktowanie Polek i Polaków instrumentalnie i niegodnie. Sam jestem zwolennikiem kompromisu aborcyjnego, jak wielu Polaków, w tym idol PiS, śp. Lech Kaczyński, ale i wielu sympatyków obecnej władzy. I wobec takich osób, wobec łącznie 92% społeczeństwa przeciwnego zaostrzaniu zakazu aborcji, Trybunał Konstytucyjny decyduje o tym, że kobieta mająca dziecko realnie umierające musi to dziecko urodzić. Nie jest brane pod uwagę zdanie kobiet, których to dotyczy. Nie jest brane pod uwagę zdanie 92% społeczeństwa. Nie jest brane pod uwagę trwoga i śmiertelny strach kobiet, rodzących takie dzieci. Jako zwolennik kompromisu aborcyjnego niestety uważam, że ten ruch spowoduje za niedługi czas retorsję w postaci przerzucenia wahadła zupełnie w drugą stronę – wejdzie aborcja na życzenie i winnymi tego będą ci, co doprowadzili do obecnej decyzji. Straci Kościół Katolicki, którego jestem członkiem, bo straci sporo ludzi. Stracą ludzie środka, do których należę, bo polaryzacja będzie ogromna. Nie ma już kompromisu aborcyjnego. Stracą wszyscy, bo pękła ważna umowa społeczna i wszystko już można. A ci co wywołali ten temat, stracą w „politycznej kaźni”, jednak ostatecznie stracimy wszyscy. I robi się to w momencie, kiedy pandemia zagraża wszystkim, kiedy ludzie drżą ze strachu, licząc się z utratą zdrowia i życia, własnego i bliskich. To kompletny brak empatii i zrozumienia. To pierwszy ruch do ogromnej zmiany i rozszerzenia spraw aborcji. Kompromis aborcyjny został naruszony i krótki będzie czas, kiedy aborcja zostanie otwarta. 

I sprawy krakowskie:

1. Jako samorząd robimy co możemy, aby Kraków i mieszkańcy byli przygotowani na najtrudniejsze. Szkoły, instytucje edukacyjne, ośrodki pomocy społecznej, firmy i podmioty infrastrukturalne, obsługa mieszkańców –wszystko przechodzi w etap awaryjny. Dzielimy się na kilka (2-4) grup niewymieniających się kontaktami. Dzięki temu mamy dużą szansę, że w razie zakażenia możemy dalej i długo działać. To oczywiście spowalnia działanie UMK  i miejskich służb, ale zapewnia obsługę bieżącą, a to najważniejsze. Jednocześnie przygotowujemy wszystkie miejskie służby i jednostki na jeszcze trudniejsze warunki. Po testach jesteśmy przygotowani. 

2. Czas pandemii to czas wielkiej próby, także próby dla wielu organizacji i wielu osób. Ten egzamin ze sprawności, odwagi i woli działania wiele osób i organizacji zdaje w znakomitej formie. Wielokrotnie widzę to i staram się to doceniać i dziękować. Wielu radnych miasta, radnych dzielnic, organizacji pozarządowych, harcerzy, sąsiadów reaguje, pomaga, wspiera. Zawsze wspieram takie działania i dziękuję jeszcze raz tym wszystkim wspaniałym ludziom za ich odwagę, wysiłek, poświęcenie. Widzę też dziwne zachowania innych, ale może tak niektórzy reagują na stres, właśnie atakiem i niezrozumieniem. Jednak ludzi dobrej woli jest więcej i o nich będę mówił, pisał i dziękował. To czas próby, wielu pokazuje swoje pozytywne wartości, niektórzy nie umieją się w tym odnaleźć i atakują. „Ale ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim. Nie!”. To nie tylko Czesław Niemen, ale i wielu, wielu wspaniałych ludzi dobrej woli. I dzięki temu uda nam się przetrwać. A że niektórzy szukają małości, błędów, potknięć, szukają sposobów na zaatakowanie, to trudno, oni tak mają, ale to nie oni zwyciężą. Wygra świat zaangażowanych, mężnych, odważnych ludzi, a nie świat zawiści, kłótni, fake-newsów…

3. Jako samorząd mocno zaangażowaliśmy się w zabezpieczenie perspektyw dla pracowników, zatrudnionych w AMP i spółkach kooperujących, których może dotknąć zamknięcie wielkiego pieca. W piątek 23 października odbyło się zdalnie spotkanie przedstawicieli samorządu, urzędów pracy, pracodawców z AMP i podmiotów kooperujących, pracowników tych firm. Główny szef AMP zadeklarował kontynuowanie działań AMP w Krakowie, zadeklarował przedstawienie planu działania. Następne spotkanie 20 listopada. W ten sposób Miasto Kraków zajmuje się problemami krakowskich pracowników i pracodawców. 

4. Od 32 tygodni piszę ten cykl – Kraków w czasach pandemii. Piszę o działaniach i przygotowaniach Miasta, o sprawach ogólnopolskich, o problemach i o szansach, ale i wyzwaniach, jakie stoją przed nami. Zacząłem także cykl nowy, rozwojowy, o Krakowie po pandemii. Pisałem o Krakowskim Związku Metropolitalnym, jako sposobie na nowoczesny rozwój Krakowa. Ostatnio pisałem o Miejskim Centrum Kontaktu, jako wielkim narzędziu współpracy mieszkańców i Urzędu. Musimy Miejskie Centrum Kontaktu wdrożyć jak najszybciej. Bez niego jesteśmy w wielu sprawach ograniczeni. Gdyby było MCK, moglibyśmy jako Miasto udrożnić kontakty do Sanepidu i informować mieszkańców, co i kiedy muszą robić. Gdyby było MCK moglibyśmy informować kilkaset tysięcy mieszkańców Krakowa o działaniach Miasta, ale i o bieżących problemach i wymaganiach. Kraków miałby w postaci Miejskiego Centrum Kontaktu nowoczesne i bardzo skuteczne narzędzie kontaktu samorządu i mieszkańców działające w dwie strony. Kto tego nie rozumie, skazuje Kraków na archaiczne i bardzo nienowoczesne działanie. Ale na szczęście władze Krakowa są wobec nowoczesnych rozwiązań bardzo otwarte. Tworzymy nowoczesny i otwarty Kraków, a Miejskie Centrum Kontaktu będzie tej nowoczesności i otwartości najlepszym symbolem. 

Polecane na stronie

  • Nowa uchwała ws. zasad wynajmowania lokali komunalnych [ więcej ]
  • Nowy komisariat Policji [ więcej ]
  • Nowa ulica 8. Pułku Ułanów [ więcej ]
  • Rewitalizacja Fortu 52 Borek [ więcej ]
  • Akcja „Płać podatki w Krakowie” oraz Karta Krakowska – podsumowanie 2019 [ więcej ]
  • Ostatnie Okiem Przewodniczącego Bogusława Kośmidera [ więcej ]
  • Skwer Wolności na Estońskiej - marzenia się spełniają! [ więcej ]

Sprawy PO

  • Platformerski program gospodarczy – inauguracja Forum Gospodarczego Krakowskiej PO [ więcej ]

Najnowsze informacje

Multimedia   ·   Artykuły

Więcej informacji w dziale media >

  • © Bogusław Kośmider 2006-2019
stat4u